Obserwacje
Plereza pod naleśnikiem
Nie sposób opisać mody pierwszej połowy lat 50. bez fenomenu „bikiniarzy”. Wokół nich narosło wiele legend. Uważa się, że Leopold Tyrmand był ich przedstawicielem, że to on rozsławił ten styl ubierania się. Pisał o nich z sympatią: Polski bikiniarz był śmieszny i biedniutki, szył sobie marynarki u rodzimych krawców, których zamęczał swoimi pomysłami, i obcinał rogi kołnierzyków tandetnych koszul kupowanych w domach towarowych. Był zabawny, ale bez groteskowej mocy swych francuskich czy skandynawskich kolegów, budził raczej
Koguty mają życie futbolistów
Nielegalne walki w mieście bezprawia Korespondencja z Ekwadoru Kolejne uderzenia raz za razem przecinają powietrze. Rywale są w takim szale nienawiści, że nie dają rady wymierzać celnych ciosów. Przypomina to nawalankę przed sklepem, a nie bój zawodowców, którym dziś kibicuje jakieś 70 osób. W końcu czarny jak smoła kogut trafia w głowę drugiego. Rywal jest zamroczony, ale nie zamierza się poddawać. Rozgorączkowani emocjami Ekwadorczycy szaleją bardziej niż ptaki. W hangarze czuć zaduch spoconych ciał. Jest słabe
Nie sztuka ugotować, sztuka nazwać
Kuchenne rewolucje słownikowe Zmiany w naszym życiu postępują tak szybko, że polszczyzna dawno już przestała za nimi nadążać. W informatyce czy kosmetyce wstawiamy więc angielskie nazwy jak leci, bo na polskie odpowiedniki nie doczekalibyśmy się do końca życia. W gastronomii i kulinariach – odwrotnie. Tu kwitnie upajająca twórczość językowa – na każdym poziomie. Kołduny Breżniewa, Golonka Ericha Nazwać restaurację Stylowa, Relax czy Słoneczna to PRL-owski obciach. Teraz na każdym rogu wyrastają farmy, plantacje, aleje czy fabryki smaku. W nazewnictwie zdarza
Wigilie polskie z pierwszych i ostatnich stron gazet
Umówmy się: będzie bez żłóbków, choinek i kolęd. O czym poza tym pisała prasa w Wigilię dekady temu 1956 – ZOMO się rodzi Premier Józef Cyrankiewicz na zebraniu w Hucie im. Lenina: „Wolałbym tu przyjść jako Dziadzio Mróz czy Święty Mikołaj, rozdający podarki. Ale nasza sytuacja gospodarcza jest trudna i ciężka…”. 24 grudnia Rada Ministrów przyjęła uchwałę o utworzeniu ZOMO. Ogłoszenie z „Życia Warszawy”: „Komenda MO m.st. Warszawy zatrudni chętnych do pracy w charakterze milicjantów. Warunki
Serdecznie jak w Gruzji
Drogą Wojenną przez Kaukaz Wysoki Ważnym punktem naszej podróży po Gruzji jest Stepancminda, niewielka miejscowość niedaleko granicy z Rosją, a dokładniej z Osetią Północną. Położona na wysokości 1750 m n.p.m., u stóp lodowca, nad rzeką Terek, stanowi doskonałą bazę wypadową w rejon Wąwozu Darialskiego (bocznego pasma Wielkiego Kaukazu) i góry Kazbek – marzenia odważnych turystów próbujących zmierzyć się ze słynnym gruzińskim pięciotysięcznikiem, trzecią pod względem wysokości górą Kaukazu. Do Stepancmindy droga wiedzie z Tbilisi,
Zaginiony narzeczony
17 lipca 2000 r. około godz. 21 Jacek wziął rower i powiedział, że jedzie do swojej dziewczyny. Nigdy nie wrócił Podobno ludziom zdarza się znikać bez śladu. Podobno istnieje coś takiego jak zbrodnia doskonała. W policyjnych statystykach zaginięć kryje się mroczny sekret – „ciemna liczba zabójstw”. „Archiwum X” to pierwsza w Polsce jednostka rozwiązująca po latach niewyjaśnione sprawy kryminalne. Udowadnia, że nic, a zwłaszcza ludzie, nie ginie bez śladu. Że sprawiedliwość w końcu dopadnie każdego mordercę.
Polak na krańcu świata
Obieżyświatów, którzy zdobywają międzynarodową renomę, możemy liczyć w dziesiątkach Skąd się w nas bierze chęć do dalekich wypraw, skoro jesteśmy narodem osiadłym? Bo chociaż Polaków można spotkać w różnych zakątkach świata, to znaleźli się tam z reguły nie z powodu zamiłowania do podróży, lecz na skutek dziejowych zawirowań. W ostatnich 300 latach polskich podróżników można było policzyć na palcach jednej ręki – Maurycy Beniowski, Jan Potocki, Paweł Strzelecki, Henryk Arctowski. Dziś natomiast obieżyświatów, którzy zdobywają nawet
Psia osoba
W Warszawie tylko 20 niewidomych dostało psa przewodnika, w całej Polsce – zaledwie 150 Dla mnie to było uskrzydlenie – kiedy złapałam za uprząż i smycz, mogłam przestać się zastanawiać, czy dobrze macham białą laską, czy zaraz nie właduję się na jakiś śmietnik, słup lub kwietnik – mówi Dorota Ziental, która od czterech lat ma swojego psa przewodnika. Inni niewidomi potwierdzają, że pies przewodnik to niesamowite ułatwienie. Ale, niestety, w Polsce działa tylko ok. 150 psów przewodników,
Mordownie z dalekiego równika
Tu, jeśli ktoś wejdzie komuś w drogę, zwyczajnie się go załatwia. I tyle Korespondencja z Ekwadoru Uciekam wzrokiem od jej ciemnych jak węgiel oczu zuchwale połykających mnie w całości. Gapię się na sztangi, poprawiam koszulkę, ale nic nie pomaga, bo nieustannie się we mnie wpatruje. Spoglądam więc na nią, choć wiem, że to nie najlepszy pomysł. W końcu idę w drugi kąt siłowni, kładę się na ziemi i zaczynam robić brzuszki. Mija parę chwil i znów jest blisko mnie. Błękitne
Matki, żony i kochanki w emiratach
Nie poznałam tu żadnej szczęśliwej w małżeństwie Europejki Małżeństwo jest centralnym wydarzeniem w życiu miejscowej kobiety, niezależnie od jej statusu ekonomicznego czy stopnia tradycjonalizmu. Jej przyszłość orbituje wokół figury męża. Modlitwy i życzenia wszystkich krewnych skupiają się na osobie przyszłego małżonka. Dobry i oddany mąż jest jak złote runo. Zły obróci życie dziewczyny w gehennę. Zawsze dziwiło mnie, dlaczego żonaci Emiratczycy kompletnie nie czują się ograniczeni więzami małżeńskimi. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich






