Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Rzeczy smutne

Historycy IPN mają już dobrze zasłużoną opinię. Są uczciwi w tym znaczeniu, że swoje dzieła opatrują informacją, że pochodzą one z firmy IPN. Przydałaby się jeszcze informacja, że oni sami w pewnej liczbie pochodzą z UOP, chwalebnej służby specjalnej, która już nie istnieje. Swoje istnienie IPN zawdzięcza w głównej mierze staraniom szefa owego UOP. Ipeenowska szkoła we własnym mniemaniu miała odkłamać najnowszą historię, ogłosić czystą prawdę o latach komunistycznej niewoli, totalnie zdemaskować totalitarną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Niestraszne nam prawo boże

Leszek Miller, jak mało kto efektowny w polemikach i ripostach, użył nie najlepszej figury retorycznej, mówiąc, że prawo jest ważniejsze od Ewangelii. Ewangelia, inaczej niż Koran, nie zawiera przepisów postępowania, które mogłyby zastąpić takie lub inne prawo. Jej pouczenia, nieraz sformułowane w formie niejednoznacznych przypowieści, są skierowane do indywidualnego sumienia i nie nadają się na reguły życia społecznego. Bądź miłosierny, zło dobrem zwyciężaj, miłuj nieprzyjaciół swoich, nie mścij się, skrzywdzony nadstaw drugi policzek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Notatki pospieszne

Najwięcej nadziei na wygranie wyborów Platforma Obywatelska pokładała w odrazie dużej części społeczeństwa do rządów PiS, jego czołowych postaci, a zwłaszcza posła Macierewicza, numeru dwa w tej partii. Ten atut wymyka się z rąk Platformie. Nie dlatego, że ludzie przestali się bać kaczyzmu, chociaż i tego można się doczekać. Nowy czynnik to pojawienie się w kręgu Platformy jej własnego „Macierewicza”, którym jest Roman Giertych. Ludzie łatwo zapominają, ale rolę, jaką odgrywał w rządzie Prawa i Sprawiedliwości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Przeciwnicy użyteczni i uciążliwi

Partia polityczna, żeby istnieć i mieć zwolenników, musi też mieć przeciwników. Walka między partiami jest normalnym stanem rzeczy, kompromitują i ośmieszają wewnętrzne spory frakcyjne. Bywa tak, że partia nie posiada żadnej treści programowej, żadnej wizji, a pozór, że je posiada, uzyskuje dzięki temu, że jest zwalczana przez inną partię. Partie PO i PiS są frakcjami jednego obozu politycznego i karierę zrobiły dzięki temu samemu programowi walki z PRL-em. Były jednak na tyle przebiegłe, że różnice między sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kanclerz lewicy

Powiedzmy, że z niektórymi poglądami Leszka Millera bym się nie zgadzał. Czy wyglądałbym na poważnego komentatora, wdając się w dyskusję z byłym premierem lub pouczając go? Gdy nachodzi mnie chęć ogłoszenia zdania odrębnego, przypominają mi się słowa Napoleona, że poza obrębem władzy istnieją tylko polityczne iluzje. Demokracja zawiesza pewne prawdy oczywiste i każdego wzywa do zajęcia stanowiska w sprawach, na których się nie zna. Różnica między wiedzącymi i niewiedzącymi w demokracji nie ma wielkiego znaczenia. Co jest prawdą, niekiedy ustala się w drodze głosowania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Imperium zła robi zamachy

Specjalista od surowców energetycznych pisze w „Gazecie Wyborczej”: „Rurociąg omijający Ukrainę to gorąca sprawa polityczna w naszym regionie. Może wepchnąć ten kraj w objęcia Rosji, bo Kijów nie będzie miał ekonomicznej broni przeciw Moskwie, czyli możliwości zablokowania tranzytu gazu do Europy Zachodniej”. Zgadzam się, że tak często słyszane oburzanie się na wykorzystywanie przesyłu surowców jako broni w stosunkach międzynarodowych jest zwykłą hipokryzją, w rzeczywistości każdy kraj broni się lub naciera takimi środkami, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Idea obronna

Wertując książkę Jacoba Taubesa „Apokalipsa i polityka. Eseje mesjańskie” (Biblioteka Kwartalnika „Kronos”), natknąłem się na kilka informacji i kilka ogólniejszych spostrzeżeń, nad którymi warto się zastanowić. Dwa słowa, kim był autor. Wykładał na uniwersytetach Wschodniego Wybrzeża (Harvard, Princeton, Columbia), także na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, dłużej w berlińskim Wolnym Uniwersytecie. Najsłuszniej byłoby przypisać go do „uniwersytetu”, jakim współcześnie (według Władysława Tatarkiewicza) są międzynarodowe konferencje naukowe. Jego ojciec był rabinem, bodajże nie pierwszym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Poza głównym nurtem

Pisałem jakiś czas temu o poprzedniej książce Patricka J. Buchanana, wybitnego amerykańskiego polityka i publicysty, doradcy i przyjaciela prezydenta Ronalda Reagana. Nowa jego książka również zasługuje na omówienie. W tym miejscu mogę to zrobić tylko bardzo skrótowo. „Churchill, Hitler i niepotrzebna wojna” (wydawnictwo Czerwone i Czarne) nie jest może pracą wykończoną, stanowi obszerny (ponad 500 stron) szkic do książki jeszcze nienapisanej. Można ją też inaczej zaklasyfikować: pisana w tym czasie co „Dzień sądu” daje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zdjąć końskie okulary

PISTOLET LESZKA KOŁAKOWSKIEGO. Żołnierze wyklęci zostali przeniesieni do kategorii żołnierzy błogosławionych. Wyklęcie i błogosławieństwo są pojęciami religijnymi, dyskusja racjonalna jest tu niemożliwa. Dla wszystkich, z którymi się spotykali, byli niebezpieczni, a najbardziej dla samych siebie. Dla ludzi nowego aparatu władzy niebezpieczni, bo chcieli ich zabijać i często to robili. Dla tych, którzy dawali im schronienie i żywili, niebezpieczni, bo sprowadzali na nich UB. Także dla ludzi przypadkowo spotkanych na drodze lub w lesie niebezpieczni, bo sami obdarci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Skargi i zażalenia

UPROSZCZENIA DO ABSURDU. Jest rzeczą nierozsądną i krzywdzącą przypisywanie komuś winy, gdy nie została udowodniona. W procedurze sądowej zakłada się hipotetycznie, że dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok skazujący, oskarżony powinien być traktowany jak niewinny. Dziennikarze przekręcają sens tego założenia i z niefrasobliwością właściwą swojej profesji głoszą, że nieskazany prawomocnym wyrokiem jest niewinny. Wynikałoby z tego, że to sąd swoim wyrokiem kreuje winę. Człowiek jest niewinny, a sąd skazującym wyrokiem zrobił go przestępcą. Nie wiem, czy takie przekonanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.