2017

Powrót na stronę główną
Wywiady

Nadchodzi rewolucja

Demokracja więdnie na naszych oczach Prof. Marcin Król – filozof polityki, historyk idei, publicysta. Współpracował z Polskim Porozumieniem Niepodległościowym, publikował w paryskiej „Kulturze”. Był członkiem Komitetu Obywatelskiego i uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu. W III RP, poza pracą naukową, redaktor naczelny pisma „Res Publica Nowa” oraz członek redakcji „Tygodnika Powszechnego”. Panie profesorze, wielki z pana pesymista. W najnowszej książce „Jaka demokracja?” pogrzebał pan demokrację, jaką znamy w Europie z czasów powojennych. To już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dorzynanie niewyciętych

Ano właśnie, ano właśnie. Dokładnie tak. Ma pan redaktor rację. Bardzo dobre pytanie. No, panie redaktorze, jestem strasznie wdzięczny za to pytanie. Tak właśnie sobie gaworzył dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski z Michałem Rachoniem w Programie 1 TVP. Program powinien się nazywać ustawka. Bo po to się panowie spotkali. By, jak mówił prezes Kurski, ciemny lud kupił wersję władzy. Tyle że, jak wszystko, ustawkę też trzeba umieć zrobić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Psychodendrologia

Następcy, względnie potencjalni następcy chętnie odgrażają się, że postawią poprzedników przed Trybunałem Stanu. Jest to przeważnie demagogia lub tromtadrackie pohukiwanie. Wobec jednego członka obecnego rządu wyciągnąłbym jednak w przyszłości realne i surowe konsekwencje. Poważny Trybunał Konstytucyjny da się przywrócić, system szkolnictwa wywrócić od nowa do góry nogami, napisać kolejne nowe podręczniki, harcerzyków Macierewicza odesłać do przedszkoli, gdzie ich miejsce… To tylko kwestia zamieszania, ośmieszania instytucji i pieniędzy z naszych podatków. Natomiast straty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Pytanie Tygodnia

Czego dzisiejsi studenci zazdroszczą rodzicom?

Czego dzisiejsi studenci zazdroszczą rodzicom? Monika Helak, Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej Na pewno zazdrościmy uniwersytetu. W XXI w. polski uniwersytet słabo odpowiada na problemy wykluczenia ekonomicznego i dyskryminacji na tle płciowym, etnicznym czy niepełnosprawności. Nie służy nauce ani pracownikom naukowym, ani studentom, którzy są mamieni obietnicami niemożliwymi do spełnienia, a nie korzystają już z zalet starej akademii. Chcielibyśmy znów otrzymywać rzetelne kształcenie i możliwość kształtowania charakteru. Potrzebujemy enklawy niezagrożonej destrukcyjnymi wpływami wolnego rynku,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wyprawa kijowska

Czy Polska chce kolejnego krwawego Majdanu na Ukrainie? Jeśli nie, to przedstawiciele obozu władzy powinni być wstrzemięźliwsi w kontaktach z Saakaszwilim „Mój przyjaciel od czasów studenckich”, napisał o Saakaszwilim na Twitterze prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w maju 2015 r., gdy uroczyście wręczył mu ukraiński paszport z tryzubem na niebieskiej okładce. Uzyskując obywatelstwo Ukrainy, Saakaszwili automatycznie stracił obywatelstwo Gruzji, którą jako prezydent rządził niemal dekadę. Saakaszwili i Poroszenko studiowali na elitarnym wydziale stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Kijowskiego. O wyborze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Polska, czyli „ma być ból”

Te wypowiedziane z zimnym gniewem słowa strażnika leśnego, który przygniatał do ziemi jednego z aktywistów broniących Puszczy Białowieskiej przed wycinką, są makabryczną metaforą politycznej teraźniejszości. Są trzysłownym nowym hymnem narodowym, zawołaniem przedpogromowym, manifestacją czasowej, ale wymiernej władzy. Są hańbiące, groźne i szczere. Te słowa stanowią interpretacyjne podglebie i uzasadnienie bardzo wielu zjawisk o jawnie przemocowym charakterze lub, rzadziej, tylko takiej wymowie, które coraz częściej mają miejsce w Polsce, a którym władza mało, że się nie przeciwstawia, to po prostu im sprzyja. „Ma boleć”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

W najnowszym (38/2017) numerze Przeglądu polecamy

W poniedziałek, 18 września, w kioskach 38. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Nadchodzi rewolucja Demokracja, jaką znamy w Europie z czasów powojennych, umiera – twierdzi prof. Marcin Król, filozof polityki, historyk idei. – Nie umiem przewidzieć, jak długo będzie to trwało. Ale finał jest nieunikniony. Fikcją staje się Monteskiuszowski trójpodział władzy. Partia wygrywa wybory i bierze wszystko. Owszem, czasami się hamuje. Ale nie w Polsce. Mamy tyranię większości. Przecież nie zdarzyło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rodzina w Białym Domu

Córka i zięć są najbliższymi doradcami Donalda Trumpa Donald Trump lubi uchodzić za człowieka rodzinnego. Wielokrotnie powtarzał, że najważniejsza dla niego jest rodzina – ważniejsza od polityki i biznesu. Wychował się w dużej rodzinie, miał czworo rodzeństwa. Sam również jest ojcem pięciorga dzieci, które są owocem jego trzech małżeństw. Trzeba przyznać, że ojcem był dobrym. Opiekował się dziećmi, zapewnił im wykształcenie i pracę. Obecnie dwaj jego synowie Donald Junior i Eric zarządzają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Wojna w Aleppo

Od teraz to jest twój dom, będziesz mieszkać w celi, a ja będę patrzył, jak umierasz z głodu! – Adam, biegnij! Nie daj im się złapać! – próbuję krzyczeć, ale słowa więzną mi w gardle. Próbuję się wyrwać, ale trzymają mnie jeszcze mocniej. (…) – Bądźcie przeklęci… przeklęci… zabiliście mojego brata, zniszczyliście nam życie… PRZEKLINAM WAS! (…) Czym zasłużyliśmy na taki los? (…) Mężczyzna unosi broń, teraz mnie uderza w głowę… wszystko się zamazuje… W końcu odzyskuję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czy zasadne prawnie jest domaganie się dziś reparacji wojennych od Niemiec?

Już na konferencji krymskiej (w lutym 1945 r.) przywódcy wielkich mocarstw ustalili, że Niemcy będą zobowiązane „do naprawienia szkód w naturze w jak najszerszych rozmiarach” (sprawozdanie z konferencji krymskiej, 11 lutego 1945 r., pkt 3). Wcześniej, bo jeszcze w styczniu 1943 r., rządy państw koalicji antyhitlerowskiej, w tym rząd polski, podpisały Deklarację Narodów Zjednoczonych, ostrzegającą, że będą dochodzić po wojnie odszkodowania z powodu ograbiania gospodarczego obszarów okupowanych. Konferencja w sprawie odszkodowań wojennych od Niemiec odbyła się między

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.