Tag "Krzysztof Daukszewicz"
Jagiełło rap
W tygodniu, który upłynął, dowiedziałem się dwóch ważnych dla mnie rzeczy. Po pierwsze, już wiem, kto to jest grupa sprawująca władzę. Tą grupą jest Michnik z Rapaczyńską. Jednym słowem, tego feralnego dnia przyszedł Michnik do Rywina i mówi: – Słusłusłuchaj stary, popopotrzeba mi sie sie sie… – Siedemnaście mgnień wiosny? – Nie, siesiedemnaście baniek, żeby ci ku ku ku… – Nie przeklinaj, Adamie. – …żeby ci kupić Polsat… I zrobimy tak… ty przyjdziesz do mnie i powiesz: Mi mi mi mi, jak
Wszechpol
Wzruszył mnie do łez Antoni Macierewicz, który przyspawał się moralnie do parlamentarnej mównicy i ogłosił, że tu założy swoje gniazdo sprawiedliwej prawicy. W międzyczasie lewa strona Sejmu krzyczała: – Lekarza!!! Lekarza!!! Poseł Antoni odkrzykiwał: – Sami się leczcie! PiS dopiskiwało: – W Narodowym Funduszu Zdrowia! Platforma z Samoobroną tasowały karty, a wicemarszałek Nałęcz próbował zapanować nad sytuacją, mówiąc stanowczym tonem: – Panie pośle, bo pana wyłączę! Co stwarzało wrażenie, że czytam najnowszą książkę Stanisława
Tiepier ja
Będąc w sklepie, usłyszałem zdanie komentujące ostatni sondaż popularności naszych partii. Jakiś dorosły mężczyzna powiedział drugiemu, również zmęczonemu życiem i polityką: – Nie chcą 3 x 15, to mają 3 x 13. Ale jeżeli aresztuje się barona, który przekręca własny kraj, a który został baronem po to, żeby w jego województwie nikt tego kraju nie przekręcał, to później nie ma co się dziwić, że Tomasz Lis może zostać prezydentem. Tydzień temu „Gazeta Olsztyńska” zorganizowała coś w rodzaju plebiscytu z pytaniem, kto
Szczwany Lis
Jak burza przelatuje przez wszystkie możliwe gazety „kandydat” na prezydenta, już nawet nie pamiętam której Rzeczypospolitej. W ostatniej „Angorze” ukazało się aż sześć przedruków na ten temat. Jednego dnia „Newsweek” ogłosił wyniki badań zrobionych przez siebie, kto mógłby zagrozić Jolancie Kwaśniewskiej, która nie potwierdza, że chce być prezydentem, a następnego dnia Tomasz Lis już nie pracuje w TVN, ponieważ, jak powiedział rzecznik tej stacji, nie można być jednocześnie i prezydentem, i prezenterem. Z tego, co wiem, to młody Walter szykuje
Moralność
Niektórzy ludzie powiadają, że z moralnością jest jak z cnotą – nie można jej mieć i nie mieć w zależności od potrzeb. Tak by się wydawało, ale kiedy przyjrzymy się dokładniej naszej polityce, to wygląda na to, że jednak można mieć i nie mieć. Koronnym dowodem na to jest sojusz Sojuszu Lewicy z kołem poselskim Romana Jagielińskiego, o którym to kole poseł Jerzy Dziewulski, używając barwnych słów, powiedział, że jest jak odkurzacz – wciąga śmieci. I rzeczywiście, zlepek ludzi tam się znajdujących przypomina sejmik
Karnawał
Bruksela na trzy miesiące przed naszym wejściem do Unii alarmuje, że w Polsce „zapanowała beztroska i luz”. Odłogiem leży kilka ustaw, a najgroźniej ma się sprawa z ustawą o zamówieniach publicznych, której brak nie pozwala uruchomić unijnych pomocy strukturalnych między innymi na budowę dróg tak potrzebnych wicepremierowi Polowi i na walkę z bezrobociem, które doskwiera prawie wszystkim. Nasi powiadają, żeby się tym nie przejmować, ponieważ wejdzie ona w marcu albo w kwietniu, czyli ktoś u nas dalej myśli starym wypróbowanym sposobem: my wam przedłożymy
U nóg łóżka
Wygląda na to, że dziennikarze większości gazet uparli się i postanowili śledzić Sojusz Lewicy do ostatniego żywego działacza. Łażą za Huszczą i liczą mu gości, tropią bezustannie Skórkę, który chodził do Sejmu, nie wchodząc, bo go szef klubu znał bliżej, nie znając, czają się za Sokołowską lub czasopismami, a nawet i etyką, teraz dopadli działaczy z Bydgoszczy, którzy przejedli i przepili klub sportowy i jedyną wartościową rzeczą, jaką uczynili, było podarowanie panu premierowi zegarka za trzy tysiące sześćset złotych, bo teraz, kiedy
F-16
Pamiętnego 11 września jechałem na recital do Torunia. Kiedy usłyszałem w radiu wiadomość, że w Nowym Jorku zapadły się wieże World Trade Center, kiedy w gabinecie dyrektora zobaczyłem bezpośrednią relację z tej okropnej tragedii, przełożyłem koncert na inny termin, ponieważ uważałem, że tego dnia żartować nie wypada. Dzisiaj też podjąłem pewne postanowienie. Chcę po raz drugi jako pierwszy przekazać na ręce ambasadora USA naszej uwielbianej przez naród i rząd Ameryce swoje odciski palców i swoje zdjęcie.
Cichy Mikołaj
Święta niektórych z nas choć na chwilę oddalają od biedy i codzienności, innym uświadamiają w dwójnasób jej bliskość i powszedniość. Przyczyniają się do tego sklepowe wystawy pełne błyskotek, natrętne reklamy i cwane promocje, które kuszą swoimi „niepowtarzalnymi” okazjami. Z drugiej strony, wszelkiego rodzaju organizacje pozarządowe i fundacje angażują artystów i polityków do malowania bombek, przyczepiają im brody i wkładają czapki świętych Mikołajów na głowy i puszki do rąk, żeby uzbierać trochę grosza, by pomóc w ten czas głodnym, samotnym
Marzenie pod choinkę
Dziwnie się czuję na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, bo wydaje mi się, że znowu żyję w kraju, w którym nic się nie stało i nic złego się nie dzieje. Bruksela uznawana jest za sukces, chociaż wszystko wskazuje na to, że wybraliśmy „albo śmierć”, ponieważ trzymając się kurczowo ustaleń z Nicei, nie szukaliśmy żadnego kompromisu. W kraju Mariusz Łapiński zobaczył winnych wszędzie, tylko nie wokół siebie, i dopiero kiedy napadł na własny rząd, został usunięty z klubu partii, której nie był członkiem. Jerzy






