Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Bez miodowego miesiąca

Po meczu Polska-Ukraina piłkarze, trenerzy i działacze świętowali awans do finałów mistrzostw świata w warszawskim hotelu Sheraton. Powód do radości był oczywisty. Gratulacjom nie było więc końca. Widziałem, jak gość honorowy środowiska piłkarskiego, premier-elekt Leszek Miller z pewną zadumą, a może i z zazdrością patrzył na zwycięską drużynę i trenera Engela. Piłkarze już wygrali, dając nam wiele okazji do radości. A nowy rząd? Miller składając życzenia biało-czerwonym, zadeklarował, że zrobi wszystko, by również rządowa reprezentacja narodowa osiągnęła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jeszcze jeden bubel na odchodne

Styl odchodzenia rządu Buzka jest dokładnie taki, jaki był sposób kierowania krajem. Pakowanie manatek przychodzi tej ekipie z wielkim trudem. Jaki jest krajobraz po Buzku i Krzaklewskim? Możemy się spodziewać jeszcze wielu złych wiadomości. Pod dywan upchano dużo śmieci, a w szafach stoi niejeden szkielet. Do ostatniej chwili skrywane są informacje o faktycznym stanie finansów publicznych. Przed wyborami wypuszczano polityków SLD-UP, by ujawnili projekty publicznych kraju i plany cięć budżetowych. A rząd, który ma w tej mierze ustawowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Radykałowie są poza Sejmem

Na salonach powiało grozą. Do parlamentu weszli radykałowie i populiści wszelkiej maści. Nowy Sejm będzie antyeuropejski i skrajnie roszczeniowy. Zagrożona jest demokracja, a państwo jest w wielkim niebezpieczeństwie. Sieroty po partiach, które poniosły sromotną klęskę, wciąż nie mogą się otrząsnąć z szoku. Jest to po części zrozumiałe. Miłość bywa ślepa. I jednostronna. Ale nawet ta głęboka frustracja nie usprawiedliwia epitetów, jakie padają pod adresem tzw. partii protestu i na pewno krzywdzi wielu ich członków. Bo cóż to w dzisiejszej Polsce znaczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wyborcy postawili na lewicę

Tylko około 46% z ponad 29 milionów uprawnionych do głosowania skorzystało z szansy bezpośredniego udziału w wyborach. To dramatycznie małe zainteresowanie. Ale ci, którzy poszli, wystawili druzgocący rachunek ugrupowaniom rządzącym Polską przez ostatnie cztery lata. Klęska AWSP i UW to wynik oceny skutków ich rządów. Uratowali się tylko ci politycy, którzy uciekli z rządu do Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Przybierając nowe barwy, potrafili wmówić części wyborców, że są nową jakością na polskiej scenie politycznej. Do parlamentu weszli, ale trudno się spodziewać po tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ameryka i Polska

Cały bez mała świat zaszokowany dramatycznymi wydarzeniami w USA pochyla głowy w żałobie nad ofiarami terrorystów. My, w Polsce, kraju tak strasznie dotkniętym skutkami wojen i zagładą milionów ludzi, jesteśmy szczególnie uczuleni na zbrodnie wymierzone w niewinnych. Ból, rozpacz i strach o bliskich oraz przyszłość świata są naturalną rekcją na to, co się stało w czarny wtorek. Historia naszej cywilizacji zapełniona jest czarnymi kartami okropieństw, rzezi i wojen. I po każdej hekatombie obiecywaliśmy sobie, że to musi się skończyć. Ale nie kończy się,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Piękny sen kibica

Gdy w 1986 r. wracałem z ekipą polskich piłkarzy z mundialu w Meksyku, nie mieliśmy powodów do radości. Nie było medalu, a i gra też nam nie wychodziła. Kibice rozpieszczeni sukcesami drużyny Górskiego, a później Piechniczka nie byli przyzwyczajeni do takich szybkich powrotów. Jako szef ówczesnej ekipy miałem sporo obaw przed tym, co nas czeka na Okęciu. Piłkarze też nadrabiali minami. I któż mógł wówczas przewidzieć, że przyszłość będzie jeszcze gorsza? Że na kolejny awans do finałów mistrzostw świata trzeba będzie czekać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Żal zmarnowanego czasu

Premier Buzek jest w szoku. Jego ministrowie są kompletnie zaskoczeni. A zdziwienie, jakie maluje się na twarzach ekipy rządzącej, wydaje się być autentyczne. Reakcje na informacje byłego już ministra finansów, Jarosława Bauca, o załamaniu finansów publicznych są bardzo typowe dla stylu kierowania państwem, jaki prezentuje Jerzy Buzek. Ten styl już kilka lat temu świetnie scharakteryzował prof. Janusz Stanny, nasz stały komentator. Karykaturę premiera z typową dla niego mimiką opisał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wodzowie bez armii

W jakże marnym stylu kończą kadencję zwycięzcy wyborów w 1997 r. Porównywanie ówczesnych haseł i obietnic z dzisiejszymi realiami to niewyczerpane źródło inspiracji dla satyryków. Ówcześni, złotouści bohaterowie mediów, Marian Krzaklewski i Jerzy Buzek, robią dzisiaj wszystko, by uniknąć kontaktu z publicznością. Poukrywali się za plecami urzędników i w niczym już nie przypominają pewnych siebie zadufków i moralizatorów. Na szczęście nie ogłaszają kolejnych wielkich reform. Uporczywie milczą. Ale ani im w głowie myśl, by ponieść konsekwencje własnej polityki. Wszystkie błędy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Cynizm odchodzących

Rocznica obchodów „Cudu nad Wisłą” odbywała się w atmosferze spekulacji nad kolejnym metafizycznym wydarzeniem w naszej historii. Tym razem rzecz tyczy sposobu, w jaki rząd Buzka kieruje od czterech lat państwem. Niejeden Polak myśli sobie pewno, że jeśli przy tak wielkim poziomie niekompetencji kraj z trudem bo trudem, ale jakoś funkcjonuje, to musi być w tym coś irracjonalnego. Ale w gospodarce nie ma co liczyć na cuda. Urzędnicy rządowi – którym brak wiedzy, a często i uczciwości, nie przeszkadzały w rządzeniu – szykują się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Z bloku do rezydencji

Gorący czas przedwyborczy ma i to do siebie, że mimo upałów poprawia refleks polityków. Zwłaszcza tych, którzy planują zostać na Wiejskiej na kolejne cztery lata. Jak grzyby po deszczu pojawiły się w mediach informacje o stanie majątkowym polityków. A przecież jeszcze kilka dni temu Sejm uchwalił, że oświadczenia majątkowe posłów i senatorów nie będą jawne. Cóż się więc takiego stało, że nagle zapanowała jawność majątkowa? I czy ostatnie oświadczenia polityków to już pełna prawda? Nie miejmy złudzeń. To pierwszy, choć duży i ważny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.