46/2010

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Kraj

Notes dyplomatyczny

Pytał nas jeden z czytelników, dlaczego nie zauważyliśmy nowego podsekretarza stanu w MSZ Krzysztofa Stanowskiego. Ha! A kto go zauważył? Są w MSZ takie stanowiska, że od razu rzucają się w oczy, i są takie, które z trudem się dostrzega. Tej regule podlegają także wiceministrowie. Na przykład za minister Fotygi ściągnięty został do MSZ specjalista od Unii Europejskiej z Krakowa. Był wiceministrem, przez parę miesięcy przemykał korytarzami, a i tak nikt na niego nie reagował. A dowodem na to niech będzie fakt, że pięciu rutyniarzy, pijąc kawę obok teatru

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Podatek na bunkry

2 mln zł kosztowały przenosiny poniemieckiego bunkra, który znalazł się w Witramowie k. Olsztynka na trasie planowanej drogi ekspresowej Warszawa-Gdańsk. Na rozbiórkę zbudowanego dwa lata przed wojną schronu nie zgodził się Wojewódzki Konserwator Zabytków w Olsztynie. Dyrekcja dróg krajowych musiała albo zmienić przebieg drogi, co kosztowałoby kilkadziesiąt milionów złotych, nie mówiąc o wydłużeniu czasu jej budowy, albo przenieść ważący 464 t bunkier w całości. Tak się też stało. Obudowano bunkier stalową klatką, ściągnięto z kraju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Nas liczyć nie uczyli albo my zapomnieli

Lektura „Rzeczpospolitej” (wydanie z 9 listopada) sprawiła, że mocno się zadumaliśmy nad pewnym odkryciem. Znaleźliśmy oto niezbity dowód, że miłość do PiS, nawet ta nieodwzajemniona, niezwykle silnie wpływa na umiejętności matematyczne. Najpierw Kamila Baranowska wyśledziła, że w TVP INFO kilka razy pojawili się dziennikarze „Przeglądu”. I tego odkrycia pani Kamili gratulujemy. Do tej pory biedaczka myślała, że cały świat to PiS. Ze zrozumieniem przyjmujemy też kłopot, jaki miała z policzeniem kilkuset występów swoich kolegów redakcyjnych, choćby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Prezydencie, nie ulegaj

Niezwykły jest upór, z jakim paru mocno liberalnych publicystów próbuje wymusić na prezydencie Komorowskim decyzję o wycofaniu z Trybunału Konstytucyjnego tzw. ustawy o SKOK-ach (Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych). Ustawy skierowanej tam jeszcze przez Lecha Kaczyńskiego. Robią to nerwowo i tak namolnie, że prawie widać, jak zza ich tekstów wyłania się cień banków. Banki, jak wiadomo, to bezgrzeszne, prawie charytatywne instytucje, powszechnie za tę dobroć wielbione przez klientów. Najgoręcej oczywiście przez tych, którzy mają kredyty. Lobby bankowe od początku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Technologia hula w hali

Nowoczesne rozwiązania zapewniają widzom komfort i bezpieczeństwo, pozwalają też wszechstronnie wykorzystywać obiekty sportowe Gdy przychodzimy na dużą imprezę sportową, chcemy łatwo odnaleźć swoje miejsce, najlepiej wygodne, liczymy też, że będzie z niego dobrze widać i słychać. Jeśli dodatkowo nie jest duszno i do toalety nie ma kolejki – z reguły nie mamy zastrzeżeń do organizacji imprezy. Widz ocenia więc przede wszystkim komfort korzystania z obiektu. Za ten komfort w istotnej części odpowiada zaawansowana technika, ale to tylko część jej funkcjonalności. Nowoczesne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Mleczna Droga policzy wszystko

Chińczycy znów zaskoczyli świat. Tym razem budową najszybszego komputera na ziemi. Jak w tym wyścigu wygląda Polska? Superkomputerom zawsze nadaje się jakieś dumne nazwy, np. Jaguar, Mgławica, Nieustraszony, Symulator Ziemi czy Kolos. Nie inaczej jest w wypadku chińskiego urządzenia, noszącego miano Tianhe, co znaczy Droga Mleczna. Choć dosłownie tłumaczy się to jako Niebiańską Rzekę, termin ten oznacza również naszą Galaktykę. Droga Mleczna mieści się w Narodowym Centrum Superkomputerowym w mieście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamach na groszówki

W tym roku miały zniknąć monety 1- i 2-groszowe. Na razie nic takiej operacji nie zapowiada Jeszcze rok temu mówiono dosyć otwarcie o tym, że z obiegu znikną monety 1- i 2-groszowe. Zaplanowano nawet termin przeprowadzenia takiej operacji – rok 2010. Dziś jesteśmy już w czwartym kwartale 2010 r., a o operacji ani widu, ani słychu. Co się zmieniło? Tragicznie zmarły w katastrofie smoleńskiej prezes NBP Sławomir Skrzypek argumentował jeszcze niedawno: – To jest nieopłacalne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

O in vitro, Kościele i tajemnicy

Ostatnie dni października z reguły upływają pod znakiem wędrówek i wyjazdów „na groby”. Te obrzędy, praktykowane nawet przez ateistów, wywodzą się z wierzeń pogańskich Słowian i stanowią element naszej tożsamości kulturowej. W tym roku na Święto Zmarłych nałożył się w czasie ostry, religijno-polityczny spór o in vitro. Oba te zjawiska prosiłyby się o poważną, publiczną debatę, do której najpewniej nie dojdzie, bo raz, że nie byłaby medialna, a dwa, nie wiadomo, czyby na niej komukolwiek z „rządców dusz” naprawdę zależało… Gdybyśmy jednak porozmawiali serio o in vitro,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Przełamany impas w leczeniu czerniaka

Po ponad 20 latach naukowcy wynaleźli lek, który nawet dwukrotnie wydłuża czas przeżycia chorych z najgroźniejszym nowotworem skóry Czerniak to wyjątkowo złośliwy i śmiertelny nowotwór wywodzący się z melanocytów, komórek wytwarzających barwnik zwany melaniną. Pod wpływem nadmiernej ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe (słońce, solaria), które jest najważniejszym czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia tej choroby, dochodzi do uszkodzenia skóry i niekontrolowanego rozwoju komórek nowotworowych. Mają one niesamowitą zdolność przemieszczania się po organizmie. Według Światowej Organizacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Był sobie teatr, teatr i teatr

Strzępka i Demirski nikogo nie oszczędzają: ani „Pancernych”, ani mistrza Andrzeja od epopei narodowych, ani powstańców. A widzowie muszą się kryć przed ostrzałem Nie obrażają się za nazywanie ich lewicowcami i poważnie mówią o społecznym posłannictwie artysty. Monika Strzępka i Paweł Demirski swoje miejsce odnaleźli (przynajmniej na razie) w wałbrzyskim teatrze. A przy okazji złe czasy nastały dla starych bohaterów literackich. Gustlik jako Murzynka w jankeskim mundurze Wracają na telewizyjne ekrany systematycznie; wakacyjne powtórki wręcz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.