Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Lud zaczyna wątpić

Święta u teścia, który jest ledwie, ledwie, gaśnie w oczach, ale ma siłę, by mnie badać, czy przekonałem się do PiS. Wielką moc ma wiara. Teść siedzi cały czas naprzeciw reżimowych programów informacyjnych w telewizji jak podłączony do kroplówki, którą sączy się trucizna. Na progu świąt abp Marek Jędraszewski mówił podczas kazania: „Piłat szybko się zorientował, że Jezus jest niewinny, ale uległ presji ulicy i zagranicy, uciekając w ten sposób od moralnego problemu”. Potem arcybiskup wyjaśniał niepojętnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Po stronie mroku

Wielu Polaków czuje się ofiarami – przeżyli traumę, zostali upokorzeni lub odziedziczyli poczucie upokorzenia, bo ich matka Polska od stuleci była narażona na traumy i upokorzenia. Po latach, gdy świat uznaje, że ofiarom należy się rekompensata, dawna ofiara jest przekonana, że ma szczególne prawa. Pisał o tym w „Gazecie Wyborczej” z literackim zacięciem Michał Olszewski: „Ofiara może życzyć śmierci, wystawić szubienice, nazwać kurwą, szmalcownikiem. Ponieważ została okradziona, upokorzona, może wygrażać oraz ukrywać część

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Ćwierkanie i pomniki

Polskę pokryją wkrótce pomniki Lecha Kaczyńskiego i polityków PiS poległych pod Smoleńskiem. W Dąbkach już stanął pomnik Przemysława Gosiewskiego. Koszaliński rzeźbiarz Zygmunt Wujek ma go poprawić, bo matka Gosiewskiego składa reklamację. Rzeźbiarz jest pokorny, powiedział: „Muszę wymienić głowę. Starą trzeba będzie odciąć i w jej miejsce wstawić nową”. Do wymiany jest jeszcze ręka, a nogi przykryje tarcza z logo Dąbek – wyjaśnił artysta. Na placu Zwycięstwa w Warszawie budowany jest zaś „schodkowy” pomnik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Miłość nieszczęśliwa

Prezydent Andrzej Duda mówił w 50. rocznicę Marca ‘68: „Proszę tych, którzy zostali wypędzeni, wybaczcie Polakom”. Byłyby to ważne słowa, gdyby prezydent był ważny, ale Duda się unieważnił. W 1968 r. nie czułem, że kampania antysemicka mnie dotyczy, pewnie dlatego, że korzeń żydowski był u mnie płytki, a polski głęboki. Chodziłem na religię, był w domu kult dziadka legionisty, bohatera trzech wojen poległego w obronie Warszawy w 1939 r. Artur Sandauer napisał: „Do żydostwa swego nie można mieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nie tylko Marzec

W poprzednim moim felietonie nie było słowa na temat żydowski, co uznałem za sukces. Teraz nie dam rady, również dlatego, że po dziennikach Zofii Nałkowskiej czytam dzienniki Marii Dąbrowskiej, jej koleżanki nie tylko po piórze. Ten dziennik, podobnie jak Nałkowskiej, niezwykły jest też rozpiętością lat, jakie obejmuje. Obie pisarki tworzyły dzienniki od wczesnej młodości aż do śmierci. Obie były do siebie jakoś podobne, równie utalentowane, a jednak bardzo odmienne. W Dąbrowskiej o wiele więcej jest jadu, ale dzięki niemu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Czarna podszewka

Władimir Bukowski był słynnym rosyjskim dysydentem. Nieugięty, latami dręczony w łagrach, zamykany w szpitalach psychiatrycznych. Wymieniony został w 1976 r. na chilijskiego komunistę Luisa Corvalána. Ta wymiana to była sensacja światowa. I znak, że ZSRR jednak się zmienia. Już nie mordują. Bukowski napisał o swoich doświadczeniach niezwykłą i piękną książkę „I powraca wiatr…”. Drukowaliśmy ją w drugim obiegu. Poznałem Bukowskiego w Stanach w 1985 r., zrobiłem z nim nawet wywiad dla podziemnego pisma „Wezwanie”. A potem Bukowski odpłynął w spiskowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kto bardziej umęczony

Na początku okupacji Zofia Nałkowska notuje w dzienniku: „Człowiek trzeźwy, czy choćby rozsądny, od razu jest złym Polakiem. (…) Gdy ci, co dotąd rządzili, skompromitowali się bezpowrotnie, wystarczy parę tysięcy zorganizowanych ludzi, by wziąć w ręce władzę, znieść demokrację i zrobić z Polski państwo totalistyczne (…)”. Czy to nie aktualne? Nałkowska była niezwykle krytyczna wobec sanacji, a na endecję miała uczulenie, jak zresztą niemal cała polska inteligencja. Podobnie dzieje się teraz, przecież PiS to neoendecja. Do wczoraj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Kaczy dół

Pisuje czasami do mnie Krzysztof, mój kolega z celi w białołęckim więzieniu. W stanie wojennym zgarnęli go z jego zakładu, rozwieszał plakaty przeciw stanowi wojennemu i wzywał do strajku. Już w wolnej Polsce przez wiele lat klepał biedę, był bezrobotny. Ale nigdy nie winił za to innych czy nowej Polski. Teraz pracuje na budowie metra. Na suwnicy. Opuszcza na dół obudowy, które są układane w tunelu. Pisze, że żyje z dnia na dzień. Nie wiadomo, co będzie. Opowiada mi, że połowa pracowników to Białorusini i Ukraińcy. Pracuje z Białorusinem, pracownikiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Robi się parszywie

Jestem rodzinnie złożony z paru dopływów. Jeden jest polsko-austriacki. Drugi żydowski. Ten ostatni w moim odczuciu jest cieniutki. Byłem wychowywany w pełni w duchu katolickim i polskim (ojciec mojej matki, legionista, dostał Virtuti Militari, zginął w obronie Warszawy w 1939 r.). Ale dzięki tej podwójności mam wrażliwość na oba światy – więc to, co teraz się dzieje, boli mnie podwójnie. W efekcie fatalnej ustawy świat dowie się o dawnym i obecnym polskim antysemityzmie. Przy skali szkód, jakie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Wojna ze wszystkimi

Kolejna katastrofa, PiS jest w tym mistrzem świata. To słynny już projekt nowelizacji ustawy ze słowami: „Każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność (…), będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech”. Więcej niż nieszczęśliwie sformułowane. PiS kopniakiem rozlało mleko. Żydzi i Polacy trafili się nawzajem w najczulszy punkt. Już słychać, jak podnosi się antysemicka fala, która potwierdzi wszystkie stereotypy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.