Tag "Jerzy Domański"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Prezydent z kredytem zaufania

Miliardy kibiców mundialu oglądały mecze w RPA. I miliardy typowały wyniki. A kto był w tym najlepszy? Kto najtrafniej wytypował zwycięzców? Nikt z branży. Superekspertem okazała się niemiecka ośmiornica, która przewidziała wszystkie wyniki drużyny Podolskiego. W Polsce nie trzeba było ośmiornicy, by przewidzieć wynik wyborów. Zgodnie z oczekiwaniami prezydentem został Bronisław Komorowski. Był faworytem i wygrał wyraźnie. Milion głosów przewagi musi robić wrażenie. Na wszystkich. Poza PiS, które też odtrąbiło zwycięstwo. To taki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Lewica pożądana

Nerwowa końcówka wyborów prezydenckich miała też plusy. Wymusiła bowiem na wielu osobach jasne opowiedzenie się po stronie któregoś z kandydatów. Osoby publiczne, choć nie tylko one, były pytane, na kogo zagłosują i dlaczego. A że obozy polityczne po prawej stronie są dość stabilne i mocno okopane w swoich poglądach, języczkiem u wagi stały się głosy lewicy. Wszystkiego jednak można się było spodziewać, tylko nie tego, jak o lewicę zabiegał Jarosław Kaczyński, który zupełnie zapomniał o bolesnej, szczególnie dla lewicy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Głos na Komorowskiego

Czy po prezydencie politycznie stronniczym, a ideologicznie zacietrzewionym aż po granice śmieszności, człowieku nieufnym wobec większości własnego społeczeństwa i największych sąsiadów, którego fobie i dąsy sprawiły, że Polska długo marnowała to, co mamy najcenniejsze, nastąpi powtórka z historii? Czy kapitał ludzkiej energii i potężny zastrzyk rozwojowy, jaki dostajemy po wejściu do Unii Europejskiej, znowu będzie marnowany? Gdyby nie postawa Lecha i Jarosława Kaczyńskich, nasz kraj byłby dziś w znacznie lepszym położeniu. Bo ileż razy w ciągu pięciu lat prezydentury Lecha Kaczyńskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zabrałeś serce moje

Ileż się trzeba natrudzić, by ocieplić kandydata! Chodzi oczywiście o sezonową, bo wyborczą modę na ocieplanie wizerunków polityków. Także, a może przede wszystkim tych, o których nawet bliscy współpracownicy mówią, że są drewniani jak noga od stołu. A jako tacy mimo swojej siermiężnej autentyczności są po prostu niewybieralni. Wydawać by się więc mogło, że brak talentu w naturalny sposób eliminuje takie osoby z gry o najwyższe stawki w polityce. Ale gdzież tam! Przecież takich polityków napędza coś innego. Ponadprzeciętna ambicja i równie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Media publiczne w kleszczach polityków

Jestem zdecydowanym obrońcą mediów publicznych. Choć oczywiście nie takich, jakie po 2005 r. zafundowali nam PiS, Samoobrona, LPR i Lech Kaczyński. Prawie pięć lat rządów ludzi powoływanych i odwoływanych z szybkością karuzeli przez te środowiska polityczne doprowadziło media publiczne do stanu przedagonalnego. Do prawie całkowitej zapaści programowej i finansowej. Gdyby tym ciągle zmieniającym się nieudacznikom powierzyć jakąkolwiek firmę, to jej los byłby równie tragiczny jak los TVP i Polskiego Radia. Bezkarna anonimowość różnych pociągaczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Więcej wiemy, mniej rozumiemy

Samolotami latają nie stopnie wojskowe ani szarże, ale zwykli ludzie. Tak zwykli i śmiertelni, że jak złamią żelazne procedury, to żadna funkcja i godność nie jest w stanie ich uratować. Ujawnienie zapisów z czarnych skrzynek samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, zostało wymuszone na władzach przez presję części mediów i polityków. Tych samych, którzy nawet po lekturze tych zapisów i tak żadnej racjonalnej wersji wydarzeń na pokładzie Tu-154 nigdy nie uznają. Środowiska lubujące się w tworzeniu najbardziej absurdalnych hipotez nie robią przecież tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kto pójdzie drogą „Timesa”?

Można oczywiście z tego żartować, ale nieszczęścia faktycznie zdają się chodzić parami albo nawet stadami. Przynajmniej u nas. Jakby mało było tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem i trwającej jeszcze wielkiej powodzi, do coraz większej grupy firm, zwłaszcza małych, puka kryzys. Jeszcze bez związku z powodzią, bo mający korzenie w sytuacji i wydarzeniach w USA i Unii Europejskiej. Ale jest coraz bardziej widoczny i niechybnie w wyniku strat powodziowych będzie coraz głębszy i bardziej dotkliwy. Znam oczywiście oficjalne wyniki i wskaźniki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

POMÓŻMY POWODZIANOM – liczy się każdy dar

Komunikaty o stanie wód i zapowiedzi kolejnych opadów deszczu to główny temat rozmów we wszystkich polskich domach. Niestety, kolejne dni nie przynoszą dobrych wiadomości. Tysiące rodzin stało się ofiarami wielkiej powodzi. Wiele straciło dorobek całego życia. Zszokowani i bezradni czekają na pomoc. Na każdą formę pomocy. I solidarności w nieszczęściu. Straty w skali kraju już są ogromne, a do opanowania sytuacji jeszcze daleko. Skutki powodzi są bowiem nieprzewidywalne. Tereny zalane czeka długi proces naprawiania szkód.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pamiętacie? Pamiętamy!

Minęło już pięć tygodni od katastrofy pod Smoleńskiem, a to pytanie dręczy niejednego przyzwoitego człowieka. Jak się zachować wobec namolnych zabiegów idealizujących nieżyjącego prezydenta Kaczyńskiego? Czy w obliczu jego tragicznej śmierci milczeć i dać sobie narzucić kreowany przez grono najbliższych współpracowników niezwykle ckliwy i pompatyczny obraz tego polityka i jego nadzwyczajnych zasług? Mimo że jest to kreacja sztuczna i niewiele mająca wspólnego z rzeczywistością? Czy też w imię elementarnej prawdy i szacunku dla faktów wdawać się w otwarte

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

A pod wenecką maską stare PiS

Najbardziej poszukiwani są dziś w Prawie i Sprawiedliwości malarze. Specjaliści od nakładania na stare płótna zupełnie nowych treści. Nowy portret Lecha Kaczyńskiego musi być zarazem nowoczesny i multimedialny, jak i tradycyjny, sarmacki i patriotyczny. Starych portrecistów realistów zastąpili malarze dworscy. Tacy, którzy dobrze wiedzą, jak zadowolić zleceniodawcę. Starzy malarze, którzy nie potrafili w porę dostrzec rozlicznych zalet Lecha Kaczyńskiego, mają szansę załapać się w narodowej akcji przemalowywania go na herosa. Podobna akcja toczy się w środowisku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.