2016
Słodki koszmar samotności
Jeszcze nigdy za Odrą nie było tak wielu singli do wzięcia Telefon komórkowy Arianny to swoiste archiwum miłosnych wspomnień. Młoda Niemka nie skasowała zdjęć swoich wielbicieli. Na jednym były amant z długą, stylową brodą patrzy tajemniczo w lustro, na drugim jakiś inny leży na portugalskiej plaży, a na trzecim policjant po czterdziestce wysyła buziaka. Arianna nie potrafi dokładnie powiedzieć, ilu mężczyzn ubiegało się o jej względy. Ostatni chłopak, którego puściła kantem, postawił miażdżącą diagnozę. 29-letnia agentka biura
PiS skuteczniej mobilizuje przeciwników niż zwolenników
Kaczyński pozbył się ludzi myślących, inteligentnych, porządnie wykształconych. Otoczył się dworakami Prof. Zbigniew Mikołejko – kierownik Zakładu Badań nad Religią Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Panie profesorze, kilka godzin przed naszą rozmową w programie Bronisława Wildsteina w TVP cytowano pana słowa, że Jarosław Kaczyński posłużył się chamami, aby zdobyć i utrzymać władzę w sposób brutalny i bezczelny. To miała być ilustracja, jak oderwana od władzy elita – część tzw. przemysłu
W najnowszym (52/2016) numerze Przeglądu polecamy
Najnowszy, 52 numer PRZEGLĄDU w sprzedaży od wtorku, 27 grudnia. A w nim: TEMAT Z OKŁADKI 10 lat z „Ranczem” – Obraz wsi w polskich mediach głównego nurtu w dalszym ciągu jest dosyć tradycyjny i jednostajny, na tym tle „Ranczo” może stanowić pewien wyłom. Warto jednak zauważyć, że emancypacja i przemiany obyczajowe, których obraz ukazany został w serialu, paradoksalnie mieszczą się w granicach dopuszczalnego, bezpiecznego i w gruncie rzeczy konserwatywnego scenariusza – przekonuje filmoznawca dr Karol Jachymek. Każda
Każda rola to majstersztyk
„Ranczo” opowiada o ludziach z życzliwością. Jeśli chce się zdobyć widza, trzeba okazywać sympatię bohaterom „Ranczo” od lat jest w czołówce telewizyjnych rankingów i bije rekordy popularności. Wielka w tym zasługa aktorów, którzy przyciągają przed telewizory ponadośmiomilionową widownię. Wszyscy stworzyli znakomite, pełnokrwiste postacie i grają tak, że można ich oglądać bez końca – tak twierdzą wielbiciele serialu, znajdując wciąż nowe powody do zachwytu. – Miałem szczęście, ponieważ udawało mi się dobrać aktorów nie tylko utalentowanych, nie tylko zawodowców
Głowa mała
W czasach, kiedy telewizja w Polsce miała tylko jeden program, i jeszcze długo potem, kiedy już były dwa kanały, wielki dylemat nadawcy stanowiła kwestia: podawać wynik ważnego meczu piłki nożnej, który zwykle miał zaplanowaną powtórkę zarejestrowanej transmisji następnego dnia przed południem, czy go nie ujawniać. Pamiętam do dziś wspaniałą etiudkę Tomasza Hopfera, który w Studiu 2 właśnie zapowiedział taką powtórkę i – jak to człowiek sportu – już zabierał się do przypomnienia rezultatu, kiedy nagle
O chciejstwie i strachach na Lachy
„Forum” (25.11-8.12.2016) przedrukowuje wypowiedź Pawła Kazarina, ukraińskiego publicysty z portalu internetowego Krym.Realia. Stwierdza on, że nacjonalistyczne hasła ukraińskie nie mają tego znaczenia co 70 lat temu. „Podobnie dotyczy to pojęcia »banderowcy«. Słowo wychynęło z lamusa historii i stało się bardzo popularne dzięki… rosyjskiej telewizji. Rosyjscy prezenterzy i komentatorzy tak często używali go do określenia zwolenników ukraińskiej niezależności, że spowodowało to reakcję zwrotną; »banderowcami« zaczęli nazywać siebie wszyscy Ukraińcy – na przekór rosyjskiej propagandzie. W ten
Podłe słowa
Zdarzenia przyśpieszyły, więc cokolwiek napiszę, będzie przeterminowane. W zeszłą niedzielę byłem pod Trybunałem, potem marsz pod Sejm. Nie nadaję się do tego, nie lubię tłoku ani pierwotnych odruchów tłumu. Tłum to bardzo podejrzane zwierzę. Ale mam czyste sumienie, że nie stoję z boku, że nie ograniczam się do słów. Co z tego, że już kiedyś się nachodziłem? To żadne usprawiedliwienie. Wzrusza mnie determinacja i wytrwałość ludzi, razi patos wodzirejów, męczy ryk trąbek. Każda manifestacja, jeśli nie dochodzi do bijatyki, ma problem, jak nagłośnić
Kryminalizacja polityki
Uczestniczyłem niedawno w zebraniu zwołanym przez aktywistów KOD. Głównym mówcą był jeden z inicjatorów tego ruchu. Poszedłem z ciekawości, mając nadzieję, że dowiem się niejako u źródła, na czym polega zasadnicza różnica między rządzącym PiS a opozycją spod znaku KOD, PO i może innych nurtów sprzeciwu. Powierzchowne różnice każdy widzi, ale dlaczego te odmienności przeradzają się w coraz silniejszą wrogość, tego nie wiedziałem i nadal nie wiem. Trochę się dowiedziałem z artykułu Piotra Stasińskiego w „Gazecie Wyborczej”, ale zbyt






