Tag "Krzysztof Daukszewicz"

Powrót na stronę główną
Felietony

Nie dać się sprowokować

Nad miasteczkiem mrok zapadał, kiedy szedłem przez ulicę, nagle facet mnie dopada, ni to bandzior, ni to szpicel. Już dochodzi, już go czuję, a ja w strachu, nie bez racji, przecież w kraju teraz tyle rozmaitych prowokacji. Nie dać się sprowokować, tylko spokój, tylko nie dać się sprowokować, myślę sobie, nie dać się sprowokować. Odruchowo sprawdzam portfel, a w nim cały plik rachunków i jasno widzę po ich treści, nie ma dla mnie już ratunku. I już włosy mi się jeżą, i jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nowa mapa drogowa

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, czyli mówiąc popularnie, „to nasze USA”, od pewnego czasu drukują nowe mapy drogowe. Drukują je krajom, które mają kłopoty z poruszaniem się po własnych terytoriach i po świecie. Pierwsi taką mapę otrzymali Palestyńczycy, z zaznaczoną na niej drogą, po której można się bezpiecznie poruszać w kierunku Izraela bez używania broni z jednej strony. Drugą taką otrzymaliśmy my. Być może ktoś był jeszcze między Palestyńczykami i Polakami, ale nic mi o tym nie wiadomo, bo to nie są mapy powszechnego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wiadomość miesiąca

Przez trzy ostatnie dni stycznia myślałem, że wiadomością miesiąca będzie manifestacja emerytów w obronie niższych czynszów, zorganizowana przez obywateli w podeszłym wieku i emerytów, którzy swoją obecnością na ulicach polskich miast udowadniają bezustannie, że cud istnieje, a myślałem, że będzie tak z powodu transmisji telewizyjnej, w wiadomościach już nie pamiętam czyjej stacji. Otóż młody dziennikarz opowiadał o tej demonstracji z wypiekami na twarzy, kończąc news słowami: „…i jak państwo widzicie, wiec odbywa się w sposób cichy i godny, nie widać żadnych kamieni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zima

W środę późnym wieczorem wracałem z wędrówki po Polsce do swojego domu pod Warszawą, słuchając przez radio komunikatów jak z frontu. Władze miasta ostrzegały mieszkańców przed nawałnicą śnieżną, która przejdzie nocą nad stolicą kraju z prędkością do 70 km na godzinę, fundując mieszkańcom paraliż miasta. W domu wyciągnąłem ze schowka szufle i miotły i tak przygotowany na walkę z żywiołem położyłem się spać. Rano o godzinie szóstej, kiedy wyjrzałem przez okno, nie zauważyłem na parapecie ani jednego świeżego płatka tego srebrnego puchu. Zadzwoniłem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Tylko się nie łam

Przekraczałem nieistniejącą już granicę naszego państwa, z którego wyjechałem kilka dni wcześniej, żeby kupić używany samochód, jeszcze niczym nieobjęty po naszej stronie, ani VAT-em, ani akcyzą, ani nawet podatkiem od rejestracji. Samochód kupiłem od Niemca, który odłożył na nowe auto, lecząc swoje zęby w Świnoujściu, bo to wychodziło mu o połowę taniej, a zęby, jeżeli chodzi o wydatki na ich konserwację, miał policzone dziesięć lat do przodu, w odróżnieniu od mieszkańców podbiałostockich wsi, którzy na sztuczną szczękę muszą czekać do dwóch tysięcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Esbecy malowani i zwerbowani (opowiadanie z przyszłości)

Kilka dni przed wejściem w życie ustawy w sprawie ujawnienia wszystkich agentów i funkcjonariuszy służb specjalnych wpadł do mnie znajomy obracający się w kręgach demaskatorów i od drzwi powiedział: – Niedobrze było z twoim otoczeniem. – Żartujesz? – Agent na agencie. – Skąd wiesz? – Przeglądałem listy przygotowane do druku. – I kto? – Wszyscy. – A żona? – Też. Tajny współpracownik. – A nie było nic po niej widać. – Na tym polega tajność. Wiesz, co robiła,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dni płodne

Społeczeństwo stolicy przeleciała ekscytująca wiadomość, że za każde nowo narodzone dziecko miasto ofiaruje matce 5 tys. zł. – Dlaczego matce, a nie ojcu? – dopytywali się mężczyźni, którym nie chciało się żenić, a potrzebowali kasy. – Dlaczego tylko w Warszawie? – zaczęły pytać swoich burmistrzów kobiety spoza stolicy. Zanim jednak padło to pytanie, pociągami ruszyły w stronę Warszawy młode kobiety. Jechały jak na casting do nowej edycji reality show, niektóre nawet z wyeksponowanymi stringami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Od dyplomaty do łopaty

Niedobrze jest myśleć w święta. A mnie to dopadło. Nikt nie włączał telewizora, nikt nie chciał oglądać jeszcze raz tego samego filmu, nikt nie zawracał głowy dziwnymi pytaniami, a więc zacząłem myśleć nad tym, co nas spotka w nadchodzącym roku. Wiadomo już, że wybory będą na jesieni, bo miały być wiosną dla dobra kraju i budżetu, ale odbędą się najchętniej w grudniu dla dobra posłów. W Sejmie parlamentarzyści, którzy nie mają wyobraźni, jak pomóc krajowi, ale mają jej aż nadto, kiedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Anioł z komina

Nie pamiętam już dokładnie, o której to było godzinie, ale za oknem już dawno królował mrok. Siedziałem przy stole z gazetą i kieliszkiem przyzwoitego argentyńskiego wina w ręku, w pokoju było ciepło i cicho i już myślałem o drzemce, kiedy nagle poczułem lekki wiatr. Skąd on się tutaj wziął? Zacząłem się rozglądać i widzę, że przy kominku stoi oszołomiony, umorusany sadzą Anioł, a wyglądał przy tym dosyć komicznie, bo szatę miał jeszcze zadartą do góry i można było zauważyć, że jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Mały socjalizm

To, że socjalizm był wielki, musieli wiedzieć wszyscy, którzy urodzili się tutaj po 45., potem rósł w siłę, żeby ludzie żyli dostatniej, później powiedzieliśmy, że pomożemy, by stał się jeszcze większy, następnie przeczytaliśmy – tu mówię w liczbie mnogiej o sobie – na murach więzienia w Olsztynie podczas pierwszomajowej manifestacji hasło BYLIŚMY, JESTEŚMY, BĘDZIEMY, w chwilę później teatr im. Jaracza w tym samym mieście pod billboardem z napisem LENIN TWÓRCĄ ŚWIATOWEJ REWOLUCJI porozwieszał afisze z tytułem granej tam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.