2021

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 7/2021

Nasze zdrowie to nie towar Koncerny widzą swoje miliony, które podobno wydały na badania, a „zapominają”, że korzystają bezpłatnie z wiedzy, która była przez pokolenia tworzona i gromadzona (gigantycznym publicznym kosztem) na państwowych uczelniach i w laboratoriach. Że za państwowe pieniądze wykształcono dla Big Pharma pracowników. Że wiele leków powstało na bazie substancji naturalnych odkrytych w krajach biednych, dzięki wiedzy miejscowych zielarzy. Nikomu za to Big Pharma nie zapłaciła, a nawet jeżeli zapłaciła, to ochłapy w porównaniu ze swoimi kolosalnymi zyskami. Daleki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Technologie

Kto zaatakuje giganta?

Czas wolnej amerykanki w internecie się kończy. Wart setki miliardów euro rynek nie może funkcjonować bez regulacji Cyfrowe korporacje wkrótce będą potężniejsze niż państwa! – tę groźbę słyszeliśmy w ostatnich latach tak często, że zdążyła nam spowszednieć. Nie straciła na aktualności, ale weszła do języka na stałe. I tak powtarzano ją w koło – w książkach i gazetach, na antenach radia i telewizji, na wykładach i wiecach – aż zapomniano, jak bardzo realne to zagrożenie. Do czasu. Gdy w nocy z 8 na 9 stycznia trzy z największych platform cyfrowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Skrzydła niewolników

I mamy wprowadzoną w życie ostrą ustawę antyaborcyjną, surowszą niż w Iranie. Temat już wykomentowany, ale jątrzy jak otwarta rana. A wszystko to dzieło człowieka, który, jak się zdaje, nigdy nie miał partnerki czy partnera. Nie zna życia, nie zna świata, nie podróżuje. Nie interesują go pieniądze, interesuje go tylko władza. Nie wydaje się ksenofobem, lubi zwierzęta, nie lubi ludzi. A jest jednak człowiekiem kultury, wiele czytał; jego religijność zdaje się czysto użytkowa, to kolejne narzędzie do robienia polityki. Znowu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Podsiadło bez wahania

Wiem, świat się wali, trwają przepychanki w przedpieklu, lecz czyż właśnie dlatego nie powinniśmy sięgnąć po wiersze? Pozwolę sobie odebrać Brechtowski serwis: milczenie o drzewach jest zbrodnią w czasach nieustającej rozmowy o czynach niecnych. Na okładce „Podwójnego wahadła” – najnowszego, wybitnego tomu poezji Jacka Podsiadły, widzimy fotografię, która też jakoś odpowiada na dylemat Brechta. Siwobrody mężczyzna pyka fajkę w doszczętnie zrujnowanym mieszkaniu w Aleppo i słucha muzyki na starym gramofonie – jedynej rzeczy, która jakimś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Haracz za nieoglądanie

Telewidzu płacący od nowego roku jeszcze wyższy haracz na telewizję dojnej zmiany, popatrz na to z innej strony. Przecież na liście plag, które spadły na naszą umęczoną ojczyznę za sprawą PiS, telewizja Kurskiego ledwo mieści się na podium. Owszem, przejada 2 mld zł, plus wyrywany głównie emerytom abonament. Ale dzięki temu 55-letni prezes Kurski będzie miał córeczkę, 2 mln zł do podziału na dwóch członków zarządu TVP, wypasione autko i Zenka Martyniuka na każde

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Prawdziwy Polak, jeszcze albo już, nie żyje

Historia polskiego obywatela, pana Sławomira, mężczyzny w średnim wieku, mieszkającego od kilkunastu lat w Wielkiej Brytanii. W wyniku zawału serca doznał nieodwracalnych, niszczących zmian mózgu. Jego najbliżsi (żona, dzieci) byli za odłączeniem go od aparatury podtrzymującej wegetację, a mieszkające w Polsce i nieutrzymujące z nim kontaktów (za to wierzące katoliczki) matka i siostra – przeciw. Sprawa przeszła przez sądy brytyjskie i polskie, była nieudana próba interwencji w Strasburgu. Brytyjczycy, lekarze i sąd, sprzeciwiali się zarówno sztucznemu podtrzymywaniu funkcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bunt rolników w Indiach

Rolnictwo jest niewydajną i coraz mniejszą gałęzią indyjskiej gospodarki W dobrych czasach tytuł największej demokracji świata pozwalał premierowi Indii Narendrze Modiemu chwalić się prawie 230 mln głosów dla jego partii w zeszłorocznych wyborach. Ale tak wielki elektorat oznacza również, że jak coś idzie źle, to też na wielką skalę. A dla rządu Modiego źle się dzieje od września zeszłego roku, i to wcale nie przez pandemię koronawirusa, w każdym razie nie bezpośrednio. Przepchnięte przez parlament bez debaty i konsultacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nasze zdrowie to nie towar

Koncerny farmaceutyczne igrają z ludzkim życiem. Dla zysków Styczeń 2021 – w Europie i na świecie szaleje covid, ba, szaleją ludzie – wykryto nową odmianę wirusa. Silnie zakaźną i bardziej śmiertelną. Rządy też szaleją. We Francji obywatele mają być pozamykani w domach. Izrael zamyka przestrzeń powietrzną i odgradza się od reszty świata. Mimo że szczepi najskuteczniej na świecie, zmaga się z falą zakażeń po pierwszej dawce szczepionki Pfizera. Ostatnio jednak donosi, że druga dawka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Ptasi król

Gniazdo mysikrólika jest świetnie ukryte, można je znaleźć jedynie przypadkiem Polacy uważają, że ryby to nie zwierzęta, co zapewne wynika z religii i przyzwolenia na jedzenie ryb w czasie postu. Pieczarka to nie grzyb, choć właśnie od pieczarek pochodzi „rosnąć jak grzyby po deszczu”. I jeszcze drób to nie ptaki (takie przekonanie wyrażają czasem nawet nauczyciele biologii). Szerzej, ptaki to nie zwierzęta. A właściwie zwierzęta, ale „takie inne”, jak mnie poinstruowano w dzieciństwie. Zapewne dlatego ptaki mają króla niezależnego od lwa. Zapraszam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia Z dnia na dzień

Jaki powinien być polityczny los Emilewicz i Girzyńskiego?

Jaki powinien być polityczny los Emilewicz i Girzyńskiego? Dr Katarzyna de Lazari-Radek, etyczka, Uniwersytet Łódzki Zacznijmy od tego, że te przypadki znacznie się różnią. Z relacji medialnych wynika, że w sprawie licencji narciarskich pani Emilewicz dokonała oszustwa, natomiast pan Girzyński jedynie przymknął oko na niestosowność swojego szczepienia, do którego jako pracownik uniwersytetu miał prawo. Powszechne oburzenie, jakie wywołały te osoby, wynika z przekonania, że jeśli ktoś jest odpowiedzialny za tworzenie prawa, powinien świecić przykładem w jego przestrzeganiu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.