Tag "Piotr Żuk"
Europa Wschodnia – krajobraz po bitwie
W czasie oficjalnych obchodów 25 lat zmiany systemu w Polsce i w Europie Wschodniej wygłaszano wiele banałów o „demokracji” i „niepodległości”. Zabrakło jednak chłodnych analiz z perspektywy zmiany układu sił w świecie. A jak po każdej radykalnej zmianie również po 1989 r. zostali przegrani i wygrani. Nie tylko w obrębie społeczeństw, ale i na poziomie całych regionów świata. Czy mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej wyłącznie zyskali (jak głosi oficjalna wersja), czy też coś stracili? A może cały region został zepchnięty do drugiej ligi w układzie sił
Nędza oficjalnej ideologii i kwestia równości społecznej
Polemika z Januszem A. Majcherkiem „Klasa średnia, która stała się po ćwierćwieczu transformacji dominującą siłą społeczną w Polsce, nie życzy sobie żadnego socjalizmu”, twierdzi prof. Janusz A. Majcherek w tekście pod tytułem „Lewica tak, socjalizm nie”, opublikowanym w ostatnim czasie na łamach „Gazety Wyborczej”. Profesorskim tonem poucza słabą i niedokształconą lewicę, żeby nawet nie ważyła się myśleć o hasłach równości i sprawiedliwości społecznej. Egalitaryzm jest passé i – jak autorytatywnie stwierdza pan profesor – wyszedł już
Rzeczpospolita smutasów i społeczne rozbicie
Poza zapóźnieniem gospodarczym, które jest typowe dla krajów peryferyjnych i zewnętrznych wobec światowego centrum, w Polsce najbardziej doskwiera typ stosunków międzyludzkich. Jeden problem łączy się oczywiście z drugim. Niskie dochody i problemy w sferze socjalnej muszą wpływać na kondycję psychiczną Polaków. To w jakiś sposób tłumaczy te ciężkie spojrzenia, sfrustrowane miny, nieufność wobec otoczenia i tłumioną agresję. A także coraz wyższe statystyki osób, które korzystają z pomocy psychiatrycznej w kraju obchodzącym 25 lat
Bzdura na bogato
Kalendarz panującej medialnie, politycznie i mentalnie w Polsce konserwy prawicowej jest nieskomplikowany. Tuż po celebrze mitu powstania warszawskiego nadchodzi rocznica tzw. bitwy warszawskiej – obecnie obchodzona jako Święto Wojska Polskiego. Przy tej okazji można za jednym zamachem uprawiać mitomanię na kilku poziomach: upowszechniać mesjanistyczno-nacjonalistyczną wizję Polski jako przedmurza chrześcijaństwa i obrońcy Europy przed czerwoną zawieruchą, przy udziale biskupiego kropidła głosić klerykalne przypowieści o cudzie Matki Boskiej, która jako najbardziej znana
Więcej światła, mniej ciemnoty
Co w tym sezonie wakacyjnym znalazło się na topie w polskiej rzeczywistości medialnej? Żadnych nowości. Same zdarte płyty. Na pierwszym miejscu wśród przebojów tegorocznego lata w Polsce uplasowały się zagrożenia, a konkretnie zagrożone wartości religijne. Zagrożenia czają się wszędzie. W gabinetach ginekologicznych. W szkole. W szpitalu. A pewnie i na plaży, gdzie diabeł kusi toplesem. Poza tym same zdarte kawałki. Zagrożenie ze strony Rosji. Medialna i polityczna rusofobia w Polsce na razie spowodowała bojkot polskich produktów rolnych.
Różnorodność kontra konserwa
Jarosław Kaczyński nazwał kiedyś Ślązaków „ukrytą opcją niemiecką”, narodowcy najchętniej utopiliby wszystkie mniejszości narodowe (których w Polsce prawie nie ma) w Bałtyku, a cała prawica razem wzięta skażona jest mniej lub bardziej nacjonalistycznymi uprzedzeniami. A mogłoby być tak pięknie i różnorodnie. Szwajcarom nie przeszkadza mówienie w czterech językach. Kraj Basków i Katalonia to najbogatsze rejony Hiszpanii, a wielojęzyczna Kanada, gdzie obok oficjalnego angielskiego i francuskiego mówi się jeszcze przynajmniej kilkunastoma językami, jest jednym
Potrzebna nowa opowieść
Ostatnio w ramach Fringe Theatre Festival w Toronto obejrzałem kilka przedstawień. Jak to na festiwalach teatralnych, były inscenizacje lepsze i gorsze. I choć na scenie nie brakowało ironii wobec religii ani odniesień seksualnych, a „fucki” latały na lewo i prawo, nikomu nie przyszło do głowy zrywać przedstawień, żądać zakazu wystawiania sztuki czy pikietować teatrów. Nie widziałem pod teatrami fanatyków religijnych, którzy chcieliby wprowadzenia cenzury. W programie festiwalu można było jedynie znaleźć informacje o tym, że dane przedstawienie zawiera mature language
Miejsce spotkań
Slogan reklamujący Wrocław i wykorzystywany przez władze miasta brzmi: „Miejsce spotkań”. Miało to być nawiązanie do słów papieża Jana Pawła II o Wrocławiu jako miejscu spotkań tradycji duchowej Wschodu i Zachodu, wypowiedzianych podczas Kongresu Eucharystycznego w 1997 r. Obserwując ostatnie wybryki lokalnej nacjonalistycznej prawicy, można złośliwie stwierdzić, że coraz częściej jest to miejsce spotkań „prawdziwych Polaków” ze wszystkimi, którzy im nie odpowiadają. W dodatku spotkań raczej niemiłych i nieplanowanych.Niewielu jednak wie, że papież, używając tego określenia w odniesieniu do Wrocławia,
Polska – kraj na niby
Tydzień temu proponowałem w tym miejscu wręczyć tubę wazeliny ministrowi Sikorskiemu za podlizywanie się i politykę na klęczkach wobec jankesów. A jednak okazało się, że minister też ma wątpliwości i krytyczne opinie na temat sojuszów z Amerykanami. Prawdziwe poglądy Sikorskiego w tej sprawie są wartościowsze niż te prezentowane oficjalnie. Czyżby traktował Polaków jak zupełnych kretynów i naginał swoje wypowiedzi do oczekiwań „ciemnego ludu”, charakteryzującego się, jak twierdzi szef MSZ, „murzyńskością”? Na to wychodzi.Podobnie jest ze szczerymi i trafnymi wypowiedziami ministra
Chłopcy z placu broni
Co prawda, nie ma pieniędzy na naukę, służbę zdrowia i inne usługi publiczne, ale prezydent Komorowski daje przykład całej Europie, gdzie należy lokować środki – w zbrojeniach. I apeluje do wszystkich europejskich mięczaków, aby stali się bardziej amerykańscy i za polskim przykładem przeznaczali co najmniej 2% PKB na wojsko. Kolejny raz polskie elity władzy chcą być mesjaszem Europy – skoro nie udało się nawrócić europejskich społeczeństw na chrześcijaństwo, może przynajmniej da się przeznaczyć ich budżet







