Jerzy Domański
Filozofia przekrętu i obejścia
W Polsce tylko ryby nie biorą. I choć wiele Polaków dzieli, choć różnimy się poglądami, wykształceniem i poziomem zamożności, to w tej jednej sprawie panuje pełna zgodność ocen. Ale skoro skala i zakres korupcji są tak powszechne, jak mówimy, to odpowiedź na pytanie o przyczyny i wskazanie winowajców nie jest tak proste i łatwe, jak to się często wydaje obserwatorom tego zjawiska. Najgłupsza, ale za to mająca sporo zwolenników, jest teza, że biorą „oni”, czyli wszyscy inni, tylko nie my, nasza grupa towarzyska, zawodowa, polityczna itp.
Budżet konieczności
Czy ktoś lubi podatki? Oczywiście, że nie! Poza Ministerstwem Finansów i urzędami skarbowymi miłośników oddawania fiskusowi części zarobków nie uświadczysz. A i pracownicy tych instytucji pewno głowią się, co zrobić, by ich podatek był możliwie najmniejszy. Takie zachowanie jest zupełnie naturalne i zrozumiałe. Rzecz oczywiście w tym, by te poszukiwania nie wykroczyły poza obowiązujące przepisy. W ostatnich dniach najczęściej używaliśmy dwóch słów: podatki i budżet. I właśnie temperatura dyskusji wokół projektów rządowych najlepiej pokazuje,
Kompromis albo peryferie
Najważniejszym, ale też i najtrudniejszym zadaniem koalicji rządowej i osobiście premiera Millera będzie skuteczne zakończenie negocjacji z Unią Europejską. Skuteczne, czyli zakończone udziałem Polski w tych strukturach. Kalendarz najbardziej optymistyczny zakłada, że będziemy w Unii od 1 stycznia 2004 r. Po drodze jest jeszcze 11 bardzo trudnych obszarów negocjacyjnych, które wymagają rozstrzygnięcia. I referendum, w którym Polacy definitywnie wyrażą swoją wolę. Dotychczasowa dyskusja pokazuje, czego możemy się spodziewać. Wystarczy posłuchać, jakimi argumentami posługują
Pierwsza setka
Są jubileusze wielkie, ważne i huczne, ale bywają też małe i skromne. Sądzę, że warto jednak pamiętać i o tych mniejszych. Niezbyt może ważnych dla świata, ale cennych dla ludzi, których dotyczą. Mamy dziś w redakcji taką małą okazję do świętowania. Tygodnik założony w grudniu 1999 roku przez grupę dziennikarzy ukazał się po raz setny. My, podobnie jak każdy, kto wydaje jakieś pismo, myśleliśmy już na starcie o zawojowaniu świata. Do tego jeszcze daleko. Ale powoli wpisujemy się
Nerwowi spadkobiercy AWSP
Analiza zachowań polskich polityków jest zadaniem i łatwym, i trudnym. Łatwym, gdy trzeba przewidzieć kolejne ruchy Mariana Krzaklewskiego. Nietrudno też prognozować, jakie będą ich skutki dla instytucji, z którymi jest związany. Ale cóż począć z byłym marszałkiem Płażyńskim? I z jego nerwowymi wypowiedziami pod adresem nowego rządu? Bardzo byłem ciekaw, co zrobią politycy z tych partii, które przez wyborców zostały odesłane na ławkę rezerwowych. Teoretycznie mieli przed sobą wiele możliwości i wariantów zachowań. Ale w polityce
Powiedz, co zrobiłeś dla Polski
Premier Miller zaczął bardzo ambitnie. Nawet najwięksi malkontenci muszą docenić tempo prac nowego rządu. Wszystko jest robione szybciej, niż przewidują to ustawowe terminy. W miesiąc po wyborach mamy pełny skład rządu, są nowi wojewodowie, kompletuje się korpus urzędników podlegających premierowi. Widać, że dla tej ekipy czas jest wartością szczególnej wagi. Jakże ten styl kontrastuje z tym, co obserwowaliśmy przez ostatnie cztery lata. Z nieprawdopodobnym marnotrawstwem energii społecznej, bylejakością, kunktatorstwem i niekończącymi
Polska-Rosja – czyszczenie przedpola
Slawiści rozpoczęli ostro. A jak na naukowy temperament nawet bardzo ostro. W czasie Dni Nauki Polskiej w Rosji zaprezentowano m.in. referaty „O żywotności stereotypów” i „Polskie ucywilizowanie i rosyjskie barbarzyństwo”. Mowa tu oczywiście o literaturze i kulturze. To zastrzeżenie jest niezbędne, bo jakżesz te tematy są ciągle żywe w obecnych kontaktach Polaków z Rosjanami. Może mniej w rozmowach zwykłych ludzi. Ale w świecie misjonarsko nastawionej części prawicy aż gęsto od fobii, mitów i stereotypów opisujących naszą historię i współczesność. Fobie mają zresztą to do siebie, że nie znają
Bez miodowego miesiąca
Po meczu Polska-Ukraina piłkarze, trenerzy i działacze świętowali awans do finałów mistrzostw świata w warszawskim hotelu Sheraton. Powód do radości był oczywisty. Gratulacjom nie było więc końca. Widziałem, jak gość honorowy środowiska piłkarskiego, premier-elekt Leszek Miller z pewną zadumą, a może i z zazdrością patrzył na zwycięską drużynę i trenera Engela. Piłkarze już wygrali, dając nam wiele okazji do radości. A nowy rząd? Miller składając życzenia biało-czerwonym, zadeklarował, że zrobi wszystko, by również rządowa reprezentacja narodowa osiągnęła
Jeszcze jeden bubel na odchodne
Styl odchodzenia rządu Buzka jest dokładnie taki, jaki był sposób kierowania krajem. Pakowanie manatek przychodzi tej ekipie z wielkim trudem. Jaki jest krajobraz po Buzku i Krzaklewskim? Możemy się spodziewać jeszcze wielu złych wiadomości. Pod dywan upchano dużo śmieci, a w szafach stoi niejeden szkielet. Do ostatniej chwili skrywane są informacje o faktycznym stanie finansów publicznych. Przed wyborami wypuszczano polityków SLD-UP, by ujawnili projekty publicznych kraju i plany cięć budżetowych. A rząd, który ma w tej mierze ustawowe
Radykałowie są poza Sejmem
Na salonach powiało grozą. Do parlamentu weszli radykałowie i populiści wszelkiej maści. Nowy Sejm będzie antyeuropejski i skrajnie roszczeniowy. Zagrożona jest demokracja, a państwo jest w wielkim niebezpieczeństwie. Sieroty po partiach, które poniosły sromotną klęskę, wciąż nie mogą się otrząsnąć z szoku. Jest to po części zrozumiałe. Miłość bywa ślepa. I jednostronna. Ale nawet ta głęboka frustracja nie usprawiedliwia epitetów, jakie padają pod adresem tzw. partii protestu i na pewno krzywdzi wielu ich członków. Bo cóż to w dzisiejszej Polsce znaczy






