Kraj
Wsiąść do pociągu… prywatnego
W Kujawsko-Pomorskiem przełamano monopol PKP! Pierwszy w Polsce prywatny pociąg, należący do polsko-brytyjskiej spółki, ruszy w trasę 9 grudnia. Miejmy nadzieję, że rozwiezie po naszym kraju standardy obowiązujące w zachodniej Europie. Na przełamanie monopolu PKP odważyli się w Kujawsko-Pomorskiem, które na kolejowej mapie Polski jest średniakiem. Nie należy do przewoźniczych potęg jak Pomorskie, Śląskie czy Mazowieckie. Ani pod względem liczby przewożonych pasażerów, ani w rankingu długości tras. Dlaczego właśnie tam skutecznie uderzono w monopolistę? Może
Minister czy szkodnik?
W rękach Aleksandra Szczygły Wojsko Polskie staje się coraz bardziej armią operetkową Arogancja wypisana na twarzy, udawana pewność siebie w ruchach, ale mimo wszystko niespokojny wzrok i źle leżący, chociaż dobrej firmy garnitur. No i jeszcze charakterystyczny przerzedzony jeżyk na głowie, który ma dodać marsowego i dziarskiego wyglądu… Ci, którzy mają do czynienia z problemami obronności, ale nie tylko wyżsi oficerowie, powiedzą od razu: przecież to minister Aleksander Szczygło. Pierwszy kadrowy Urodzony w 1963 r. w warmińskich Jezioranach Szczygło byłby zapewne co najwyżej
Notes dyplomatyczny
Był w ubiegłym tygodniu prezydent Lech Kaczyński w Ameryce. I zaraz posypały się w MSZ komentarze dotyczące tego wydarzenia. A raczej – pewnych okoliczności z tym związanych. Zacznijmy od Sadosia. Otóż ten wiceminister, gdy przyszedł z Kancelarii Premiera do MSZ, niemal od startu wykonał dwa działania. Po pierwsze, wprowadził się do gabinetu Rafała Wiśniewskiego, tak jakby chciał pokazać, że jego na górze (gdy jeszcze był w MSZ jako rzecznik i pełnomocnik od obrazu Polski w świecie, darł koty z Wiśniewskim…). Po drugie, na dzień
Notes dyplomatyczny
Jeden z długoletnich pracowników MSZ podczas towarzyskiego spotkania usłyszał takie pytanie: – Panowie, mówią, że Anna Fotyga odwołuje z placówek dyplomatów „po Moskwie”, że wycina tych od Geremka, że zwalnia. A kogo wysyła w ich miejsce? Jakie są jej kadry? Jakie? A takie: Pani Joanna Kluzik-Rostkowska, minister pracy, ma jeden niewątpliwy sukces – znalazła pracę dla swojego męża, Dariusza Rostkowskiego, dziennikarza zajmującego się turystyką. Pan Rostkowski został bowiem dyplomatą, i to od razu wicedyrektorem Departamentu
Komsomołka wśród Kaczorów
Cwaniara czy zadymiara? Nelly Rokita potrafi zrobić wokół siebie szum. Z jej wpadek śmieją się wszyscy Od paru dni jest na ustach tysięcy osób. Zadymiara czy cwana sztuka? Nelly Arnold-Rokita. Urodziła się w Czelabińsku. Dzieciństwo spędziła we Frunze w Kirgizji. Mówi, że rodzice, Niemcy, znaleźli się tam z powodu prześladowań politycznych. Nie mówi, czy była biedna, czy bogata, wiadomo jednak, że ten gnębiony i prześladowany przez władze sowieckie ojciec był… dyrektorem „przedsiębiorstwa transportowo-naprawczego”. Podobnie prześladowany był
W służbie PiS
Po podporządkowaniu mediów publicznych, po całkowitym ich wyczyszczeniu teraz następuje atak na media prywatne. Po to, by je podporządkować Już 19 miesięcy temu po raz pierwszy przeczytałem w prasie, że są naciski, by prezes Solorz się mnie pozbył. Dwa miesiące później sam dowiedziałem się o dużych naciskach na bardzo wysokim szczeblu. Nie chcę mówić o szczegółach. Trwało to długie miesiące, dlatego trudno mówić o zaskoczeniu. Mogę się jedynie dziwić, że stało się to dopiero teraz. Bez żadnych podtekstów jestem wdzięczny
Kogo boi się Kaczyński
Agora, TVN, Polsat solą w oku liderów PiS Bez echa minęła zapowiedź pozwu o ochronę dóbr osobistych wydającej „Gazetę Wyborczą” spółki Agora przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu. Premier w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” stwierdził, iż „związki finansowe Agory z układem oligarchicznym w Polsce też istnieją”, co wzburzyło reprezentującego interesy prawne spółki mecenasa Piotra Rogowskiego. Podobnie rzecz się ma z przeciekami na temat niejasnych związków właścicieli: Polsatu – Zygmunta Solorza oraz ITI – Jana Wejcherta i Mariusza
Najazd PiS-jonarzy
Główną troską Urbańskiego jest to, żeby program podobał się Jarosławowi Kaczyńskiemu Nie oszukujmy się, obecny stan mediów publicznych to nie jest efekt przypadku, lecz świadomej gry. Ich przejęcie było pierwszą akcją PiS po wyborach, ustawę zmieniającą skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przeprowadzono przez Sejm w trybie ekspresowym, tak żeby zdążyć jeszcze przed końcem roku 2005. Potem prezesem TVP został Bronisław Wildstein, decyzja o tej nominacji zapadła po jego rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. Wildstein miał zrobić








