Jan Widacki
Zaproszenie
Dostałem niedawno list z Brzeżan (ukr. Bereżany). Pisany nieporadną polszczyzną informuje, że tamtejsze muzeum krajoznawcze wespół z Uniwersytetem Pedagogicznym im. Hnatiuka w Tarnopolu oraz Brzeżańskim Instytutem Agrotechnicznym zapraszają do udziału w organizowanej przez nie we wrześniu tego roku konferencji „Brzeżańskie gimnazjum – karty historii”. Jej tematem mają być dzieje gimnazjum, jego uczniowie, profesorowie, wybitne postacie narodu ukraińskiego i polskiego. Przypomnieć należy, że uczniami tego gimnazjum byli m.in. marszałek Edward Rydz-Śmigły, znany badacz kultury polskiej
Upadek obyczajów
Jednym z najstarszych tekstów, jakie udało się odnaleźć i odczytać, był tekst sumeryjski zaczynający się od słów, że obyczaje upadają, a młodzież jest coraz gorsza.Tendencja ta, jak widać, utrzymywała się przez następne wieki, „O tempora, o mores!”, biadał przecież Cyceron.U nas nie lepiej. Na upadek obyczajów, choć był to pod każdym względem wiek złoty, narzekał wielki Frycz Modrzewski, a Jan z Czarnolasu aluzyjnie biadał: „O nierządne królestwo i zginienia bliskie”.Jak wynika z ustaleń historyków i kryminologów, w tymże
Rozdziobią nas kruki, wrony…
Wszystko sprzysięgło się przeciw nam. Dawni zaborcy nadal dybią na naszą niepodległość. Niemcy uprawiają na nas nową formę ludobójstwa. Eksperymentują na naszych polskich zarodkach! Na szczęście wykrył to minister Gowin i obwieścił światu. Zrobił to w samą porę, akurat wtedy, gdy premier był w Niemczech i frywolnie sobie żartował z dziadka w Wehrmachcie. Zaprotestowała szybko ambasada niemiecka, ale jak wiadomo, na złodzieju czapka gore. Skoro tak protestują, to widocznie coś jest na rzeczy! Nie da się temu zwieść Gowin,
Karaluch a sprawa polska
W Sejmie poseł Patryk Jaki (ten od Ziobry) wręczył ministrowi Sławomirowi Nowakowi słoik ze znalezionym przez jego wyborców insektem, mówiąc, że jest to pluskwa. Show zepsuł mu jednak Stefan Niesiołowski (PO), stwierdzając, że to wcale nie pluskwa, tylko karaluch. Przy okazji nazwał posła Jakiego nieukiem. Wyjaśnił też wyższość karalucha nad pluskwą, która jest krwiopijcą, w dodatku tuczy się krwią ludzką! Karaluch zaś żywi się odpadami spożywczymi. Karaluch w pociągu to zatem nic złego, a w każdym razie nic
Poletko ministra Gowina
Gdyby śledzić w mediach to, co ostatnio dzieje się w Polce wokół wymiaru sprawiedliwości, można by nabrać przekonania, że najważniejszy problem polega na tym, czy w jakiejś pipidówce będzie sąd rejonowy z prezesem na czele, czy tylko wydział zamiejscowy innego sądu rejonowego z wiceprezesem na czele. Przekształcenie kilkudziesięciu sądów w wydziały zamiejscowe, a prezesów w wiceprezesów, jest podstawowym przedmiotem troski ministra Gowina, centralnym i kluczowym punktem jego reformy sądownictwa. O tę wielką sprawę minister walczyć musi z wielką determinacją. Okazało się bowiem,
Krzysztof
Redaktor „Tygodnika Powszechnego”, pierwszy minister spraw wewnętrznych III Rzeczypospolitej, senator ziemi krakowskiej. Ale dla nas przede wszystkim przyjaciel. Krzysztof. Znaliśmy się z Krzysztofem od dawna, od czasów, kiedy żaden z nas nie przypuszczał nawet, że kiedyś będziemy czynnie uprawiać politykę, a tym bardziej że przyjdzie nam razem reformować organy porządku i bezpieczeństwa. Znaliśmy się z redakcji „Tygodnika” i z wlokącego się godzinami pociągu relacji Kraków-Lublin, którym jeździliśmy na KUL, gdzie swego czasu pracowaliśmy. Gdy w Polsce
Habemus papam!
Wprawdzie papież nie ma dywizji, ale ma wpływ na losy świata i politykę globalną. Od tego zatem, kto jest papieżem, zależą nie tylko losy Kościoła katolickiego. Krótki, zakończony abdykacją pontyfikat Benedykta XVI był pełen gestów i ustępstw wobec konserwatystów kościelnych, a nawet wobec lefebrystów. O ile pontyfikat Jana Pawła II, zwłaszcza jego pierwsza połowa, dokonał zmiany stylu papiestwa, a papież pielgrzym odwiedzający dziesiątki krajów był czymś niezwykłym w dziejach tej instytucji, o tyle okres sprawowania funkcji
Co się dzieje w służbach?
Dymisję gen. Bondaryka tłumaczono tym, że był przeciwny reformie służb, którą planował minister Cichocki. Dziś w ABW nie ma już Bondaryka (nawiasem mówiąc, do dziś ta najważniejsza służba specjalna nie ma szefa), minister Cichocki służbami się już nie zajmuje, przeszedł bowiem do Kancelarii Premiera, nie ma też reformy, której Bondaryk rzekomo był przeciwny. Powiem więcej, nie ma nawet pomysłu na reformę, nie mówiąc już o jakimś projekcie ustawy. Są za to od czasu do czasu wypowiedzi różnych polityków na temat służb i pomysłów ich reformowania.
W Rzymie, w Warszawie, w Wilnie
Abdykacja Benedykta XVI wciąż zaprząta uwagę mediów. Nic dziwnego, abdykacja papieża to wydarzenie w życiu Kościoła i świata rzadkie. Jak przypominają historycy papiestwa, zdarza się raz na 700 lat! To także wydarzenie o daleko idących skutkach. Nie wiadomo jeszcze, kto zostanie wybrany przez konklawe na następcę Benedykta. A skoro nie wiadomo, tym większe pole do spekulacji mają media. Pewnie byłoby dobrze, gdyby papieżem został jakiś kardynał z Ameryki Łacińskiej lub z Afryki, a więc ktoś, kto wywodzi
Polscy patrioci czczą w Wilnie pamięć powstania styczniowego
Pan prezydent Komorowski wybiera się na Litwę. Chce, zdaje się, naprawić to, co latami psuło MSZ. Będzie mu trudno. Zresztą prawdziwym patriotom i tak podpadnie. Prawdziwi patrioci pojechali do Wilna 26 stycznia, by w Domu Polskim czcić rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Do Wilna zjechały aż trzy zespoły: Karat Napalm Grupa, Zjednoczony Ursynów oraz Irydion. Zapraszała polska młodzież z koła Związku Polaków na Litwie „Polska Młodzież Patriotyczna”. Z zespołami przyjechały też autokary z Polski,







