Od czytelników
Listy od czytelników nr 1/2017
Jestem wdzięczny za stan wojenny Dopiero teraz widzę, jakimi nieudacznikami byli niektórzy czołowi działacze Solidarności, którzy przy Okrągłym Stole otrzymali od „komuchów” władzę wraz z całym majątkiem państwowym. Jeszcze dziś wydaje im się, że to wszystko sobie wywalczyli, a przecież prawda jest taka, że dostali to wszystko na tacy, bo zaistniały po temu warunki. Skończyła się epoka doktryny Breżniewa, przyszła epoka Gorbaczowa i rozpadu ZSRR, a tym samym nieaktualny stał się podział Europy na strefy wpływów
Listy od czytelników nr 52/2016
Pozbawianie stopni generalskich nie ma sensu Mam 61 lat. Osiągnęłam już wiek emerytalny, ale jeszcze pracuję jako wykładowca na jednej z wrocławskich uczelni. W chwili wprowadzenia stanu wojennego miałam 26 lat, byłam początkującym nauczycielem akademickim. Bardzo dobrze pamiętam tamte czasy, ze zdumieniem więc czytam i słucham wypowiedzi młodych, np. 30-letnich dziennikarzy, „polityków” i „historyków”, którzy ówczesne wydarzenia znają tylko z opowieści i lektury i nie mogli sobie o nich wyrobić własnego zdania, ale komentują je tak, jakby widzieli wszystko na własne
Listy od czytelników nr 51/2016
Czołgi grzały już silniki Służyłem w Wojskach Ochrony Pogranicza. W pierwszych latach stanu wojennego (1982-1983) byłem na jednej ze strażnic na granicy południowej. Jej dowódcą był oficer w stopniu majora. Nasze spotkanie miało charakter służbowy, ale w WOP był odmienny klimat niż w innych formacjach mundurowych, rozmawiało się szczerze. Major opowiadał, że przez dłuższy czas przed ogłoszeniem stanu wojennego jego żołnierze wracający z nocnej służby meldowali o dziwnych zdarzeniach po czeskiej stronie. Z porośniętych lasami miejsc
Listy od czytelników nr 50/2016
Świeckość to normalność Tak, świeckość to normalność, ale nie w Polsce. Po 1989 r. wszystkie ekipy rządowe flirtowały z Kościołem. Rezultaty są widoczne. Pokazaliśmy się chyba jako najbardziej zacofany naród Europy. Czy i jak można to odkręcić? Jacek Nadzin Po arabskiej – ukraińska wiosna? Wyrazy szacunku dla PRZEGLĄDU za artykuł „Musimy z nim się układać” (nr 47), który był przekładem bloga Pata Buchanana. Zapewne Buchanan zapoznał się z książką prof. Rolfa-Dietera Müllera „Wróg jest na Wschodzie”. Autor dowodzi w niej, że idea
Trzy filmy – jeden wątek
„Katyń”, „Smoleńsk” i „Wołyń” – trzy obrazy, rejestrujące trzy różne wydarzenia, mające miejsce w różnych okolicznościach i historycznych czasach, w antynomicznych (zdawać się może) sytuacjach i politycznych konotacjach, mają jedno wspólne tło, zapomniane i ukryte pod cieniem
Przyklepywanie ogólnopolskiej afery gruntowej
Ośmielam się nie tylko wskazać (zamilczaną przez media prawicowe) próbę „przyklepania” ogólnopolskiej afery gruntowej przez Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przy pomocy knota prawnego zwanego projektem ustawy (nr UD75), ale także przypomnieć problem z gruntami i żądaniami Spółdzielni Mieszkaniowej im. W.Z.
Listy od czytelników nr 49/2016
Sienkiewicz i „czerń” Prof. Stanisław Filipowicz w wywiadzie „Czy wiemy, co może być za zakrętem?” (PRZEGLĄD nr 45) wspomniał o pracy Eliasa Canettiego „Masa i władza” i dodał: „A propos – podobną intuicję miał nasz wielki rodak Sienkiewicz. Przecież w »Ogniem i mieczem« mówi on o czerni kozackiej… To doświadczenie kontaktu z ludźmi, którzy działają w sposób żywiołowy, w jakimś zapamiętaniu, omamieniu”. Sienkiewicz nie pisał o „czerni kozackiej”. W dawniej polszczyźnie czernią nazywano z lekceważeniem albo pogardliwie motłoch, tłuszczę czy zbuntowane pospólstwo. Między
Owoc nieudanego konsensusu
Demoliberalny mainstream załkał nad wynikiem wyborów w USA. Zwyciężył populista, seksista, nieokiełznany prostak i nieliczący się z dotychczas obowiązującymi w political correctness słowami osobnik, zwolennik autorytarnych rozwiązań, człowiek nie-wiadomo-skąd (jednak jest to osoba uosabiająca mit Ameryki
Listy od czytelników nr 47/2016
Kukliński nie zasłużył na generalskie szlify Przykro mi z powodu podjętej przez prezydenta Andrzeja Dudę decyzji o pośmiertnym awansowaniu Ryszarda Kuklińskiego do stopnia generała brygady. Człowiek ten, nosząc mundur oficera Wojska Polskiego, był przecież szpiegiem. Znajomi oficerowie, którzy byli w Wietnamie, mówili mi, że zwerbowanie Kuklińskiego przez służby amerykańskie nastąpiło w znany od lat sposób, tym bardziej że lubił on kobiety. Jednym z mitów dotyczących Ryszarda Kuklińskiego jest to, że działał z pobudek ideologicznych. Trudno w tę ideowość uwierzyć, mając
Listy od czytelników nr 48/2016
Minister chaosu (PRZEGLĄD nr 47/2016) Nie jestem zwolennikiem reformy, ale zabawne, że przeciw niej używa się tych samych argumentów, które padały podczas tworzenia gimnazjów kilkanaście lat temu. Michał Suchoń Nikt nie wie, po co powstały gimnazja. Nie było problemu z patologią w ośmioletnich podstawówkach. Śmieszą trochę te argumenty o super programach stosowanych w gimnazjach w celu humanizowania uczniów. Nie trzeba by stosować tych programów, gdyby nie istniały gimnazja. Do niedawna sam SLD był przeciwnikiem gimnazjów, teraz występuje jako główny






