Tag "telewizja"

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Dobranoc Jankowski

Stało się tak, jak pisaliśmy. Program „Dobry wieczór Polsko” (Polsat News), prowadzony przez Grzegorza Jankowskiego, eksnaczelnego Springerowskiego „Faktu”, przestał zamulać przestrzeń medialną. I od razu zrobiło się ciut mądrzej. I ciszej. Bo Jankowski, zapowiadając swój program, wydzierał się niemiłosiernie. Nawet bez programu Jankowski biedy nie zazna. Przecież w niemieckim koncernie już w 2006 r. zarabiał 65 tys. zł miesięcznie. Chyba wszystkiego nie wydał na liczne przegrane procesy? A jakby co, to przygarnie go „dobra zmiana”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Ameryka zadziera z Kurskim

Jacek Kurski ma już upragnione lustereczko, które codziennie go zapewnia, że jest najpiękniejszy na świecie. Dostał przecież od Jarosława Kaczyńskiego całą wielką telewizję. Kto ogląda TVPiS, widzi we dnie i w nocy, co w akcie wdzięczności obdarowany mały prezes obiecał za prezent dużemu prezesowi. Była telewizja publiczna niby nienagannie obsługuje pisowski dwór, czerpiąc z bogatego dorobku wszystkich macherów od propagandy we wszystkich despotiach, od Austro-Węgier Franza Josefa poprzez Rosję cara Mikołaja aż po Albanię Envera Hodży i NRD

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Żeby Telewizja Katowice znaczyła tyle, co kiedyś

Prasa interesuje się odznaczeniami państwowymi niechętnie, a jeżeli już, to głównie ze względu na osobę zawieszająco-dekorującą, czyli kiedy czuje, że musi obsłużyć dwór. Andrzej Duda nie pojechał do Katowic, żeby wręczyć pracownikom telewizji krzyże nadane im przez prezydenta RP Andrzeja Dudę z okazji 60-lecia miejscowej stacji. Uroczystość odbyła się w upalny dzień, na dodatek w piątek. Prezydenta usprawiedliwia brak dostępu Katowic do morza; do najbliższej wody stąd daleko, bo trzeba pojechać aż do Goczałkowic. Pierwszy raz mieszkańcy Śląska zobaczyli własną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Bal bęcwałów

W niedzielę, 6 maja, około północy polała się krew w MTV Polska. Nie jest to aż tak wielkie wydarzenie, żeby trzeba było od razu wzywać na miejsce prezesa i prosić go o otwarcie najdroższych w Polsce ust w każdej sprawie. Niech na razie ludzie sami myślą i mówią, co chcą. Krew się leje dzisiaj już wszędzie. Na dobrą sprawę brakuje jej tylko w jednym miejscu – w stacjach krwiodawstwa. Poza nimi – nadmiar bogactwa. Cieknie z telewizorów, daje po oczach ze szmatławych gazet, uderza do głów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Miecugow by tego nie zrobił

Miało być tak: kto da najwięcej, zasiądzie naprzeciwko red. Sianeckiego, Zimińskiego albo Markowskiego, jak tam wypadnie w grafiku, i zostanie dopuszczony do roli komentatora w „Szkle Kontaktowym” (TVN 24, godz. 22). Nie było żadnych wymagań ani warunków segregacyjnych, że wpłacać mogą tylko łysi albo bruneci po maturze, że nie bierzemy małych, schorowanych albo tylko ubezpieczonych w ZUS. Nadawcy było wszystko jedno, kto zapłaci, baba czy chłop, bo licytację nobilitował szlachetny cel – wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Narodowa szkoła pasterstwa

Umarł kaznodzieja Billy Graham. Nazywano go kapelanem Białego Domu, chociaż nie ma takiego stanowiska w Ameryce. Otrzymał tę godność od obywateli, którym notabene zabronił zwracania się do niego per Wasza Wielebność. Był zaufanym rozmówcą wszystkich kolejnych prezydentów USA, począwszy od Harry’ego Trumana (nr 33), a na Baracku Obamie (nr 44) skończywszy. Donald Trump, 45. prezydent Stanów Zjednoczonych, nazwał zmarłego ambasadorem Chrystusa i osobiście, to znaczy z małżonką, odprowadził do grobu w parku modlitwy w Charlotte w Karolinie Północnej, gdzie znajduje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Cenzura dyskretna

TVP prezentując filmy i przedstawienia nakręcone w latach PRL, usuwa ich rok produkcji W obiegu publicznym najczęściej spotykamy dwa pojęcia: cenzura i autocenzura. Włączam często kanał TVP Historia. Dostrzegam tam jeszcze jeden gatunek cenzury, którą nazwałem cenzurą dyskretną. TVP Historia nierzadko przypomina telewidzom głośne seriale telewizyjne z czasów PRL, które zauważalnie wzbogacają program. W całości szedł np. serial „Polskie drogi”. Ostatnio pokazano odcinki serialu „Królowa Bona” z Aleksandrą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

SZOŁKEJS

Łelkam tu Wiadomości

Światowa opinia publiczna ma wreszcie, co chciała. Od 26 lutego 2018 r. główny serwis informacyjny narodowego nadawcy telewizyjnego w Polsce jest tłumaczony z polskiego na angielski. Ponieważ chwila jest historyczna, muszą się zgadzać wszystkie szczegóły. Oryginał, czyli premierowe wydanie „Wiadomości” w języku polskim, był na antenie TVP 1 w poniedziałek o godz. 19.30. Tłumaczenie nadano w TVP Polonia po północy, to znaczy już we wtorek 27 lutego o godz. 2.00. Wyglądało to tak, że jeszcze raz zapuszczono taśmę, przepraszam: wystartowano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Przeszkadza mi rozpulchnianie mózgu

Politycy w większości nie obcują z kulturą, nie mają takiej potrzeby Mariusz Grzegorzek – reżyser teatralny i filmowy, scenarzysta, grafik, realizator telewizyjny, profesor sztuk filmowych, od 2012 r. rektor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi „Trudne sprawy”, „Pielęgniarki”, „Zdrady”, „Słoiki”, „Komisariat”, „Szpital”, „Dlaczego ja?”… Stacje telewizyjne emitują już kilkadziesiąt paradokumentów. Wyobrażałam sobie, że oglądają je głównie gospodynie domowe z miasteczek i wsi. Tymczasem namiętnym widzem tych programów jest rektor Filmówki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Imperium pana Smitha

Prawdopodobnie najniebezpieczniejsze przedsiębiorstwo, o którym nikt nie słyszał W oczekiwaniu na repolonizację mediów nad Wisłą warto się przyjrzeć rozwiązaniom stosowanym w innych państwach. Jak udowadnia przykład Stanów Zjednoczonych, brak pluralizmu mediów nie ma nic wspólnego z ich narodowością. Wręcz przeciwnie. Choć niemal wszystkie stacje telewizyjne, rozgłośnie radiowe i tytuły prasowe na tamtejszym rynku są w amerykańskich rękach, o różnorodność opinii coraz trudniej. Wszystko za sprawą Sinclair Broadcast Group – firmy, która wkrótce może samodzielnie kontrolować niemal wszystkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.