2007
Czy wicepremier Ludwik Dorn będzie miał realną władzę?
pro prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog, UKSW Wiele wskazuje na to, że obaj panowie, wicepremier Dorn i premier Kaczyński, chcieliby, aby to była realna i prawdziwa władza. Ludwik Dorn ma być realnym zastępcą szefa rządu, choć będzie pozbawiony ważnego instrumentu, własnego ministerstwa. Teraz przekonamy się, na ile jego osobowość jest silna i czy potrafi, mimo braku administracji, wywalczyć sobie wysoką pozycję w sferze władzy. Nie wykluczam, że intencje obu polityków mogą się rozminąć
100 najbardziej wpływowych Polaków
Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Po raz siódmy „Przegląd” przygotował listę stu najbardziej wpływowych Polaków. I po raz siódmy wyjaśniamy, jak lista powstawała, według jakich zasad próbowaliśmy ją tworzyć. Bo wpływ to pojęcie znacznie szersze niż władza, niż stanowisko. Po prostu – w państwach demokratycznych władza jest rozproszona, jakąś jej część mają rządzący, ale przecież nie działają oni w próżni. Ograniczają ich przepisy prawa, tzw. warunki obiektywne, np. jakość administracji i przywileje
Batman na komendanta
Co policjanci piszą na internetowych forach o nowym szefie Na internetowych forach policyjnych rozgoryczenie i dezorientacja. Funkcjonariusze przy komputerach gawędzili sobie smętnie o warunkach swojej pracy, a rzeczywistość napisała własny scenariusz. Choć zapowiadane podwyżki wydawały się ważniejsze, temat zmian na najwyższych stanowiskach przeciął tę dyskusję. Jak protestować? Policjanci nie są zadowoleni, że cała zapowiadana podwyżka zostanie skierowana w uznaniowy dodatek. Chcą, aby wzrosła ich pensja zasadnicza. To zagwarantowałoby większą stabilizację. Jednak zaplanowano podniesienie zarobków
Britney łysa śpiewaczka
Czy to koniec kariery sławnej muzycznej gwiazdy? Była bożyszczem milionów nastolatków, jej dynamiczne przeboje podbiły świat. Śliczna, jasnowłosa, pozornie dziewicza budziła zachwyt także konserwatywnych komentatorów. Teraz Britney Spears straszy ogoloną na zero głową jak stwór z innej planety. Z pięknej dziewczyny z sąsiedztwa stała się budzącym negatywne emocje dziwadłem. 25-letnia księżniczka muzyki pop trafiła do kliniki rehabilitacyjnej, podobno dobrowolnie. Wtajemniczeni mówią, że wpadła w alkoholizm, że narkotykowe sny stały się
Rozmowy kontrolowane
Posłowie PiS chcą zagwarantować prokuratorom i służbom specjalnym pięcioletni dostęp do billingów obywateli IV PR chce coraz skuteczniej śledzić swoich obywateli. Posłowie PiS z uporem wartym lepszej sprawy wracają do pomysłu ustawowego wydłużenia czasu, w którym służby specjalne i prokuratorzy będą mogli grzebać w naszych billingach telefonicznych. To już trzecia taka próba w tej kadencji Sejmu. Niestety, tym razem im się uda. Pierwszy raz prokuratorzy postanowili ułatwić sobie dostęp do naszych billingów na początku kadencji.
Notes dyplomatyczny
Zjeżdżają ambasadorowie do kraju i zjeżdżać będą. Wiadomo dlaczego. Na przykład Grzegorz Michalski z Ankary. W MSZ pukają się więc w głowę – Michalski naprawdę świetnie znał się na sprawach tureckich. Był zastępcą Andrzeja Ananicza, gdy ten był ambasadorem w Ankarze, więc później Ananicz (turkolog z wykształcenia) bardzo zabiegał, by właśnie Michalski go zastąpił. Bo to ważna placówka – i flanka NATO, i sąsiad Iraku, więc musi być tam ktoś z wyższej półki. Teraz sprawa jest rozstrzygnięta – nie będzie nikogo.
Jak żyć z mukowiscydozą
Dr med. Dorota Sands pracuje w Centrum Diagnostyki i Leczenia Mukowiscydozy – Klinika Pediatrii, Instytut Matki i Dziecka w Warszawie. – Mukowiscydoza to dla większości Polaków choroba tajemnicza. Dlaczego jest ona tak poważna? – Choroba atakuje głównie układ oddechowy i pokarmowy. Zmiany chorobowe spowodowane zaleganiem nieprawidłowej, lepkiej wydzieliny doprowadzają do upośledzenia funkcji płuc i trzustki. Objawia się to m.in. nawracającymi stanami zapalnymi płuc i oskrzeli, jak również biegunką, słabym przyrostem masy ciała i wzrostu.
Odważny jak Terlikowski
Katolicki publicysta, red. Tomasz Terlikowski, z bezprzykładnym bohaterstwem uderzył w gen. Jaruzelskiego, pisząc w „Rzeczpospolitej”, że to zdrajca, od którego można co najwyżej uczyć się tchórzostwa. To normalne. Zawsze kiedy już było wolno i nic się nie ryzykowało, na fali żółci i insynuacji wypływali ludzie, którzy rzucając obelgi na innych, odreagowywali kompleksy związane z własnym brakiem odwagi, małością duchową, działalnością rodziców itp. lub po prostu dawali upust niskim instynktom. Stara prawda, iż odwaga staniała, a rozum zdrożał, w przypadku red.






