Tag "Krzysztof Daukszewicz"

Powrót na stronę główną
Felietony

Niesmak pozostanie

Uciekłem kilka dni temu ze stolicy, ponieważ nie daje się żyć w mieście wyłożonym asfaltem, kiedy temperatura w cieniu wynosi 32 stopnie. Przy takiej temperaturze to i rozum usypia. A co się dzieje, kiedy rozum śpi? Budzą się upiory. A co robią upiory, kiedy się budzą? Straszą nas. A czym nas starszą? A choćby tym, że istnieją. I w ten oto sposób dotarliśmy do naszego parlamentu. 81% społeczeństwa nie ufa Sejmowi, a mimo wszystko przewodniczący Komisji Śledczej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Baśka na wyborach

Lech Wałęsa już nie waha się, co u niego jest nowom zaletom. Kaczyńskiemu też potrzebny mój głos, pod warunkiem że sypiam z kobietą. Z Bochniarz można będzie konie kraść, widać, że pragnie przeżyć z nami swój pierwszy raz. Maciej Giertych także chce, chociaż chodził do KC. Korwin-Mikke też jest OK. Piękni jak okręt pod pełnymi żaglami, jak słonie w galopie i niech Bóg będzie z nami. Stan Tymiński z Holywood, z nim nie będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Problem ze słońcem

Zaczęły się wakacje. Oczywiście, nie dla wszystkich. Kandydaci na prezydenta III RP albo IV, albo Bóg wie której pakują swoje wyborcze manatki i ruszają w Polskę, żeby dopaść wyborców i opowiedzieć im, dlaczego pod ich rządami będzie nam piękniej, łatwiej i przyjemniej, i niezły kij w mrowisko włożył kilka dni temu Włodzimierz Cimoszewicz, który natychmiast wszedł do drugiej tury mimo zapewnień Zięcia Chin, Stana Tymińskiego, że on tam znajdzie się na pewno, i to na dwóch pozycjach naraz. Tym wszystkim, którzy postanowili uciec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Tajne przez poufne

Piszę z miasta, w którym premier Marek Belka jest już jawny, ale w dalszym ciągu nie można go zidentyfikować, czy on był tajemnym współpracownikiem, czy też nie, bo to, że rozmawiał z ubekami, jest już wiadomo, ale wiadomo też, że nie rozmawiał z nimi chętnie, a nawet z wyraźną niechęcią. Pozostaje teraz tylko do zinterpretowania to, czy niechętna rozmowa jest też współpracą mimo że się nie współpracowało. Tak czy inaczej premier i tak ma przewalone, ponieważ jest obecnie ni pies, ni wydra – czyli coś na kształt świdra, a z kolei Romanowi Giertychowi chodzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Parady i cygara

Nastały ciepłe dni, więc postanowiłem pozwiedzać moją ulubioną Ojczyznę, zanim wyruszę poznać wielki świat i zobaczyć, jak wygląda Unia Europejska bez konstytucji. Najpierw – zaplanowałem sobie – wybiorę się do Krakowa, ale nie po to, żeby zwiedzać Wawel i Sukiennice, bo tam już po kilka razy byłem, ale po to, żeby zapytać prezesa Wisły Kraków, jaki sens miała rezygnacja z trenera Kasperczaka, który wygrywał wszystkie mecze po 4:0 z wyjątkiem dwóch z Gruzinami, na Wernera Liczkę, z którym drużyna z meczu na mecz gra

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chiny mają zięcia

Na całym świecie panuje w mediach moda na wiadomość tygodnia. News, którym przez kilka dni bawią się politycy, dziennikarze, ludzie kultury i najzwyklejsi zjadacze chleba i gdyby ktoś mnie zapytał, co było dla mnie wydarzeniem ostatnich siedmiu dni, odpowiedziałbym bez chwili zastanowienia: Andrzej Gołota. A dlaczego? Bo ten dzielny mężczyzna odzyskał wreszcie przytomność, otworzył swoje delikatne, wrażliwe oczy i zapytał menedżera. – To komu ja mam teraz dołożyć? Czy jest na świecie jeszcze jakiś śmiałek?! –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Palec do czoła

Moi synowie, a są to już niezłe chłopy, namówili mnie z okazji Dnia Dziecka na pójście do kina, żeby wspólnie obejrzeć ostatnią część \” Gwiezdnych wojen\”. Film zaczął się 15 minut później, ale za to skończył się 15 minut przed czasem, bo coś tam wysiadło. To znaczy najpierw wszystko, potem obraz się pojawił, za to bez dźwięku, a następnie wróciła muzyka, ale być może nawet nie z tego filmu, bo nie można jej było dopasować do obrazu. Na dodatek nikt nie przyszedł przeprosić widzów za powstały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zatroskany policjant

Kilka dni temu zatrzymał mnie patrol z drogówki, miałem niewiele górką, więc po rutynowym pouczeniu mogłem ruszyć w dalszą drogę, ale zatrzymał mnie jeden z policjantów pytaniem: – Co pan sądzi o tych wszystkich aferach w policji? Bo my jesteśmy przerażeni tym wszystkim. – To witamy w klubie! – zażartowałem, ponieważ tak samo myślących przybywa, mimo że stan bezpieczeństwa się podobno u nas poprawia. Jeżeli pika i awangarda policji sprzedaje gangsterom dokumenty z wykazem własnych wtyczek w gangach, jeżeli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Na Berlin

Dzyn dybry… piśam do Waś ta felietona dzywnym jązykiem, ale zauwaziłam, zie im kto baldziej kalecą jęzik, ten tim bardzej jeśt kopularny… psierprasiam… pokularny… i być może niedługo stanie się dokładnie tak, jak sobie zażartował Henio Sawka, że przed komisją maturalną stoi kolejny poseł i mówi, że chce zdawać język obcy. A na pytanie, jaki, odpowiada: – Polski. Moda na kaleczących naszą mowę, i to zarówno cudzoziemców, jak i rodaków, jest tak ogromna, że już mało kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dziury w dobrej woli

Kręcę się po Polsce w tę i z powrotem zimą i latem, jesienią i wiosną, w deszcze i upały, w burze i w ciszy i po przejechaniu prawie 2 mln kilometrów, a tyle udało mi się wykręcić, wiem na pewno, że przez cały rok w niedzielę od godz. 13 należy się wystrzegać weekendowych kierowców jadących do teściowej na rosół, a jeszcze bardziej wracających, ponieważ wtedy są albo nietrzeźwi, albo wkurzeni, albo mający te dwa stany jednocześnie, oraz służb drogowych wiosną, łatających dziury na jezdni, i to najchętniej w ciągu dnia. Dlaczego w środku dnia, kiedy jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.