Ludwik Stomma

Powrót na stronę główną
Felietony Ludwik Stomma

Lance do boju, szable w dłoń

Jest rzeczą przedziwną, jak dalece retoryka polskich władców odbiega od rzeczywistej sytuacji geopolitycznej. Przecież zdawałoby się, że „koń jaki jest, każdy widzi”. Składają się na nią dwa podstawowe elementy. Po pierwsze, po rozpadzie Związku Radzieckiego

Felietony Ludwik Stomma

Do Marii L.

Latem 1969 r. kochałem się na zabój w Marysi Lipok (skądinąd, jak mówi mądrość ludowa: „Stara miłość nie rdzewieje, lecz jak hubka w sercu tleje”). Nie byłem z urody nazbyt odpychający, fizycznie natomiast całkiem sprawny, umiałem założyć elegancki

Felietony Ludwik Stomma

Jeszcze o Ukrainie

Zbig Brzeziński powiedział ongiś, że Rosja bez Ukrainy nie może być mocarstwem. Zdanie to powtarzają jak mantrę prawie wszyscy polscy politycy, zakładający, że im Rosja słabsza, tym Polsce lepiej. W konsekwencji popieramy w Kijowie każdy ruch antyrosyjski

Felietony Ludwik Stomma

Przeciw wszystkim

W dniach porażającego kryzysu na Ukrainie, kiedy gęsto padali zabici, a światowe media wieściły nieuniknioną wojnę domową, przybyła do Kijowa z beznadziejną misją wsadzania goździków w lufy europejska delegacja ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski. Słodkie

Felietony Ludwik Stomma

Jestem za, a nawet przeciw

Ten dialektyczny tytuł zaczerpnięty z wypowiedzi Lecha Wałęsy nie jest tutaj żartem ani przymrużeniem oka. Przeczytałem otóż w „Przeglądzie” (nr 7) wywiad z profesorem warszawskiej ASP Andrzejem Bieńkowskim „Kolberg – nowe zjawisko” i rzeczywiście dopadł mnie

Felietony Ludwik Stomma

Ratuj się, kto może

Ratuj się, kto może! 1 sierpnia obchodzić będziemy 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Pamiętamy wszyscy pandemonium, jakie rozpętano w kraju z okazji 69-lecia. Cóż dopiero będzie teraz, kiedy jubileusz mniej więcej okrągły!

Felietony Ludwik Stomma

Kochanka prezydenta

Jakże się cieszę. Nareszcie Francja wyrwała się z moralizatorskiej dekadencji i okazała się godna swojej tradycji i powołania. Dowiedzieliśmy się, że prezydent republiki François Hollande nie tylko miał obok matki swoich nieślubnych dzieci Ségolène Royal

Felietony Ludwik Stomma

O Belzebubie

Ajulella! Urodził się nowy szatan. Rogaty, kulawy, z ogonem. Na imię mu Gender (nie mylić z Ryszardem Benderem). Tłumaczę od razu, iż „ajulella” to słowo czytane od tyłu, jak to praktykowały (o ile, z rzadka, były piśmienne) czarownice w XVI i XVII

Felietony Ludwik Stomma

Ciemnogród

Wiadomość dla mnie przerażająca: „Sąd Najwyższy uchylił wczoraj prawomocną rejestrację Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Sąd orzekł, że nie ma narodu śląskiego” („Gazeta Wyborcza”, 6 grudnia 2013 r.). Znalazłem tę informację na dole czwartej

Felietony Ludwik Stomma

O Lancelocie

Lat temu 13 pisałem o Karolu Modzelewskim w „Poczcie polityków polskich”: „Jest w nim może jakaś naiwność, jest może doktrynerstwo nawet, ale jest też ta wierność sobie, przed którą my, ludzie omotani oportunizmami dnia codziennego,