Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Na tropie rasistowskich zabójców

Prawicowi ekstremiści w Niemczech popełnili więcej zbrodni, niż przyznają władze Policja niemiecka analizuje przypadki setek morderstw i zabójstw. Istnieją bowiem poszlaki, że prawicowi ekstremiści zabili znacznie więcej ludzi, niż podają oficjalne statystyki. Według rządowych danych, od 1990 do 2011 r. z rąk skinów, neonazistów bądź innych opętanych skrajnie prawicową ideologią fanatyków i chuliganów zginęło w RFN ok. 60 osób. Dziennikarze i aktywiści organizacji społecznych od dawna podawali te dane w wątpliwość. Zgodnie z ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Cyrankiewicz nie zabił Pileckiego

Prawicowi publicyści przekonują, że Józef Cyrankiewicz był w Auschwitz konfidentem gestapo, a rtm. Pilecki musiał zginąć, bo to odkrył. Nie ma na to żadnych dowodów Tygodnik „wSieci” dobrze wie, kto przyczynił się do śmierci rtm. Witolda Pileckiego. W artykule „Kto zabił rotmistrza” (nr 39/2013) Tadeusz M. Płużański pisze, że kluczem do rozszyfrowania tragedii Pileckiego może być Józef Cyrankiewicz, bo „rotmistrz prawdopodobnie wiedział, że współpracował on w Auschwitz z gestapo”. Autor tego tekstu, syn zmarłego prof. Tadeusza Płużańskiego, skazanego w procesie grupy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Szczęść Boże rewolucjonistom! – rozmowa z prof. Karolem Modzelewskim

Najważniejsze są idee. One poruszają światem życia społecznego i polityki, a nie jakieś konieczności rachunkowe Prof. Karol Modzelewski – historyk, badacz wieków średnich, wieloletni więzień polityczny PRL, współautor, wraz z Jackiem Kuroniem, „Listu otwartego do Partii”. To on wymyślił nazwę „Solidarność”. Rzecznik związku. 13 grudnia 1981 r. internowany. W latach 1989-1991 senator OKP, do 1995 r. honorowy przewodniczący Unii Pracy. Kawaler Orderu Orła Białego. W listopadzie ukazała się jego wspomnieniowa książka „Zajeździmy kobyłę historii.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ruin nie było – rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim

Prezydent Komorowski nie powinien mówić o ruinach. Gdyby powiedział o dramatycznej sytuacji gospodarczej i finansowej, to zgoda Aleksander Kwaśniewski Kilka dni temu odbyło się losowanie grup mistrzostw świata w Brazylii. Komu będzie pan kibicował? – Mam takie dwie drużyny. Hiszpanów, bo bardzo ich lubię, choć wiem, że drużyna trochę się już zestarzała. Będę też kibicował Argentynie i Messiemu. Bo bardzo bym chciał, żeby ten najwybitniejszy piłkarz na świecie miał jeszcze w kolekcji medal mistrzostw świata. A która grupa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Tyran i dozorca – rozmowa z Januszem Gajosem

Wszystkich „cesarzy” trzeba zostawić w garderobie i wrócić do normalnego życia JANUSZ GAJOS Aktor pierwszej ligi, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, dziadkom ani wnuczkom, matkom ani córkom. Współpracował z największymi reżyserami, od Axera przez Bajona, Barta, Bugajskiego, Dziewońskiego, Englerta, Hanuszkiewicza, Hasa, Hoffmana, Kieślowskiego, Łapickiego, Łomnickiego, Skolimowskiego, Szulkina do Zanussiego. Na spotkaniu z fanami zapytany, jak mu się udało, grając woźnego Tureckiego w „Gallux Show”, pogryźć ziarna kawy (ktoś ukradł młynek), zażartował: „Jak reżyseruje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

ABC BANKOWOŚCI

Kwiz z nagrodami

Zapraszamy do wzięcia udziału w kwizie z nagrodami. Wiedza pomocna w udzieleniu odpowiedzi na pytania zawarta została w dodatku ABC Bankowości w drukowanym wydaniu tygodnika "Przegląd" jak też na naszej stronie internetowej.Wśród osób, które udzielą prawidłowych odpowiedzi, rozlosujemy

Pytanie Tygodnia

Czy wojna między partiami utrzymuje je przy życiu?

Prof. Hieronim Kubiak, socjologia polityki, PAN W dużym stopniu tak, bo współczes­ne partie stają się zwykłymi biurami pośrednictwa pracy dla swoich członków. Wielu z nich nie ma żadnego przygotowania zawodowego, więc jedyną szansą, by się utrzymać, jest zdobycie poparcia jakiejś zbiorowości. Najczęściej nie chodzi więc o budowanie programu, bo brakuje refleksji nad tym, czym jest dobro wspólne i jakie metody zastosować do osiągnięcia konkretnego celu. Wszystko ogranicza się do haseł, a politykę rozumie się jako wojnę,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

OFEra mydlana

Jak łatwo przychodzi naszym politykom deklarowanie poparcia dla europejskich aspiracji Ukrainy. Niestety, są to tylko gesty propagandowe i puste słowa. Bo gdyby było inaczej, zaczęliby od dwóch, bardzo konkretnych spraw. I to takich, które z pewnością są możliwe do zrealizowania. Jedna dotyczy pieniędzy i deklaracji, ile Polska i Polacy są gotowi przeznaczyć na materialną pomoc Ukrainie. A druga wiąże się z losami tysięcy Ukraińców płci obojga, którzy już pracują w Polsce. Głównie na czarno. Powiedzenie, że pracują, to eufemizm. Bo trzeba tu mówić nie o pracy, ale o tyraniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Drugie obalanie Janukowycza

Media pomijają malowniczość kijowskiego buntu, a jego wielorakie treści redukują do jednej, najbanalniejszej: Ukraińcy chcą do Europy. Kto nie chce do Europy? Tylko Anglosasom jest dobrze w ich krajach na każdym kontynencie, poza nimi niemal cała ludność świata stara się wszystkimi sposobami przeniknąć do Europy, wykazując w tym dążeniu czasem niezwykłą pomysłowość, czasem determinację graniczącą z poświęceniem życia. Dobrze jest mieć za sobą prawo w takich wypadkach i dowieść, że w kraju pochodzenia czeka nas kara

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Bunt wagi superciężkiej

Nie chcę być złośliwy, ale nie umiem się powstrzymać. Jarosław Kaczyński z narażeniem życia ruszył na ulice Kijowa, aby wesprzeć bratni naród, który za wszelką cenę chce do Unii. Liczy na krótką pamięć? Znowu? Media przypominają, jakie okropieństwa prezes mówił o Unii, ale to liberalne media, „nawet jak mówią prawdę, to kłamią”. Wyznawcy PiS-owskiej wizji świata zrozumieją, to tylko gra. Prezes kocha Polskę, więc jak może nie kochać unijnych pieniędzy? Nawet ojcu dyrektorowi zdarzało się wyciągać rękę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.