Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Chopin wciąż mało znany

Wątpliwe, by film spopularyzował twórczość wielkiego kompozytora Premiera nowego filmu „Chopin – Pragnienie miłości” w reżyserii Jerzego Antczaka i Jadwigi Barańskiej nie wzbudza w naszym kraju entuzjazmu co najmniej z kilku powodów. Jednak najważniejszym jest fakt, iż sama postać głównego bohatera filmowego romansu wciąż pozostaje mało znana rodakom. Wiedza o Fryderyku Chopinie sprowadza się w zasadzie do stwierdzenia, iż… wielkim kompozytorem był. Kiedy przychodzi wymienić, co takiego stworzył, zaczynają się kłopoty. Z tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Komu wolno mniej, komu więcej

Bez uprzedzeń Konstytucja przyznaje Sejmowi za dużo władzy. Sejm jest zbyt liczny. Naród mógłby być reprezentowany z lepszym skutkiem przez dwustu posłów. Większość posłów jest niekompetentna w sprawach, którymi Sejm się zajmuje. Poważne kwestie gospodarcze i państwowe posłów nudzą. Zbiegają się oni do sali obrad dopiero, gdy na porządku dziennym znajduje się dekomunizacja, lustracja itp. tematy. Debaty nie są merytoryczne, liderzy partii posierpniowych wszystkie problemy przekształcają w preteksty do walki z SLD, to ich głównie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Jerzy Stuhr – serdeczność i naiwność

CHARAKTER (Z) PISMA Cechuje go nienawiść do hipokryzji, równie silna jak niezdolność do kłamstwa. Ten człowiek jest wzruszająco szczery. Lojalny, spontaniczny, impulsywny – wszystko, co usłyszy, bierze serio i wierzy w to bezgranicznie. Jego największy problem to naiwność, której jest nieświadom, bo uważa się za sprytniejszego, niż jest w rzeczywistości, i nie dopuszcza myśli, że ktoś może go nabrać. Pan Stuhr łączy litery ze sobą, z czego wnioskujemy, iż posiada umysł analizujący i dedukujący. Litery są wysokie, acz ściśnięte, wąskie, co oznacza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest pewna choroba wśród ludzi MSZ, dotyka ona szczególnie często tych, którzy w dyplomacji pracują niezbyt długo, mniej niż 12 lat. To dziwna przypadłość – szefowie (i szefowe) naszych placówek chorują na rezydencję. Ograniczmy się do tegorocznych „bohaterów”: Róża Kozłowska w Monachium swoją rezydencję zmieniała parokrotnie, zmiany okazały się także hobby byłego ambasadora w Chorwacji, Wiesława Walkiewicza. Teraz na rezydencję zachorowała Joanna Kozińska-Frybes, konsul generalny w Barcelonie. Do MSZ przyszła pracować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kto się boi myślących kobiet?

Kontrowersyjny film o feministkach telewizja wstydliwie pokazała po północy „Czułam się w życiu jak niewolnik. Kura domowa, matka, żona, a nie kobieta”. „Bałam się wolności, bałam się, że niesie niebezpieczne konsekwencje”. „Jestem całkiem zależna od męża. Muszę patrzeć, jaki on ma humor, być ubrana, jak on chce, mieć fryzury, jak on chce, makijaż, jak on chce”. „Bałam się strasznie ojca, choć mnie nie bił; wiedziałam, że on rządzi”. „Kobieta kojarzy mi się ze słabością, czego sama nie całkiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy należy ograniczyć możliwości zatrudnienia emerytów i rencistów?

PRO Krzysztof Pater, wiceminister pracy i polityki społecznej Głównym powodem, dla którego ten projekt poddany został pod dyskusję merytoryczną, były sygnały płynące z różnych stron, dochodzące m.in. do posłów i senatorów. Podnoszono w nich, że np. sąsiad ma emeryturę i pracuje, a ktoś inny, tylko kilka lat młodszy, nie ma żadnych źródeł dochodu. Wskazaliśmy więc na pewien problem społeczny, wyciągnęliśmy go na światło dzienne, ale nie jesteśmy w tym momencie za preferowaniem któregoś z wariantów. Dopiero po fazie dyskusji publicznej i analizie jej wyników min Jerzy Hausner przedłoży

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kobiety tak łatwo zbić z tropu – cd.

Burzliwą dyskusję w portalu Onet wzbudził wywiad z prof. Marią Janion. Oto kilka ciekawych i kontrowersyjnych wypowiedzi. Jestem naukowcem, pracuję na znanej uczelni technicznej o dużej renomie. W zeszłym roku uczestniczyłam w międzynarodowej konferencji, gdzie wygłaszałam referat. Wyniki – super! Referat – niezły. Mój wkład pracy – ogromny. Po sesji podszedł do mnie profesor światowej sławy i co usłyszałam? „Gratuluję pani wyników, ale szczerze pani powiem, że nogi to ma pani rewelacyjne”. Zabolało… Poświęcasz na coś trzy lata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żywa pamięć umarłych

Media i okolice W kilka miesięcy po tragicznej śmierci biskupa Jana Chrapka jego pamięć znajduje wyraz w mądrym i szlachetnym porozumieniu pomiędzy Fundacją Episkopatu Polski „Dzieło Nowego Tysiąclecia” a Instytutami Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obie uczelnie dla upamiętnienia Jego koncepcji budowania kultury porozumienia i dialogu gwarantują pięć miejsc na studiach dziennikarskich dla wybranych w drodze konkursu kandydatów z środowisk wiejskich. Inicjatywa została określona jako Indeks im. Biskupa Jana Chrapka. Pamięć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Narzekanie stało się obyczajem

W Polsce nie narzeka się w sposób konstruktywny, tylko tak, aby popsuć wszystkim nastrój Rozmowa z prof. Bogdanem Wojciszke – Dlaczego narzekamy? – Jest to nawyk kulturowy, obyczaj. Człowiek narzeka nie wtedy, gdy mu coś dolega lub z powodu brzydkiej pogody, lecz wtedy, kiedy się narzeka. „Się” – czyli kiedy się porusza pewne tematy. U nas to tematy ogólnospołeczne: funkcjonowanie państwa, politycy i cała sfera publiczna – sprawy, które są raczej odległe, choć ważne. Nasze badania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Chamy czy rasiści

Obcokrajowcy najgorzej traktowani są w instytucjach, których urzędnicy powinni im służyć pomocą Pierwsze wzmianki o dyskryminacji czarnych obywateli w Polsce prowadzą do łódzkiego „Ekspressu Wieczornego Ilustrowanego” z 1936 r. Czasopismo przedstawia historię czarnoskórego Noma Dioge, który miał czelność oświadczyć się łodziance. Wzbudziło to sensację, a władze przeprowadziły śledztwo, by zbadać, „czy przeszłość p. Dioge nie była tak samo czarna jak jego skóra”. Minęło prawie 70 lat, a według opublikowanego w 2000 r. raportu Komisji Rady Europy, społeczeństwo polskie nadal nie wykazuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.