Tag "Jerzy Domański"
Filary polskich plag
Bez żalu większość Polaków pożegnała stary rok i stare stulecie. Pytani przez ankieterów mówili, że był to dla nich rok niedobry i przyniósł im więcej smutku niż radości i więcej kłopotów niż satysfakcji. Tak kiepskie nastroje są zmorą badaczy zajmujących się interpretacją zachowań społecznych. Socjolodzy, psycholodzy społeczni i politolodzy mają wiele kłopotów z wyjaśnieniem przyczyn tak dużego pesymizmu Polaków. Żyjemy przecież w kraju wolnym, o największym w całym stuleciu poziomie suwerenności. Okazuje się jednak, że ludziom to już
W nowy rok z ciężkim bagażem
Niestety, tylko na krótko, w czasie wigilijnych życzeń opłatkowych Polacy byli dla siebie bardziej życzliwi i serdeczniejsi. Bo choć te najpiękniejsze i najbardziej sentymentalne święta są okazją do tego, by poszybować nad prozą życia codziennego, to po paru dniach trzeba jednak wylądować w realnym świecie. Na co dzień zabiegani i nerwowi, bojący się utraty pracy lub już bezrobotni, jak większość szukający okazji do dorobienia. Coraz bardziej sfrustrowani, na własnej skórze odczuwający symptomy kryzysu gospodarczego i z trudem wiążący koniec z końcem. W wielu
Pierwsze urodziny ”Przeglądu”
Rok temu, 20 grudnia ukazał się pierwszy numer “Przeglądu”. Był on bardzo stanowczą i bardzo szybką reakcją dziennikarzy dawnego “Przeglądu Tygodniowego” na arbitralne decyzje jego właścicieli. Zespół i jego współpracownicy nie uznali za oczywiste, że mało kompetentny, ale butny i arogancki właściciel może wszystko. Zaprotestowaliśmy przeciwko narzucanym decyzjom. Ale nie skończyło się tylko na sprzeciwie. Wyciągnęliśmy wnioski z tego, że w warunkach wolnego rynku władzę i uprawnienia decyzyjne mają tylko właściciele. Założyliśmy własny tygodnik. Uznaliśmy, że sami potrafimy lepiej
Nikt nie jest doskonały
Jedni mówią, że wybory prezydenckie w USA swoją dramaturgią przerastają najlepszy scenariusz filmu “political fiction”. Inni mając bardziej sceptyczny stosunek do amerykańskiej demokracji, a zwłaszcza do jej praktycznego kształtu, powtarzają z satysfakcją – nobody is perfect (nikt nie jest doskonały). W istocie nawet specjaliści mają kłopoty z wyjaśnieniem licznych zawiłości amerykańskiego systemu wyborczego. Bo i jak przystępnie wytłumaczyć, że może wygrać wybory i zostać prezydentem kandydat, który w całych Stanach uzyskał mniej głosów. Czyż nie jest
Szalupowe nastroje urzędników
Listopad to nie jest pora radosnych uniesień i przypływu optymizmu. Kaprysy pogody i zwiększona podatność na stresy w zupełności wystarczają, by czuć się podle. A co dopiero, gdy na to wszystko nakładają się kolejne porcje złych wiadomości. Popatrzmy, jakie sygnały wysyłają do nas ostatnio politycy. Trwają coraz bardziej jałowe spory o przywództwo i nowy kształt AWS. Jak można za nimi nadążyć, skoro politycy AWS zmieniają swoje miejsca i poglądy szybciej, niż trwa druk naszego tygodnika. My nie nadążamy. A czy zdążą
Amnezja odnowicieli
Co wynika z wielotygodniowej walki o przywództwo w Akcji Wyborczej Solidarność? Bardzo niewiele. Zwłaszcza gdyby jej skutki mierzyć liczbą występów telewizyjnych lidera SKL, Jana Marii Rokity, próbującego za pośrednictwem mediów obalić Mariana Krzaklewskiego. Wielce to naiwny pomysł. Zaskakująco naiwny jak na renomę wytrawnego gracza, którą cieszy się szef SKL. Wyraźnie widać, że dzisiejsi opozycjoniści Krzaklewskiego nie docenili talentów matematycznych i zmysłu konstruktorskiego szefa “Solidarności”. A ten tak ustawił reguły wyborcze w AWS, że na dobrą sprawę
Pora na eurorealistów
Kim pan/pani jest? Euroentuzjastą, eurorealistą, a może eurosceptykiem? Na razie takie określenia goszczą głównie w mediach, wystąpieniach polityków i badaniach opinii publicznej. Niebawem trafią także pod strzechy. Nikt nie będzie przecież obojętny wobec coraz bardziej realnego członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Pisząc, że nasz akces do wspólnoty jest coraz bliższy, z założenia wykluczam się z grona eurosceptyków. Negocjacje w sprawie członkostwa Polski wchodzą w etap decydujący dla terminu i warunków naszego uczestnictwa w tym największym
Po Krzaklewskim… Krzaklewski
Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Ta stara maksyma chyba najlepiej oddaje sytuację, w jakiej po wyborach prezydenckich znalazł się Marian Krzaklewski. Paszkwilancka i bardzo brutalna kampania wyborcza, przygotowana przez Wiesława Walendziaka, nie pomogła szefowi AWS. A nawet wręcz odwrotnie. Okazało się, że nie ma takiego sposobu, by w krótkim czasie z najbardziej nie lubianego polityka zrobić faworyta narodu. Że można wydać ogromne pieniądze na spoty reklamowe, billboardy, ogłoszenia i ulotki, a efekt będzie żałosny. Marianowi Krzaklewskiemu
Zwycięstwo w dobrym stylu
Aleksander Kwaśniewski odniósł wielki osobisty sukces. Będzie prezydentem RP w drugiej kadencji. Otwarcie popieraliśmy jego kandydaturę. Cieszymy się więc z tego sukcesu i gratulujemy zaufania i poparcia Polaków. Mimo bardzo agresywnej i paszkwilanckiej kampanii, jaką prowadził sztab Mariana Krzaklewskiego, większość Polaków poparła sposób sprawowania urzędu i program prezydenta Kwaśniewskiego. Wynik wyborów nie jest, oczywiście, niespodzianką. Potwierdziły się wcześniejsze sondaże i prognozy. Prezydent wygrał z ogromną przewagą. Oprócz niego powody do satysfakcji może
Dlaczego Kwaśniewski
Z a kilka dni w wyborach prezydenckich zadecydujemy, kto będzie prezydentem RP na najbliższe pięć lat. Ten wybór to nasza suwerenna decyzja. W demokratycznym kraju wybory dla każdego obywatela są szansą na powiedzenie tego, co naprawdę myśli. Poprzez kartkę wyborczą ujawniamy nasze preferencje programowe i obdarzamy zaufaniem konkretnych ludzi. To wielkie i ważne prawo obywatelskie. Ale także odpowiedzialność. Nieobecność przy urnie to zdanie się na przypadek. Na opinie innych. Wybory prezydenckie to zbyt ważna sprawa, by ją oddać walkowerem. Zwłaszcza







