Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Mamy nowych ambasadorów. W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zatwierdziła kolejnych trzech kandydatów ministra Cimoszewicza. Pierwszy z nich to Witold Śmidowski, który jedzie do Iranu. Śmidowski jest orientalistą, absolwentem MGIMO, słynnej moskiewskiej uczelni, sprawy Iranu są mu doskonale znane. W ostatnich latach pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, nadzorując kilka ważnych spraw, m.in. stosunki polsko-ukraińskie. Już więc go znamy – człowiek od prezydenta, z BBN, wprowadzony w arkana polityki, z własnymi „dojściami” do najważniejszych osób w kraju. No i zna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Powiało w MSZ wielkim światem. Ambasadorowie RP zjechali się do kraju, by wziąć udział w konferencji ambasadorów zorganizowanej przez ministra Cimoszewicza. Przy okazji tego zjazdu kilku co bardziej złośliwych ludzi w MSZ miało pewną nadzieję. Mianowicie taką, że ambasadorowie zostaną poddani próbie ognia, którą przechodzą wszyscy chcący wyjechać za granicę – czyli testom językowym. Na kilku ambasadorów, m.in. na ambasadora w Rosji, w MSZ się czajono. Nawet zbierano dla nich słowniki – bo podczas testu można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Komisja sejmowa zatwierdziła ośmiu ambasadorów rekomendowanych przez MSZ. Ambasadorów przedstawiał wiceminister Byrt, informując posłów, że tym razem można podawać, do jakiego kraju pojadą, by wszyscy otrzymali już agrément. To zmieniło obraz sytuacji. Do tej pory posłowie przesłuchiwali kandydatów i ich akceptowali, teraz w zasadzie z nimi się zapoznawali. I jeszcze jedno – nigdy dotąd komisja nie musiała przesłuchiwać aż ośmiu kandydatów. Efekt był więc taki, że co poniektórym zadano po jednym pytaniu, a byli i tacy, którym nie zadano żadnego. Ha!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wzruszenie ogarnęło ludzi w MSZ, gdy przeczytali w miesięczniku „Twój Styl” artykuł o japońskiej rodzinie cesarskiej. A w nim fragmenty, w których pojawiał się ambasador RP w Tokio, Jerzy Pomianowski, z żoną Marią. O żonie było więcej – dowiedzieliśmy się, że gra na suce (suka przypomina wiolonczelę, na tym zapomnianym ludowym instrumencie gra na świecie kilka osób, więc chwali się pani Marii oryginalność). No i że jest przyjaciółką cesarzowej Michiko. Z artykułu wynika, że przyjaźń polega na tym, iż ambasadorowa „bierze wspólnie z cesarzową udział w warsztatach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Wiadomość, która w MSZ była znana od ponad dwóch miesięcy (pisał o tym „Przegląd” w numerze z 3 czerwca), została teraz roztrąbiona na całą Polskę. Oto oficjalnie zgłoszono prof. Bronisława Geremka jako kandydata na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. praw człowieka. Oficjalnie kandydaturę tę zgłosił minister Cimoszewicz, w formie listu do sekretarza generalnego ONZ, Kofiego Annana, przekazanego 11 kwietnia br. Kilkanaście dni wcześniej obecna szefowa komisji, Mary Robinson, oświadczyła, że nie będzie ubiegać się o kolejną kadencję.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To się zdarzyło w długi weekend majowy. Kiedy polskie ministerstwa, w tym MSZ, odpoczywały. Ale za granicą trzeba było pracować. I w tym czasie do białoruskiego MSZ został wezwany I sekretarz polskiej ambasady w Mińsku. Takie wezwania to ewenement. Z reguły do MSZ wzywa się ambasadora, by wręczyć mu notę albo też w inny sposób dać wyraz swemu niezadowoleniu. Wezwanie ambasadora oznacza awanturę, wielkie halo. Wezwanie I sekretarza, i to do spraw administracyjnych, oznacza, że MSZ jest zainteresowane, by sprawę załatwić po cichu. A cóż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Słonko świeci, czas na pocztówkę z wakacji. Właśnie nadeszła do nas z Chorwacji. To kraj bliski naszym rodakom, w ubiegłym roku odwiedziło go ponad 400 tys. Polaków. W przypadku kłopotów czuwać ma nad nimi Wydział Konsularny naszej ambasady w Zagrzebiu, w sile dwóch konsulów i jednej pracownicy biurowej. A raczej – jednego konsula, kierownika wydziału, bo ten drugi, jego zastępca, zjeżdża właśnie do kraju. Zjazd jest efektem tego, że obaj panowie nie mają ochoty ze sobą współpracować. Sprawy w pewnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Kto by się spodziewał… Marcin Nawrot to dyplomata niepozorny, na pewno nie z czołówki polskich ambasadorów. Urodzony w roku 1953 późno podjął pracę, bo dopiero w roku 1983. Wtedy zaczął działać w piśmie „ABC”, poświęconym stosunkom polsko-ukraińskim. W roku 1989 wyjechał na stypendium do USA, potem przez dwa lata pracował w MON, by w 1991 r. rozpocząć przygodę z MSZ. Od Departamentu Promocji i Informacji, mniej ważnego w MSZ-etowskiej hierarchii niż departamenty merytoryczne. W lipcu 2001 r. nadszedł dla niego wielki dzień

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Od lat nie było w MSZ takiego rumoru jak po testach egzaminacyjnych z języków obcych, o których przeprowadzeniu zadecydował minister Cimoszewicz. O Jezu, jakiż podniósł się raban! W niechęci do pomysłu ministra, by każdy pracownik, który wyjeżdża za granicę, potwierdził znajomość języka obcego, zjednoczyli się najwięksi wrogowie. Twarda komuna z twardą „Solidarnością”. No bo kto by się spodziewał, że minister wytnie swym pracownikom taki numer! I to jakim pracownikom! Chodzi po MSZ i kolegach z ZSMP Wiesław Osuchowski, postać ważna w Departamencie Konsularnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Maj jest miesiącem Polonii, więc o Polakach rozsianych po całym świecie mówiono więcej niż zwykle – i w MSZ, i w kraju. Pomówmy i my – o instrumentach, które służą (przynajmniej teoretycznie) realizowaniu polityki wobec naszych rodaków. Otóż, po pierwsze, z okazji swojego miesiąca Polonia amerykańska otrzymała prezent – Bob Spanski, który ma wyłączność na emisję TV Polonia w Ameryce, po raz kolejny zmienił, bez uprzedzenia, platformę, na której program jest emitowany. Oznacza to, że wszyscy, którzy zapłacili po ponad tysiąc dolarów na anteny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.