Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników Nr 5/2016

Mord na białoruskim gimnazjaliście Tomasz Sulima w rozmowie „Prawo do pamięci” (PRZEGLĄD nr 2) mówi o działalności polskiej partyzantki na Białostocczyźnie w latach 40. i 50. Niektóre oddziały partyzanckie, sprzeciwiając się nowej władzy, kierowały swoją nienawiść na Bogu ducha winnych białoruskich mieszkańców i tych Polaków, którzy współdziałali z władzami w podnoszeniu z gruzów zniszczonych miast i wsi. Pamiętam takie wydarzenie z mojego rodzinnego Bielska Podlaskiego. W tamtejszym gimnazjum białoruskim w 1946 r. uczył się w IV klasie Włodzimierz Supruniuk ze wsi Ryboły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 4/2016

Dziennikarz służy czytelnikom „Podział mediów jest twardszy od podziału partyjnego. Media czują się sługami sprawy. (…) My, dziennikarze, jesteśmy na pierwszej linii frontu”. Taki cytat z Rafała Ziemkiewicza znalazł się w tekście „Media popłynęły” (PRZEGLĄD nr 3). Niestety, ten, dla kogo „służba sprawie” to walka o jedną partię, nie jest dla mnie dziennikarzem. Dziennikarz służy czytelnikom. Prawica zarzuca Tomaszowi Lisowi, że o tym zapomniał. W dużej mierze to prawda – stał się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 3/2016

Co się wydarzyło w kwietniu 966 roku Zapowiada się, że w kwietniu propaganda będzie przekonywała Polaków, że obchodzimy 1050-lecie: a) istnienia państwa polskiego, b) chrztu Mieszka I (Mieczysława), c) chrztu Polski. Taka zbitka faktologiczna jest błędna, jednak obawiam się, że większość mediów nie potrafi się obronić przed tego rodzaju iunctim. To prawda, że brak nam pisanych źródeł wykazujących istnienie państwa Mieszka I na wiele lat przed 966 r. Jednak archeologia i historia powszechna wskazują, że w 966 r.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 2/2016

Manipulacja polityczna PiS W wyniku wyborów PiS uzyskało w Sejmie bezwzględną większość (51,9%) miejsc i twierdzi, że otrzymało mandat na reprezentowanie całego narodu. Prosta arytmetyka wyborcza wskazuje jednak, że jest to brutalna manipulacja polityczna. Większość parlamentarna PiS (235 posłów na 460) została bowiem wybrana głosami 5,7 mln obywateli, a więc zaledwie 18,7% z 30,5 mln uprawnionych do głosowania. Tak więc większość parlamentarna jest w rzeczywistości mniejszością „narodową”, odpowiadającą 18,7% uprawnionych do głosowania obywateli. PiS posługuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników Nr 1/2016

Należymy do najgorszego sortu Dziękuję serdecznie red. Ewie Rogowskiej za współczucie okazane nam, seniorom, i za otuchę, bo na poprawę nieszczęśliwego losu już nie liczę. Moja żona przez osiem lat chorowała na alzheimera. Wiem, co to znaczy opiekować się osobą, którą kochało się przez całe życie, i doczekać tak dramatycznych chwil jak ta, gdy kochana osoba podchodzi z nożem w ręku i mówi: „Wynoś się, bo zaraz przyjdzie mąż i cię załatwi”. Cały świat wali się wtedy na głowę. Na państwo nie mogę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Libia: obraz zatrzymany w czasie

Polskę czekają niełatwe decyzje względem migrantów z krajów arabskich i z subsaharyjskiej Afryki. Jednym z głównych kanałów przemytu ludzi jest Libia, sama targana nieładem i wojną domową. Nie czuję się powołany by wymądrzać się w te czy wewte na ten temat

Od czytelników

Listy od czytelników nr 52/2015

„Kuźnica” wzywa do obywatelskiej aktywności Stowarzyszenie „Kuźnica” zwraca się dziś nie tylko do swoich członków i sympatyków, lecz do całej opinii społecznej, ze słowami niepokoju, przestrogą i wezwaniem do działania. Od co najmniej 10 lat ugrupowania rządzące Polską lekceważą zasady kultury politycznej, nie rozumieją konieczności rozwijania kultury prawnej w naszym społeczeństwie. Ostatnio doszedł do tego ich instynkt agresywnego odwetu, odwołanie do populistycznej demagogii, nacjonalizmu i ksenofobii. Szczególnie niebezpieczne jest podważanie ładu konstytucyjnego i naszych związków z Unią Europejską, naszego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 51/2015

Prezydenta prawa i obowiązki Akty prawne należy czytać zgodnie z ich esencją. Oprócz art. 126 ust. 2 Konstytucji RP polecam art. 173: „Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”, oraz art. 126 ust. 3: „Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach”. W tych aktach opisano szczegółowo, co prezydentowi wolno. Nie ma tam nic o „decyzyjności czy rozstrzyganiu kwestii”, nawet „zasadniczych” związanych z konstytucją. To, komu ta kompetencja przysługuje, jest zapisane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 50/2015

Jesteśmy potomkami ludożerców! W 47. numerze PRZEGLĄDU ukazał się artykuł Marka Konarzewskiego „My, ludożercy”, będący fragmentami szerszego opracowania tegoż autora. Na zakończenie artykułu czytamy: „Tak oto my, przedstawiciele cywilizacji brzydzących się ludożerstwem, NAJPRAWDOPODOBNIEJ (podkreślenie T.M.) sami okazaliśmy się potomkami ludożerców”. Nie wdając się w szczegóły, pragnę zatem podać, że w trakcie moich wykopalisk archeologicznych na terenie Wielkopolski kilkakrotnie natrafiłem na szczątki ludzkie będące pozostałościami praktyk kanibalistycznych. W dodatku pochodzą one

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 49/2015

Stenogramy pogrążają nieudaczników „Zabrakło pięciu głosów. Ziobrę uratowała frekwencja. Nieobecnych było dziewięciu posłów PO, m.in. Ewa Kopacz i Radosław Sikorski, i ośmiu PSL, m.in. Waldemar Pawlak i Janusz Piechociński”, czytam w tekście „Ujawnione stenogramy pogrążają Ziobrę” (PRZEGLĄD nr 48). Brakujące głosy nie musiały należeć do koalicji rządzącej. Godna uznania jest delikatność, z jaką nie wspomina się aktywności poselskiej lewicy w tym głosowaniu. Ale pamiętamy, że na sali sejmowej nie było wtedy Jana Cedzyńskiego, Tadeusza Iwińskiego, Artura

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.