Archiwum

Powrót na stronę główną
Wywiady

Rzezie polsko-polskie – rozmowa z prof. Januszem Tazbirem

– Nie byliśmy aniołami historii. W stosunkach z sąsiadami, w większości przecież pobratymcami, niczym specjalnym się nie różniliśmy od innych narodów. W 1596 r. dopuściliśmy się haniebnej rzezi powstańców kozackich, którzy skapitulowali nad Sołonicą na Ukrainie. Zabito wówczas ok. 1 tys. jeńców wraz z rodzinami, a więc kobiety i dzieci. Również bitwą pod Somosierrą możemy się chwalić, ale nasz tam pobyt, to, co żołnierze wyrabiali, jest haniebnym epizodem – mówi historyk prof. Janusz Tazbir. Także w XX w. sporo można nam zarzucić. – W okresie międzywojennym nasz stosunek do Ukraińców i Białorusinów jako mniejszości narodowych był naprawdę daleki od wzorowego, a nawet poprawnego. W 1938 r. doszło do haniebnej akcji burzenia i zamykania cerkwi, przymusowej katolicyzacji ludności ukraińskiej. Za to niemądre zachowanie władz zapłaciliśmy w czasie mordów wołyńskich. Podobnie było z Zaloziem, które nam się należało, ale nie w takim momencie powinniśmy po nie sięgać, nie razem z Hitlerem.

Kraj

Ukrainiec zamiast koparki

Przyjeżdżają do Polski, bo tu najbliżej i łatwo się porozumieć. Pracują ciężko, żeby poprawić byt swojej rodziny. Nawet za cenę upokorzeń Ukraińcy stanowią najliczniejszą grupę przybyszów w Polsce, a liczba tych, którzy na terenie naszego kraju przebywają legalnie,

Książki

„Stolik” w kawiarni Czytelnika

Tam wypadało się pokazać, czyli bywalcy, zwyczaje i niepisany kodeks Suterena w kamienicy przy ulicy Wiejskiej 12a stała się siedzibą kawiarni w roku 1957, w tzw. okresie popaździernikowym. Wcześniej, bodaj od roku 1952, mieściła się

ABC BANKOWOŚCI część V

Zanim podpiszesz

Zrozumieć język bankowców Mniej niż połowa Polaków czyta całą umowę przed podpisaniem Zdarza się, że podpisujemy umowę, nie zapoznając się gruntownie z jej treścią lub czytając ją tylko powierzchownie. Konsekwencje bywają bolesne. Aby tak się nie stało,

Przebłyski

Kogo lubi rząd?

Przepływ kasy z budżetu ministerstw do mediów zawsze wywoływał wielkie emocje. Od zazdrości u tych, których na listach nie ma, po irytację szczęśliwców, którzy na listach są, ale woleliby pozostać anonimowi. My wręcz odwrotnie. Pełny luz. Niczego od ministrów nie dostajemy, więc mamy do tego,

Przebłyski

Eksmisja u Guziała

Ile jest warta nasza konstytucja? Na własnej skórze przekonał się o tym mieszkaniec Ursynowa, pan Mirosław. Gdy ciężko chory, dzięki pomocy sąsiadów, trafił do szpitala, tego samego dnia komornik wyrzucił go z mieszkania. Orzeczenie Trybunału

Pytanie Tygodnia

Co dziś bardziej łączy, a co dzieli Polaków?

Jan Klata, reżyser, dyrektor Narodowego Starego Teatru w Krakowie Polaków łączy nienawiść do innych Polaków. A co ich dzieli? Cała reszta. prof. Krystyna Skarżyńska, Instytut Psychologii PAN i SWPS Łączą nas, przynajmniej na chwilę, różnego rodzaju

Kraj

Partycypację można zmierzyć

Każdy może sam ocenić, jak władze lokalne współpracują z mieszkańcami Dialog pomaga budować więzi i wzajemne zaufanie. To dlatego decyzje władz samorządowych podejmowane przy współudziale mieszkańców są trafniejsze i powszechniej akceptowane społecznie – przekonują

Felietony Ludwik Stomma

O Lancelocie

Lat temu 13 pisałem o Karolu Modzelewskim w „Poczcie polityków polskich”: „Jest w nim może jakaś naiwność, jest może doktrynerstwo nawet, ale jest też ta wierność sobie, przed którą my, ludzie omotani oportunizmami dnia codziennego, stajemy

Felietony Piotr Żuk

Seriale telewizyjne i Gowin show

Redaktor Kraśko przejdzie do historii jako symbol upadku mediów publicznych w Polsce. Za jego panowania telewizyjne „Wiadomości” stały się producentem infantylnych, mdłych, odwołujących się tylko do emocji, niskich lotów oper mydlanych. Kilkudniowe seriale pt. „Korupcja atakuje”,