Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Polak w programie Apollo-11

W nr. 31 „Przeglądu” ukazał się artykuł „Astronautów ocalił długopis”, w którym Krzysztof Kęciek opisał przebieg misji statku Apollo-11. Mało kto wie, że w 400-osobowym zespole NASA przygotowującym załogowy lot na Księżyc pracował uczony polskiego pochodzenia, Kazimierz Piwoński, alias J.K. Meson, który był konstruktorem radaru, tzw. Rendezvous Radar, umożliwiającego spotkanie w przestrzeni na orbicie księżycowej statku Apollo-11 z pojazdem księżycowym LM i ich powrót na Ziemię. Kazimierz Piwoński urodził się w 1920 r. w Bytomiu w powiecie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

„Fakty” z piątej ręki

Daniel Olbrychski odpowiada po tekście „Butelka z celuloidu” Szanowny Panie Redaktorze, W czasie wakacji czytuje się rozmaite głupstwa. Ale co ma zrobić człowiek, który czyta bzdury na swój temat? Przez swoje długie życie zawodowe naczytałem się o sobie niewiarygodną ilość obrzydliwości. Miały różne konteksty. Polityczne również. Jako człowiek aktywnie sprzyjający opozycji rozumiałem napadających mnie Urbana, Kałużyńskiego, Krzywobłocką, Gontarza, Raczka, że wymienię „luminarzy”, aż do Wiesława Kota włącznie. Pisano o mnie obszernie w wielu językach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Kotłownia – wracamy do tematu

Po tekście „Kotłownia” opublikowanym w poprzednim numerze „Przeglądu” otrzymaliśmy list, uzupełniający historię działalności WGI. Obrazuje on nastroje, jakie panują wśród osób, które zetknęły się z działalnością WGI. Oto jego fragmenty. Wszystko zaczęło się na przełomie 2000 i 2001 r., kiedy to pan Włodzimierz Soporek, główny udziałowiec Polamu Warszawa, spotkał się z panem Neilem Balfourem, biznesmenem z Wielkiej Brytanii, który z miłości do Polski zaczął u nas robić interesy. Razem w 2001 r. zrobili interes pod tytułem „Kupujemy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Wybór większego zła

W felietonie „Brudna rewolucja” („Przegląd” nr 26) prof. Bronisław Łagowski dziwi się, dlaczego w latach 80. gen. Wojciech Jaruzelski zaprzepaścił okazję samodzielnego dokonania rewolucji ustrojowej przez wprowadzenie kapitalizmu rynkowego i swobodnego tworzenia organizacji politycznych. Nie może zrozumieć, z jakiego powodu: „Zamiast zrobić samemu to, co było konieczne i co przynosiło chwałę, gen. Jaruzelski ze swoją ekipą i partią przekazali to zadanie »Solidarności« …”. Podobne opinie głosiło wielu tzw. rozsądnych i wolnych od ideologicznego zacietrzewienia. Według nich,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Wyrok dla Kiszczaka

Ukłuła mnie cisza, jaka zapadła po wyroku więzienia dla gen. Czesława Kiszczaka za wydanie w grudniu 1981 r. „tajnej instrukcji, która pozwalała dowódcom pododdziałów milicji decydować o strzelaniu do strajkujących”. Kiszczak miał się przyczynić do śmierci dziewięciu górników w kopali Wujek, a szyfrogram z tajną instrukcją nadał przed uprawomocnieniem się dekretu o stanie wojennym, czyli bezprawnie. Milczą publicyści, wody nabrali w usta uczeni prawnicy, nie zgłasza protestu rzecznik praw obywatelskich. Wprawdzie Kiszczak w 1981 r. nie był „człowiekiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Cztery choroby profesorów

Po kilku etatach Artykuł Jacentego Wertyczki przeczytałem i ze zrozumieniem, i z niesmakiem. Jest typowym przykładem, jak można pogrążyć słuszną sprawę za pomocą niepotrzebnego przejaskrawiania i demagogii. Szkoda. (…) Moje zastrzeżenia nie dotyczą jedynego konkretnego przykładu – filozofa, któremu udowodniono plagiaty, na podstawie których zrobił on – na szczęście krótką – karierę. Natomiast dalsza część artykułu traktuje o przypadkach, które albo są jednak wyjątkowe (tak jak przypadek tego filozofa), albo po prostu nieprawdziwe. Jak byłoby możliwe nagminne łamanie ustawy o szkolnictwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media Od czytelników

Myszką wokół Lwa

Internauci o tzw. aferze Rywina Mało która sprawa wywołuje wśród internautów tyle emocji, co tzw. afera Rywina. W sieci pojawiają się tysiące komentarzy na ten temat. Pokazują one, co Polacy sądzą o sprawie, jak ją postrzegają, co z niej zrozumieli, co jest dla nich najważniejsze, jak oceniają pracę sejmowej Komisji Śledczej i co myślą o ludziach zamieszanych w aferę. Oczywiście surfujący po sieci to specyficzny krąg i nie można ich traktować jako reprezentantów wszystkich grup społecznych. Są to zazwyczaj osoby młode,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Brudny handel lekami – cd.

Przedstawiciele medyczni przyznają się do nieuczciwości, lekarze się tłumaczą, pacjenci nie wierzą, że są dobrze leczeni Kolejna burzliwa dyskusja w portalu internetowym Onet. Internauci spierali się na temat tekstu „Brudny handel lekami” z poprzedniego numeru „Przeglądu”. Odezwali się pacjenci, lekarze i repy, czyli przedstawiciele firm farmaceutycznych, prowadzili pasjonującą wymianę zdań. Przedstawiciele firm farmaceutycznych opowiadali o swojej pracy. „Rep ma sprzedać lek. I to nie pacjentowi, ale lekarzowi, bo to on podejmuje decyzję o przydatności specyfiku. Nieuczciwość jest wszędzie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Rozwiązać PAN

Listy po artykule Cezarego Wójcika o kryzysie polskiej nauki Tekst Cezarego Wójcika pt. „Rozwiązać PAN” wywołał żywą reakcję nie tylko ludzi nauki. Spodziewaliśmy się jej. Wiedzieliśmy bowiem, że artykuł zawiera nader ostre sformułowania i wnioski. Mając to na względzie, a przede wszystkim dobro polskiej nauki, zdecydowaliśmy się na publikowanie artykułu dr. Wójcika bez skrótów. Dziś prezentujemy pierwszą część korespondencji, jaką otrzymaliśmy po wspomnianym tekście. Andrzej Walicki Oburzył mnie artykuł Cezarego Wójcika pt. „Rozwiązać PAN”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Jak żyć po gwałcie

Zostałam zgwałcona. Później próbowałam się zabić, ale uratowali mnie. Każdy nowy dzień to dla mnie koszmar Artykuł Edyty Gietki pt. „Gwałt”, który ukazał się w poprzednim numerze „Przeglądu” (nr 6), wywołał duże poruszenie wśród czytelników i internautów. Na stronie portalu Onet.pl rozgorzała dyskusja na temat gwałtu, jego konsekwencji psychicznych i fizycznych oraz kary, jaką powinno się za taki czyn wymierzać. Odezwały się nawet kobiety, które to straszne przeżycie mają za sobą. Niektóre po raz pierwszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.