Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Na terenie polskiej ambasady w Moskwie znaleziono podsłuch. Tak poinformowały media. Skąd się dowiedziały? Może podsłuchały? Ten podsłuch to kawał betonu, może betonowej konstrukcji, którą na posesji, głęboko w ziemi wykopali robotnicy. Więc zaraz pojawili się w mediach eksperci, którzy orzekli, że Rosjanie tak właśnie czynią, że podsłuchują poprzez beton. No i pokazano też budynek ambasady USA w Moskwie, do którego Amerykanie się nie wprowadzili, bo był nafaszerowany mikrofonami. Powiało grozą. W MSZ co poniektórzy zaczęli się już zakładać, kiedy dziennikarze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Prasa jest jednak potęgą. Od dwóch tygodni „Nie” pisze na pierwszej stronie o przypadku polskiego chargé d’affaires w Kinszasie, który zaprosił prostytutki do swojej rezydencji (co było dalej – zmilczmy) i nie uregulował należności. Wywołało to uliczne demonstracje krewnych nieopłaconych pań, artykuły prasowe, no i skandal dyplomatyczny. Artykuły były porażające, bo czegoś takiego w historii MSZ nigdy nie było. Wszyscy więc zastanawiali się, jak zareaguje minister. Tym bardziej że artykuły w „Nie” ukazały się w sam raz na czas zjazdu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Cimoszewicz ma alibi. Otóż wystąpił on z krytyką polityki kadrowej rządu, która w większości przypadków sprowadza się do wyboru na stanowiska ludzi związanych z SLD. Natomiast w MSZ jest inaczej – tam ważne stanowiska zajmują ludzie związani z Unią Wolności. Kto nie wierzy, powinien odwiedzić coroczny zjazd ambasadorów RP, który odbył się w Warszawie w centrum konferencyjnym MON. Déjŕ vu – była pani premier Hanna Suchocka, była pani poseł Irena Lipowicz, byli wiceministrowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wiele miesięcy MSZ przygotowywało się do wprowadzenia wiz dla naszych wschodnich sąsiadów. Cała operacja miała ruszyć 1 lipca. A teraz wiadomo (jako pierwszy w Polsce ogłosił to Marek Siwiec, szef BBN), że ruszy później, po wakacjach, 1 października. Dlaczego? Oficjalny komunikat głosi, że dlatego iż nasi sąsiedzi nie są do niej przygotowani, a zwłaszcza Rosjanie. No i że Unia Europejska przyjęła to przesunięcie ze zrozumieniem. Korytarzowe plotki to uzupełniają. Więc mówi się, że opóźnienie wprowadzenia wiz załatwili sobie Rosjanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Tym razem będzie bez nazwisk. I o sprawie, która rozgrywa się nie w MSZ, ale obok tego ministerstwa. Co nie znaczy, że jest błaha. Wręcz przeciwnie. Do tego stopnia, że w MSZ mówi się o tym sporo, w różnych gremiach, z niepokojem. Chodzi o reklamowany niedawno przez młodego wiceministra gospodarki i polityki społecznej, o mało znanym nazwisku, projekt połączenia PAIZ i PAI w jeden organizm – PAIiIZ. Rozszyfrujmy te skróty – PAI to Polska Agencja Informacyjna, znana jako Interpress, PAIZ to Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mamy czerwiec, słońce praży, a to oznacza, że w MSZ rozpoczął się sezon na wyjazdy. Taka jest polska tradycja, nasi dyplomaci wyjeżdżają za granicę i zjeżdżają do kraju w okresie wakacji. Powód jest banalnie prosty – chodzi o dzieci pracowników MSZ, o to, żeby nie zmieniały szkoły w trakcie roku szkolnego. Latem rotacja dotyka wszystkich – ambasadorów, konsulów, pracowników merytorycznych. Na tej migracji korzystają dodatkowo sekretarki i pracownice administracyjne, wyjeżdżając na tzw. wykopki, czyli wzmacniając kadrowo na miesiąc, dwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest moda na wyszukiwanie ludzi, którzy znają się na Iraku. Więc podpowiadamy – drodzy decydenci, sięgnijcie do Stanisława Turbańskiego, byłego ambasadora w Bagdadzie, bez którego depesz najpewniej do Iraku nasze firmy w takiej liczbie by nie trafiły. Rzecz polegała na znajomości irackich spraw. Po przewrocie i zdobyciu władzy przez partię Baas Turbański jako jeden z pierwszych zorientował się, że nie jest to zwykły pucz, tylko że Baasiści są taką siłą, że trwale przejmą władzę. Napisał więc do Warszawy, by ich poważnie potraktować. Tak też się stało, Polska jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Swoje dni ma Adam Kobieracki. I dobrze, bo całkowicie zasłużenie został zastępcą sekretarza generalnego NATO, George’a Robertsona. I teraz na marginesie tej nominacji dwie uwagi. Pierwsza dotyczy pochodzenia. Kobieracki jest absolwentem MGIMO, czyli Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, rozpoczął pracę w MSZ w latach 80. Dla ludzi, którzy przyszli do MSZ po 1989 r., był człowiekiem do skreślenia. Jako PRL-owski dyplomata wykształcony w Moskwie. Takich ludzi posądzano o rusofilstwo (delikatnie mówiąc), opowiadano, że nie można ich pokazywać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Znów wróciła sprawa budowy ambasady RP w Berlinie. Ale tym razem chyba po raz ostatni. Otóż prokuratura umorzyła śledztwo, które prowadziła w tej sprawie. Tytułem przypomnienia: budowa nawet nie ruszyła, a MSZ wydało na nią 17 mln zł. Te pieniądze poszły na rachunek pracowni architektonicznej, która przygotowała projekt budynku, a potem go parokrotnie przerabiała. Co oczywiście zaowocowało dodatkowym aneksem, znacznie podwyższającym cenę projektu. W efekcie MSZ dostało projekt, który nie nadawał się do realizacji – bo Polska nie potrzebowała (i nie potrzebuje) tak wielkiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To jest w ogóle dziwna i podejrzana historia. Parę tygodni temu do Algieru przyjechał kurier z pocztą dyplomatyczną. A także z pieniędzmi, około 100 tys. dol. Kurier przyleciał wieczorem, więc liczenie pieniędzy przełożono na dzień następny. Paczka z gotówką trafiła do sejfu, gdzie miała czekać do poranka. Następnego dnia rano ambasador, kurier oraz szef ochrony ambasady otworzyli sejf, otworzyli paczkę z dolarami i okazało się, że jest pusta. Nie było w niej żadnych pieniędzy. Panowie zaczęli nerwowo się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.