Od czytelników
Listy od czytelników Nr 10/2016
Kto napisze o ofiarach „żołnierzy wyklętych” Często bywam w zaprzyjaźnionej księgarni. Szperam po półkach, wyszukuję interesujące mnie tytuły. Od dłuższego czasu znajduję na tych półkach mnóstwo książek opisujących dokonania „żołnierzy wyklętych” czy też „żołnierzy niezłomnych”. Gloryfikacja tych ludzi i ich czynów jest przerażająca. Opisy sprowadzają się do wyliczanki, ile zlikwidowali posterunków MO z milicjantami, ilu zlikwidowali pracowników UB, żołnierzy WP, członków PPR, a także ludzi podejrzanych o współpracę z „komunistami”, tzn. geometrów, nauczycieli,
Listy od czytelników Nr 9/2016
W sprawie szafy gen. Kiszczaka Medialne zamieszanie i emocje wokół sprawy szafy (czy sekretarzyka) gen. Kiszczaka jest uwikłane w postrzeganie historii w kategoriach średniowiecznej hagiografii. Póki nie ma ostatecznych ustaleń pracowników IPN bądź innych ekspertów co do prawdziwości danych zawartych w owych materiałach, trudno się do nich odnosić. Jednak problemem jest u nas to, że postacie historyczne są zazwyczaj przedstawiane w sposób zero-jedynkowy. Albo jako nieskazitelne, albo przeciwnie – do szpiku kości złe i zaprzedane „siłom ciemności”. Tymczasem ludzie
Listy od czytelników Nr 8/2016
Na celowniku komisji Przy okazji szopki z podkomisją ds. katastrofy smoleńskiej zaczynam się zastanawiać, czy nie powinna istnieć jakaś instytucja mająca prawo odbierać tytuły naukowe. Mój szacunek dla ludzi nauki został bardzo nadwątlony choćby przez profesora uznanej krakowskiej uczelni, który przyznał, że podczas wywiadu w sprawie katastrofy blefował, czyli zwyczajnie skłamał. Ale są też inni, nieukrywający, że nie byli na miejscu katastrofy, nie badali materiału dowodowego, a jeśli nawet mają tytuły naukowe (co jest wykorzystywane do budowania wiarygodności zespołu),
Listy od czytelników Nr 7/2016
Historia ku przestrodze Z rozmowy z Tomaszem Sulimą (PRZEGLĄD nr 2) dowiedziałam się, że 6 sierpnia 2015 r. prezydent Andrzej Duda powiedział: „Będę robił wszystko, by wiedza o »żołnierzach wyklętych« była obowiązkowym elementem nauczania historii w szkołach”. Taka inicjatywa jest godna uznania, bo o zbrodniach tzw. żołnierzy wyklętych popełnionych na Białostocczyźnie należy mówić, pisać i nauczać młodzież w szkołach. W aktach sądowych z procesów Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i Romualda Rajsa „Burego”, które znajdują się w archiwum Instytutu
POPiS
W n-rze PRZEGLĄD-u 5/839/2016 z dn. 1-7.02 br. prof. Bronisław Łagowski w swym komentarzu „Rozdwojenie czy jedność” pisze de facto o tworze od lat nazywanym przeze mnie – POPiS-em. To konglomerat prawicowo-konserwatywno-klerykalnych przekonań (z różnymi odcieniami i intensywnością manifestacji tych poglądów) będący klonem
Listy od czytelników Nr 6/2016
Lewica musi odnaleźć się na nowo Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem artykuł prof. Andrzeja Walickiego „Stare zadania dla nowej lewicy” (PRZEGLĄD nr 3). Za szczególnie ważny uważam fragment poświęcony zagrożeniom, jakie mogą wynikać z próby realizacji prawicowej wizji zintegrowanej wspólnoty narodowej. Kiedy czytam o skutkach ekonomicznych, przypominam sobie książkę prof. Tadeusza Kowalika „www.PolskaTransformacja.pl”, w której autor wnikliwie analizuje przekształcenia ekonomiczne w naszym kraju po 1989 r. Trudno jednak znaleźć w artykule prof. Walickiego propozycje wzmocnienia
Umyślna destrukcja SLD
Dobrze się stało, że PRZEGLĄD drukuje głosy eseldowskich dołów. Obrazuje w ten sposób przepaść, jaka dzieli je od przywódców partii. W opublikowanym 14 grudnia artykule „Widziane z partyjnego dołu” Wiesław Stebnicki, przewodniczący SLD w powiecie bieszczadzkim, zdiagnozował
Listy od czytelników Nr 5/2016
Mord na białoruskim gimnazjaliście Tomasz Sulima w rozmowie „Prawo do pamięci” (PRZEGLĄD nr 2) mówi o działalności polskiej partyzantki na Białostocczyźnie w latach 40. i 50. Niektóre oddziały partyzanckie, sprzeciwiając się nowej władzy, kierowały swoją nienawiść na Bogu ducha winnych białoruskich mieszkańców i tych Polaków, którzy współdziałali z władzami w podnoszeniu z gruzów zniszczonych miast i wsi. Pamiętam takie wydarzenie z mojego rodzinnego Bielska Podlaskiego. W tamtejszym gimnazjum białoruskim w 1946 r. uczył się w IV klasie Włodzimierz Supruniuk ze wsi Ryboły.
Listy od czytelników Nr 4/2016
Dziennikarz służy czytelnikom „Podział mediów jest twardszy od podziału partyjnego. Media czują się sługami sprawy. (…) My, dziennikarze, jesteśmy na pierwszej linii frontu”. Taki cytat z Rafała Ziemkiewicza znalazł się w tekście „Media popłynęły” (PRZEGLĄD nr 3). Niestety, ten, dla kogo „służba sprawie” to walka o jedną partię, nie jest dla mnie dziennikarzem. Dziennikarz służy czytelnikom. Prawica zarzuca Tomaszowi Lisowi, że o tym zapomniał. W dużej mierze to prawda – stał się
Listy od czytelników Nr 3/2016
Co się wydarzyło w kwietniu 966 roku Zapowiada się, że w kwietniu propaganda będzie przekonywała Polaków, że obchodzimy 1050-lecie: a) istnienia państwa polskiego, b) chrztu Mieszka I (Mieczysława), c) chrztu Polski. Taka zbitka faktologiczna jest błędna, jednak obawiam się, że większość mediów nie potrafi się obronić przed tego rodzaju iunctim. To prawda, że brak nam pisanych źródeł wykazujących istnienie państwa Mieszka I na wiele lat przed 966 r. Jednak archeologia i historia powszechna wskazują, że w 966 r.








