Pytanie Tygodnia
Co z unijnego prawodawstwa warto jak najszybciej wprowadzić w Polsce?
Prof. Adam Gierek, europoseł Łatwiej byłoby odpowiedzieć, czego z unijnych przepisów nie należałoby wprowadzać. Np. za szybko zgodziliśmy się przyjąć pakiet klimatyczno-energetyczny. Należało w przemyślany sposób wprowadzać rozporządzenia, które zabronią podmiotom z krajów trzecich eksportować do nas subsydiowany węgiel. Unia zadbała o niskie cła na surowce importowane na jej obszar z Rosji, Kazachstanu, Ukrainy, USA, co spowodowało upadek naszego przemysłu, zamykanie kolejnych kopalni itd. Najwyraźniej obowiązuje tutaj rodzaj moralności Kalego – dobre jest
Czym się kierowały partie polityczne, umieszczając celebrytów na listach wyborczych?
Prof. Mirosław Karwat, filozofia polityki, UW Umieszczenie celebryty na pierwszym miejscu listy jest racjonalne i pragmatyczne, wynika z kalkulacji. Niestety, odkrywa też stan świadomości większości wyborców, zainteresowanych nie programami i dokonaniami, ale tym, czy ktoś jest znany, czy występuje w telewizji albo na okładkach wiadomych czasopism, czasem jako ofiara skandali, a czasem jako ich sprawca i bohater. Z drugiej strony taka taktyka jest degrengoladą demokracji, demoralizuje wyborców i wpływa destrukcyjnie na partie polityczne. Po co się starać, po co być działaczem,
Czy kard. Dziwisz, publikując osobiste zapiski Jana Pawła II, złamał jego testament?
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, historyk Kościoła Do tej pory szanowano wolę zmarłego zawartą w testamencie. W tym wypadku mamy jednak precedens, nie pierwszy zresztą. Kiedy zmarł ks. Jan Twardowski, znakomity poeta, też nie postąpiono zgodnie z jego wolą, a życzył sobie pochówku na cmentarzu Powązkowskim. Prymas Józef Glemp zadecydował inaczej, kazał przenieść trumnę do betonowego podziemia w Świątyni Opatrzności Bożej. Nie jest to wykroczenie w rozumieniu prawa cywilnego ani kościelnego,
Jak zmusić Polaków, by nie jeździli po pijanemu?
Barbara Piwnik, sędzia, b. minister sprawiedliwości Jednostkowe przypadki o bardzo dramatycznym przebiegu nie mogą służyć do odsądzania od czci i wiary całego wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli nie będziemy edukować społeczeństwa, aby obywatel znał prawo i je szanował, to żadne straszenie karami nie będzie skuteczne. Także gwałtowne zmiany w kodeksach nie przyniosą rezultatu, jeśli nie będzie spełniony podstawowy warunek – edukacja. prof. Krystyna Skarżyńska, psychologia społeczna, PAN Podobno skuteczne jest obejrzenie własnego zachowania sfilmowanego podczas eksperymentu, w którym uczestnik
Czy młodzi Polacy doceniają odbudowę Warszawy z ruin?
Sebastian Wierzbicki, wiceprzewodniczący Rady m.st. Warszawy Obawiam się, że niewielu młodych ludzi zdaje sobie sprawę, jak wyglądała Warszawa po wyzwoleniu w styczniu 1945 r. To było miasto ruin, zniszczone prawie w 90%. Jego odbudowa jest efektem ogromnego wysiłku całego narodu – nie tylko mieszkańców Warszawy – oraz ówczesnych władz, dla których dźwignięcie stolicy z gruzów było priorytetem. Większość młodych ludzi chyba nie ma świadomości tego wysiłku i przez to go nie docenia. Ci, którzy odbudowywali, są nie mniejszymi bohaterami od tych, którzy walczyli
Co trzeba zrobić, aby skrócić kolejkę do lekarza specjalisty?
Marek Balicki, lekarz psychiatra, b. minister zdrowia Na pewno potrzebne są zarówno zmiany organizacyjne, jak i pieniądze, bo cudów nie ma. Nawet Tony Blair przed wyborami w 1997 r. obiecywał skrócenie kolejek do lekarzy, ale za 100 mln funtów na początek. Jeżeli minister Arłukowicz ma tego dokonać bez pieniędzy, to chce kogoś nabrać. Trzeba też zmienić priorytety w naszej opiece zdrowotnej. Za mało jest leczenia ambulatoryjnego w trybie jednego dnia, a zbyt często kieruje się pacjenta na kilka dni do szpitala.
Jakie słowa mają dziś w Polsce największe znaczenie?
prof. Jan Miodek, kultura języka, UWr Są dwa takie słowa. Wyrozumiałość, która ma swoje źródło w słowie rozum, a więc jest czymś związanym z racjonalnością. Drugie słowo to życzliwość, którego rdzeń pochodzi od życia. Oba są dla nas bardzo ważne, bo pierwsze oznacza kierowanie się rozumem, a drugie pozwala nam żyć, broni naszego życia. prof. Jerzy Bralczyk, językoznawstwo, prasoznawstwo, UW Słowa najbardziej pozytywne, o największym i nieprzemijającym znaczeniu to Polska, wolność i rodzina. Znaczenia okresowego nabierają też inne
Co było najśmieszniejszym, najzabawniejszym wydarzeniem w roku 2013?
Krzysztof Daukszewicz, tekściarz, satyryk, felietonista, piosenkarz Najzabawniejszy był agent Tomek, bo to klasyczny przykład odpłaty: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Podsłuchiwał i jego podsłuchali, nagrywał i jego nagrali. Zmontował aferę i sam stał się bohaterem afery. Nikt by tego lepiej nie wymyślił. Leszek Malinowski, kabaret Koń Polski Dla mnie najśmieszniejszy był blef prof. Rońdy, eksperta Macierewicza, dotyczący katastrofy smoleńskiej, który przyznał się, że robił jaja. Politycy jako kompletnie niewiarygodni powołują
Co dziś bardziej łączy, a co dzieli Polaków?
Jan Klata, reżyser, dyrektor Narodowego Starego Teatru w Krakowie Polaków łączy nienawiść do innych Polaków. A co ich dzieli? Cała reszta. prof. Krystyna Skarżyńska, Instytut Psychologii PAN i SWPS Łączą nas, przynajmniej na chwilę, różnego rodzaju nieszczęścia: katastrofy, klęski i zagrożenia, także wiara i głośne akcje charytatywne. Głębsza przyczyna dostrzegania przez tak wielu Polaków raczej tego, co nas dzieli, kryje się w obiektywnych różnicach w położeniu społecznym i stylach życia oraz w obrazie świata, w którym żyjemy, i dość powszechnym
Czy wojna między partiami utrzymuje je przy życiu?
Prof. Hieronim Kubiak, socjologia polityki, PAN W dużym stopniu tak, bo współczesne partie stają się zwykłymi biurami pośrednictwa pracy dla swoich członków. Wielu z nich nie ma żadnego przygotowania zawodowego, więc jedyną szansą, by się utrzymać, jest zdobycie poparcia jakiejś zbiorowości. Najczęściej nie chodzi więc o budowanie programu, bo brakuje refleksji nad tym, czym jest dobro wspólne i jakie metody zastosować do osiągnięcia konkretnego celu. Wszystko ogranicza się do haseł, a politykę rozumie się jako wojnę,






