Jerzy Domański
Sezon na wodzów
Jedyne, czego politycy mogą być pewni, to nieubłaganego upływu czasu. I tego również, że wyborcy mają dobrą i długą pamięć. Zwłaszcza co do tego, jakie obietnice i kiedy im złożono. Pytanie o los obietnic dopada polityków szybciej, niż tego oczekują. Piszę o tym a propos mojego ostatniego komentarza „Wiedza zamiast marketingu”, za który zebrałem sporo ciepłych uwag od czytelników, którzy potraktowali go jako pretekst do wylania pretensji, jakie mają wobec partii lewicowych. Widać, że oceny kondycji lewicy są dla wielu
Wiedza zamiast marketingu
Ile jest lewicy w lewicy? I dlaczego tak mało? Takie pytanie pada często w czasie partyjnych spotkań. Najczęściej kierowane jest ono pod adresem partyjnej góry. Celują w tym zwłaszcza ludzie młodzi. I to jest zrozumiałe. Trudniej jednak pojąć intencje siwowłosych rewolucjonistów. Zebrania mają to do siebie, że się kończą. A wraz z nimi kończy się też zebraniowa lewicowa bojowość. Okazuje się, że w realnym świecie rewolucjonista sobie nie radzi. Że za radykalnymi wyznawcami ostrego skrętu w lewo nikt
Prawicowe sieroty płaczą po Bushu
Z wyboru Baracka Obamy najbardziej niezadowolona jest polska prawica. Do ostatniej chwili nie chciała uwierzyć w wyniki sondaży zapowiadające klęskę McCaina. Liczono, że za kotarą Amerykanie jednak skreślą Afroamerykanina. Nie doczekali się, nie było tak oczekiwanego efektu Bradleya. Kompromitacja rządów Busha była już tak wielka, że za zmianą polityki zagłosowało także wielu wyborców o poglądach republikańskich. Czy mogło być inaczej, jeśli 80% mieszkańców USA uważa, że sprawy w ich kraju idą w złym kierunku. Gdy we wszystkich krajach
Nowy prezes, stare problemy
Grzegorz Lato dołączył do Platiniego i Beckenbauera, wybitnych piłkarzy, którzy kiedyś rządzili na boisku, a dziś z foteli prezesów rządzą całą piłką. Wybory prezesa PZPN przyćmiły złe wyniki na giełdach, awantury o emerytury pomostowe i konflikty między rządem a związkami zawodowymi. W Polsce, jak w Brazylii czy Argentynie, we wszystkich mediach królowała piłka nożna. Można by pomyśleć, że szczęśliwy to kraj, skoro nie ma większych problemów niż to, co się dzieje z piłką i wokół piłki. Z pewnością mamy w Polsce takich problemów multum,
Lewicy nie po drodze z PiS
Kaftan bezpieczeństwa czekałby na tego, kto by dwa lata temu, w apogeum szaleństw rządów PiS, Samoobrony i LPR, zapowiedział, że niebawem lewica będzie tworzyć z PiS wspólny front przeciwko PO. Co się więc takiego stało w Polsce, by tego typu działania były uprawnione? Czy zwolennicy IV RP po wyborach w 2007 r. zostali zmarginalizowani? Czy o ich rządach można mówić w kategoriach wspomnieniowych, jak o groźnym przecież, ale tylko epizodzie w naszej historii? Czy prawie jedna trzecia otwarcie popierających PiS plus trochę wahających
Ile Kaczyński upuści krwi Tuskowi
Do wyborów prezydenckich mamy jeszcze dwa lata. Strach więc pomyśleć, co jeszcze może zrobić ekipa prezydenta Kaczyńskiego, by stworzyć mu choć cień szansy na drugą kadencję. To, że po trzech latach urzędowania dwie trzecie Polaków ma już serdecznie dość i osoby, i stylu sprawowania tego urzędu, nie dociera do pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Otoczenie Kaczyńskiego dalekie jest od uznawania wyników sondaży. Bliżej mu do tropienia kolejnych ogniw piekielnego spisku, który z nim walczy. Zaiste wielka musi być siła
Generale, nie jesteś sam
Mimo że od prawie 20 lat mamy zalew jednostronnie czarnej propagandy, wymierzonej w gen. Jaruzelskiego i decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego, większość Polaków odrzuca te kłamstwa. Dlaczego? To ważne pytanie! Bez odpowiedzi na nie trudno pojąć zarówno wydarzenia z 1981 r., jak i obecny stan ducha milionów Polaków. Ma z tym problem także lewica, której milczenie przez lata było zachowaniem wbrew oczekiwaniom i opiniom tych ludzi. Kuglowanie ocenami wydarzeń historycznych daje politykom tylko krótkoterminowe profity. Na dłuższą metę kończy się
Dębski, Lipiec, Drzewiecki…
Jeżdżenie po PZPN jak po łysej kobyle jest zajęciem wdzięcznym i bezpiecznym. Jeżdżą więc po działaczach piłkarskich kibole, wykrzykujący na stadionach najbardziej chamskie obelgi pod ich adresem. Epitetów i krytyki nie żałują im też politycy. Wiadomo przecież, że na piłce znają się wszyscy. Nawet Elżbieta Jakubiak, epizodyczna, na szczęście dla sportu, minister za czasów PiS. PZPN ma swoją listę grzechów. Jest to długa lista. Ale mimo wszystko daleko jej do afer, jakie dotknęły polski sport w ciągu ostatnich dziesięciu
Brońmy Jaruzelskiego
Stosunek Platformy Obywatelskiej do gen. Jaruzelskiego i rosnące represje wobec autorów stanu wojennego zamykają możliwość dalszego akceptowania i popierania polityki tej partii przez niezorganizowany politycznie, ale istniejący i znaczący obóz ludzi o poglądach centrolewicowych. Gdyby nie oni, to PO chodziłaby dziś w butach PiS jako największa partia opozycyjna, a wielu jej działaczy miałoby za sobą procesy przygotowywane przez ekipę eksministra Ziobry. Poparcie wyborcze dla PO tej części elektoratu, który wcześniej głosował na SLD, wiązało się oczywiście z chęcią odsunięcia od władzy PiS
Goebbels byłby dumny
Każdy czas ma swoich bohaterów. Na szczęście! Ale ma też, na nieszczęście, inkwizytorów. My ich mamy w dwójnasób. Mamy przecież Instytut Pamięci Narodowej. A na dodatek, jak to z nieszczęściami bywa, lubią one chodzić parami. Taką parą dla IPN jest Prawo i Sprawiedliwość. Taki związek gwarantuje, że nic nie jest i nie będzie w jego działaniu normalne. IPN działa dokładnie tak, jak zapowiedzieli politycy prawicy. Jedną, czarną farbą maluje wszystkich i wszystko, co mierzi liderów PiS. Statyści sprzed ćwierćwiecza







