Opinie
Zbiorowa histeria twórców?
W czasie największych opresji Polacy wiedzieli, że trzeba chronić kulturę i jej twórców. Dziś się ich niszczy Jako prezes Związku Polskich Autorów i Kompozytorów ZAKR – organizacji, która skupiała i skupia najwybitniejszych autorów i kompozytorów tworzących dla radia, telewizji, polskiej estrady i scen teatralnych – oraz jako były poseł na Sejm RP I, II, III i IV kadencji, współtwórca nowoczesnego polskiego prawa autorskiego, zostałem wraz z setkami moich przyjaciół i kolegów po fachu uznany za osobnika ogarniętego
Sam się cysorz śmiał
Onego dnia, elektronicznym cudem, z brzucha Jarosława Kaczyńskiego wychynął profesor Piotr Tadeusz Gliński i dał głos. Kiedy profesor Piotr Tadeusz Gliński przemawiał, z wysokości sejmowych balkonów spoglądał nań ze smutkiem profesor Piotr Tadeusz Gliński. I zdawał się mówić profesor Piotr Tadeusz Gliński do profesora Piotra Tadeusza Glińskiego: „Cóż z ciebie (bo oni się tykają), profesorze Piotrze Tadeuszu Gliński, ten Jarosław Kaczyński uczynił?”. Lecz nie był szczery profesor Piotr Tadeusz Gliński,
Wolność mediów?
Helsińska Fundacja Praw Człowieka podniosła problem wolności lokalnych mediów. Wdraża program monitoringu społecznego mającego nadzorować, czy wolność ta jest naruszana przez lokalnych kacyków i polityczne układy w gminach. Zjawisko to jest w Polsce plagą. No bo czy właściciel gazety lokalnej, który utrzymuje ją głównie dzięki zleceniom reklamowym z Urzędu Miasta, skrytykuje poważnie burmistrza? Akcja HFPC jest bardzo ważna, ale to dopiero pierwszy krok. Oczywiście w Polsce można powiedzieć wszystko. Można wyrażać niemal dowolne poglądy, jeśli nie naruszają
A nas, Polaków, coraz mniej…
Polska polityka demograficzna to klęska Cztery lata temu, jako jeden z pierwszych, zaalarmowałem opinię publiczną, że Polaków jest coraz mniej, że ostatnie 20 lat zostało straconych, że Polska karleje („Przegląd” nr 23 z 14 czerwca 2009 r.). Był to głos wołającego na puszczy. Przypomniałem wówczas, że za czasów ubogiej Polski Ludowej liczba ludności wzrastała o 340 tys. młodych Polek i Polaków rocznie i na koniec 1988 r. wyniosła 38 mln – przy 24 mln w 1946 r. Nie będę powtarzał
Pogotowie strachu
Śmierć 2,5-letniej Dominiki obnażyła wady systemu ratownictwa medycznego. Ale przede wszystkim błędy ludzi Na początek fakty: 2,5-letnia Dominika zmarła, nie otrzymując na czas pomocy lekarskiej. Z ustaleń prokuratury wynika, że rozmawiając z dyspozytorem Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi matka dziewczynki powiedziała m.in., że córka od poprzedniego dnia gorączkuje (w trakcie rozmowy miała 39 st. C, wcześniej nawet 42 st. C), a od trzech godzin ma biegunkę, dreszcze i drgawki. Kobieta informowała też, że dziecko jest
Konklawe
Małe francuskie miasteczko, w którym mieszkam, jest na wskroś prawicowe. Dowodzą tego jednoznacznie wyniki wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, w których na prawicę głosuje każdorazowo ponad 65% mieszkańców, w tym ok. 20% na skrajną prawicę. Nie zmienia to w niczym faktu, że merem jest tu socjalistka, następczyni socjalistki, która też przez socjalistę lub socjalistkę zostanie zastąpiona. Mechanizm jest niezwykle prosty. Każdy mer otacza się współpracownikami. Każdy ze współpracowników ma rodzinę, znajomych – to już zapewnia wcale niebagatelną liczbę głosów. Ale to przecież
Pana Boga zostawcie w spokoju
Przeciwnicy związków homoseksualnych w Polsce wysuwają systematycznie argumenty religijne. Bardzo to ryzykowny proceder. „Dlaczego przysłowia są mądrością narodu? – Bo sobie wzajemnie przeczą”, pisał Stanisław Jerzy Lec. Z Biblią podobnie. W XVI w. jedną z ulubionych rozrywek Żydów polskich była gra w tzw. pilpoul, polegająca na wynajdowaniu fragmentów Talmudu lub Biblii (Starego Testamentu) sprzecznych z logicznego punktu widzenia, a następnie uzgadnianiu ich za pomocą zręcznych sofizmatów, lub odwrotnie – wykazywaniu sprzeczności zdań
Zawiść zamiast honoru
Ludzie prawicy nie dyskutują z przeciwnikami ideologicznymi, tylko starają się ich zniszczyć i zepchnąć ze sceny publicznej Ludzie polskiej prawicy przy każdej okazji mówią, że ich formacja ma solidne podstawy moralne. Prawica ponoć nieprzypadkowo kojarzy się z prawością i poszanowaniem tradycji, czyli z dbałością o dobre obyczaje. Ludzie prawicy to – a jakże – ludzie honoru. Honor widnieje często na prawicowych sztandarach, zwykle w towarzystwie Boga i ojczyzny. Niezbywalnym składnikiem honoru jest przestrzeganie zasad fair play.
Polowanie na karetki
Inspekcja Transportu Drogowego kontynuuje swoją heroiczną misję mandatową Jest 9 lutego. Oglądam telewizję i nie wierzę w to, co widzę. Oto Inspekcja Transportu Drogowego kontynuuje swoją heroiczną misję mandatową. Kiedy w grudniu pisałem w „Przeglądzie”, że jej szef zrobi wszystko, żeby w swoim czasie nazwać się policją drogową, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że być może jest bliżej takiej decyzji niż dalej. Otwieram jeden z tygodników i widzę Tomasza Połcia, szefa ITD, w mundurze
Wrak
Kardynał Armand Jean du Plessis de Richelieu był człowiekiem niezłomnym. Kiedy podczas wizytacji południowych prowincji państwa niemoc go zwaliła z nóg, a wstrząsy karety przyprawiały o nieznośne bóle, nie zrezygnował z kontynuowania inspekcji. Kazał sobie wybudować rodzaj platformy, na której pod prowizorycznym zadaszeniem mieściło się wygodne łoże, biurko i sejf z dokumentarni. Konstrukcję tę niosło 16 pachołków zmienianych co 2 km. Przodem jechał pan de Noyers, nakazując tam, gdzie bramy były za wąskie dla platformy, wyburzanie






