Archiwum
Warto być uczciwym
Coraz więcej firm chce zdobyć tytuł Przedsiębiorstwa Fair Play „Fair play” oznacza grę prowadzoną zgodnie z przepisami, ale również w sposób szlachetny i uczciwy. W tym roku trwa piąta już edycja programu Przedsiębiorstwo Fair Play, do 31 maja przyjmowane są zgłoszenia od firm. Ten konkurs wyłania przedsiębiorstwa, dla których oprócz zysku ważne są też uczciwość i rzetelność. Czy warto brać w nim udział? Na to pytanie odpowiadają przedstawiciele firm, które zostały laureatami w roku ubiegłym: Ryszard
Orły do boju
Plan minimum (czyli przyzwoitości) nakazuje polskim piłkarzom wyjście z grupy W ostatnim dniu maja na World Cup Stadium w Seulu mecz Francja-Senegal zainauguruje największy na naszym globie turniej piłki nożnej. Dopiero po raz drugi w historii impreza zgromadziła aż 32 finalistów, a po raz pierwszy rozegra się w Azji, i to w dwóch krajach – Korei i Japonii. Triumfator zostanie wyłoniony 30 czerwca na International Stadium w Jokohamie. W ciągu 31 dni będziemy mogli obejrzeć aż 64 spotkania rozgrywane
Zdrajcy czy bohaterowie pokoju
Izraelscy rezerwiści odmawiają służby na terytoriach okupowanych To żarliwi patrioci wychowani według zasad syjonizmu, zaprawieni w bojach żołnierze, niekiedy wysocy oficerowie, którzy narażali życie za swój kraj już w niejednej bitwie. I teraz gotowi są walczyć w obronie Izraela, ale tylko w uznanych przez społeczność międzynarodową granicach państwa żydowskiego. Odmawiają natomiast służby na terytoriach okupowanych. Tych rezerwistów kierujących się nakazami sumienia nazywa się w Izraelu refusenikami, czyli odmawiającymi (od ang. refuse – odmawiać). Brytyjski dziennik „The
Listy czytelników po felietonie prof. Bronisława Łagowskiego
„Akcja „Wisła” była słuszna” Opublikowany przez profesora Bronisława Łagowskiego felieton „Akcja „Wisła” była słuszna” („Przegląd” nr 17) wywołał szeroką dyskusję wśród naszych czytelników. Rozdzwoniły się redakcyjne telefony, na adres „Przeglądu” nadesłano wiele listów i maili skierowanych zarówno do prof. Łagowskiego, jak i redaktora naczelnego. Oto niektóre z listów prezentujące ton opinii czytelników. Szanowny Panie Profesorze! Jestem pod wrażeniem ostatniego Pańskiego felietonu pt. „Akcja „Wisła” była słuszna”. Jestem w ogóle pod urokiem Pańskiej
Prezydent pilnie poszukiwany
Chociaż ustawa o bezpośrednich wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nie została jeszcze przyjęta przez parlament, większość ugrupowań ma już swoich kandydatów na prezydentów. Oficjalnie nikt nie chce wymieniać nazwisk, ale wiadomo, że spora część posłów woli zrezygnować z mandatu poselskiego w zamian za fotel prezydenta miasta. Dla niektórych polityków wybory te mają być okazją do zmierzenia swych sił przed wyborami prezydenckimi. Takim probierzem możliwości i trampoliną do wybicia się ze stanowiska prezydenta miasta na prezydenta kraju ma być Warszawa
Da im jeszcze Hojarska popalić
Ona przede wszystkim najpierw sobie pomaga – mówią o posłance Samoobrony w jej rodzinnym Lubieszewie Sobotnie spotkanie polityków Samoobrony z wyborcami w Bytowie zaczyna się od skandalu. Kiedy spóźniony kilkanaście minut Andrzej Lepper w otoczeniu swojej świty wreszcie pojawia się na wypełnionym ludźmi zamkowym dziedzińcu, jeden z oczekujących, starszy mężczyzna, wykrzykuje nagle: – Lepper won, Lepper won. Przywódca Samoobrony, najwyraźniej zaskoczony takim powitaniem, próbuje najpierw jakoś sam opanować
Jakie największe „przestępstwo” popełniłeś w dzieciństwie?
Kazimierz Kutz, reżyser, senator Od razu w pierwszej klasie mojej szkoły, która była mieszana i koedukacyjna, zdarzyła się historia z pewną dziewczynką. Była śliczna i miała okulary, więc na pierwszej przerwie zaciągnąłem ją za jakąś szafę i wycałowałem. Zostałem nakryty przez nauczyciela. Wezwano matkę. Matka znała mnie już od tej strony z różnych wydarzeń w przedszkolu, ale teraz, gdy skończyłem siedem lat, zaczęła podejrzewać, że nie jestem normalny. Na szczęście była to mądra kobieta i zrozumiała, że tego się nie da wyleczyć, że jest to raczej cecha
W poszukiwaniu straconych milionów
Stocznia Szczecin: minie wiele tygodni, zanim będziemy wiedzieć, jak wygląda jej rzeczywista sytuacja 17 maja wydawało się, że wszystko jest już załatwione, że podczas spotkania w Kancelarii Premiera właściciele Stoczni Szczecińskiej dogadali się z ministrem Kaczmarkiem. Umowa była prosta: państwo gwarantuje nowe pożyczki dla stoczni, ale w zamian przejmuje jej akcje od dotychczasowych właścicieli prywatnych. Ci właściciele to: – Grupa Przemysłowa SA (spółka ta należy do sześciu członków zarządu
Mundial – nie przeszkadzać
Są rzeczy ważne i bardzo ważne. Ale teraz najważniejsza jest piłka nożna. Ilu ludzi na świecie podpisałoby się pod takim stwierdzeniem? Dobrze ponad miliard mieszkańców naszego globu. To ci, którzy od dawna już wiedzą, co będą robić przez najbliższy miesiąc. Biedacy z afrykańskich i azjatyckich wiosek i multimilionerzy z Manhattanu i londyńskiego City siądą przed telewizorami, by oglądać finały mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii. Bo telewizory są już prawie wszędzie, a nawet tam, gdzie ich nie ma, są na pewno kibice piłkarscy. Połączeni
Między ewangelią, piwem i uczelnią
Krakowskie juwenalia AD 2002 trwały cały tydzień Choć dawniej krakowskie juwenalia trwały trzy dni, nie wszystkim starczało sił, aby wytrwać do samego końca. Tanie wino i piwo łączyło ze sobą wierzących i niewierzących. Tysiące studentów maszerowało we wspólnym pochodzie z miasteczka studenckiego na Rynek Główny. Od siedmiu lat juwenalia trwają w Krakowie przez cały tydzień, na Rynek Główny w różnych dniach idą dwa pochody. – Najpierw są juwenalia bezalkoholowe, potem alkoholowe – tłumaczy mi Marek







