Tag "Jan Widacki"

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Dzieje się…

Lawina wydarzeń jest taka, że trudno nadążyć z komentowaniem. Spróbuję skrótowo odnieść się do rzeczy najważniejszych, choć obawiam się, że zanim ten numer PRZEGLĄDU znajdzie się w kioskach, wiele zdąży się wydarzyć. Pierwsza sprawa to ułaskawienie Mariusza Kamińskiego i jego kamratów z CBA. Ma ona dwa aspekty. Prawny i polityczny. Zacznijmy od prawnego. Ułaskawienie polegające na zastosowaniu „prawa łaski” jest uprawnieniem przysługującym głowie państwa. To uzasadniony tradycją wyjątek od zasady trójpodziału władz. Nie kwestionując zasady,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co tu jeszcze komentować?

W czasach ZSRR opowiadano taki dowcip: Na placu Czerwonym w Moskwie jakiś człowiek rozrzucił ulotki. KGB-iści rzucili się na niego i na ulotki. Te, ku zdziwieniu KGB-istów, okazały się czystymi, niezapisanymi kartkami. Na pytanie, dlaczego rozrzuca jako ulotki czyste kartki, zatrzymany odpowiedział spokojnie: „Co tu jeszcze pisać i po co? Przecież wszyscy i tak widzą”. Właściwie na tym powinienem zakończyć felieton pisany po ogłoszeniu składu nowego rządu. Powinienem, gdyby rzeczywiście wszyscy widzieli. Ale nie widzą albo nie chcą widzieć, albo jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Jan Widacki

Polska prawa i sprawiedliwa

Stało się. Wynik wyborów przesądzony. Przez najbliższe cztery lata Polskę będzie urządzać Prawo i Sprawiedliwość. Całe szczęście, że PiS nie ma w Sejmie większości konstytucyjnej i wszystkie szaleństwa odbywać się będą jednak w ramach tej obowiązującej, choć w wielu miejscach zapewne mocno „sfalandyzowanej”. Stosunek Jarosława Kaczyńskiego i jego formacji do sądów i prawa znamy i pamiętamy z lat 2005-2007. Dodać do tego trzeba przestraszonych urzędników państwowych i znaczną liczbę sędziów, którzy będą interpretować prawo bardziej zgodnie z duchem niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wybory 2015 i co dalej?

Jeszcze kilka dni dzieli nas od wyborów parlamentarnych. Ich wynik zdecyduje, jaka będzie Polska przez co najmniej cztery lata. Czy utrzyma się kulawa, bo kulawa, ale liberalna demokracja, czy też podryfujemy w kierunku państwa autorytarnego? Czy uda nam się zachować pozycję w Unii Europejskiej, czy znajdziemy się na jej obrzeżach, skłóceni z wszystkimi dookoła? Środowiska lewicowe i liberalne słusznie boją się rządów PiS. Słusznie, bo jest czego się bać. PiS-owski rząd wsparty przez PiS-owskiego prezydenta może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Litwa w Krakowie

Właśnie rozpoczyna się cykl imprez kulturalnych pod hasłem „Litwa w Krakowie”. Stosunki między Polską i Litwą są ostatnio nie najlepsze, warto więc wreszcie odnotować w tych relacjach coś pozytywnego i sympatycznego. Patronat nad wydarzeniem objęli ministrowie kultury Litwy i Polski, co tej imprezie nadaje charakter państwowy, a przez udział ministrów, chcąc nie chcąc, także polityczny. Cykl imprez rozpoczęło otwarcie w Żydowskim Muzeum Galicja wystawy poświęconej Żydowskiemu Instytutowi Naukowemu (YIVO), który przed wojną działał w Wilnie, mając dwie filie: w Nowym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Poznaję cię, ziemio ojczysta…

Opowiadano kiedyś taki dowcip. Kiedy w Rosji zaszły zmiany związane z pierestrojką, pewien emigrant rosyjski odważył się po latach odwiedzić ojczyznę. Prosto z lotniska pojechał taksówką na plac Czerwony. Spojrzał na Kreml, na kolorowe kopuły cerkwi, postawił walizy, wzruszony ukląkł między nimi, ucałował ziemię, szepcząc: „Całuję cię, ziemio ojczysta”. W tym czasie żuliki ukradły mu walizki, więc podnosząc się z klęczek i widząc brak bagażu, dodał tylko melancholijnie: „I poznaję!”. Nie wyjechałem na długą emigrację,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Spór o coś więcej niż krzesło

Spięcie między Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli było dotychczas symbolem sporu o to, kto prowadzi politykę zagraniczną – prezydent czy rząd. W świetle konstytucji, której strażnikiem notabene ma być prezydent, nie ma wątpliwości. Za politykę zagraniczną odpowiada rząd. Kompetencje prezydenta w tym zakresie są ściśle określone. To on np. mianuje ambasadorów i on przyjmuje listy uwierzytelniające od ambasadorów obcych, ratyfikuje umowy międzynarodowe i niewiele więcej. Ale generalnie za politykę zagraniczną odpowiada rząd, rząd też ją prowadzi. Ma do tego ministra „właściwego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kapitalizm po polsku

Polityką jesteśmy chyba zmęczeni. Może pożyjmy trochę bez niej. Choćby do końca wakacji. Czy tego chcemy, czy nie, od września polityka wróci do nas z siłą tajfunu. Będą to ostatnie tygodnie przed wyborami, które zadecydują o losach i kształcie Polski na najbliższe lata. Na razie mamy zmagania Platformy z PiS o władzę i dwóch „zjednoczonych lewic” o nazwę. Jeszcze trwają wakacje. Ich ostatnie dni. Miałem w nie przygodę, która okazała się bardzo pouczająca. Podjechałem rano pod wiejski sklep, zrobiłem zakupy, chciałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Sierpniowe emocje

Są dwa najpoważniejsze problemy felietonisty: brak tematu i nadmiar tematów. Po kilkutygodniowej przerwie mam ten drugi problem. Mimo wakacji, mimo utrzymujących się nieznośnych upałów tyle się dzieje! Nowy prezydent wstąpił na urząd, zapowiedział zmiany i… ruszył w Polskę prowadzić kampanię wyborczą PiS. Te zapowiedziane zmiany muszą niepokoić. Szczególnie w zakresie polityki zagranicznej. Czym ma być budowanie sojuszu od Bałtyku po Adriatyk i Morze Czarne? Czy to zapowiedź tworzenia frakcji wewnątrz NATO i UE? Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Tyle się dzieje…

Kalifat dysponuje bronią, którą u kogoś kupuje. Od nich ktoś kupuje ropę. Odcięcie Państwa Islamskiego od źródeł finansowania wydaje się najlepszą i najprostszą drogą do pokonania go. Czy największe wywiady świata nie są w stanie ustalić, kto im tę broń sprzedaje i kto kupuje od nich ropę, ewentualnie za czyim pośrednictwem? Może nie chcą? A swoją drogą, czy ktoś zrobił bilans opłacalności obalenia arabskich dyktatorów w Libii i Iraku? Kiedy było więcej trupów? Za ich rządów czy teraz? Czy życie ludzkie i inne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.