Piotr Żuk
Sezon na bankructwa
SWOBODNE MYŚLI Z WROCŁAWIA Po kiepskim Euro w wykonaniu polskich piłkarzy przyszedł czas na olimpijską męczarnię w wykonaniu polskich sportowców. Nikt podczas imprezy w Londynie nie wspominał w mediach czasów PRL, kiedy Polacy przywozili standardowo po 20-30 medali – przykładowo w 1972 r. z Monachium 21 medali, w 1976 r. z Montrealu – 26, w 1980 r. z Moskwy – 32. W przedsiębiorczej, wolnej Polsce zarządzanej zgodnie z zasadami rynku od początku lat 90. mieliśmy regularny spadek liczby zdobywanych medali. Niewidzialna
Polska Ameryka Łacińska
Kiedy chce się powiedzieć społeczeństwu coś przykrego, można tę wiadomość opakować w ładny tytuł. „Gazeta Wyborcza” chroniąca z całych sił słaby rząd Tuska ma tę sztukę opanowaną do perfekcji. Czytamy np. wielki, optymistyczny tytuł: „Oszczędności Polaków rosną. W bankach mamy prawie 500 mld zł”. Z tekstu wynika jednak, że jesteśmy w Europie na szarym końcu pod względem posiadanych oszczędności, a większość Polaków to zwykli biedacy. 500 mld ładnie brzmi w tytule, w realnym świecie jest już gorzej.
Fajnie być Polakiem
Jak podaje Eurostat, Polska jest jednym z państw o najniższych zarobkach w Europie (według danych średnia pensja to u nas ok. 450 euro). Ta średnia statystyczna i tak jest zawyżona przez bogatą i bardzo nieliczną mniejszość społeczeństwa. Jeżeli posłużymy się innym wskaźnikiem statystycznym, np. medianą, która pokazuje najczęściej występujące w populacji wartości środkowe, to średnia dochodów w Polsce wynosi ok. 370 euro na rękę. Mniej od Polaków zarabiają tylko Bułgarzy i Rumuni – odpowiednio ok. 300 i 200 euromiesięcznie. Ale premier
Wakacyjna cisza przed burzą?
Pustka, jaka pojawiła się po zakończonym Euro, w sposób szczególny podkreśla brak pomysłów i poważnych projektów na poradzenie sobie z wyzwaniami społecznymi, które czekają Polskę. Nikt nie wie, co się wydarzy w najbliższych tygodniach. O strategiach na najbliższe miesiące nawet nie ma co marzyć. Rząd wydaje się grać na czas i stara się dowieźć tę kruchą stabilizację do końca roku. A później się zobaczy. Jeśli wytrzymają Portugalia, Włochy i Hiszpania, to może i Polska przetrwa finansową zawieruchę. Jeśli jednak euro padnie,
Trzy fale polskiego kapitalizmu
Kiedy opadnie kurz po Euro, przyjdzie wrócić do polskiej szarej rzeczywistości. Czeka nas twarde lądowanie. Tym bardziej że rząd w dobie głębokiego kryzysu systemu społeczno-ekonomicznego będzie się starał zgodnie z obowiązującymi dogmatami kontynuować politykę cięć i przykręcania śruby społeczeństwu. Kiedy zakończył się „realny socjalizm” i nie było widać na horyzoncie żadnych realnych alternatyw, do Polski wlał się – pod kierunkiem Leszka Balcerowicza – kapitalizm w najprymitywniejszej wersji. Gilotyna, która zlikwidowała państwowe zakłady pracy,
Wolne media w niewoli
Już żadnych odniesień do Euro. Reprezentując cichą większość, mam już dość newsów dotyczących tego, co jedli na obiad polscy piłkarze, kiedy poszli spać, gdzie siusiali i co mają lub raczej czego nie mają do powiedzenia na różne tematy. Koniec. Nie interesują mnie losy milionerów biegających od niechcenia po boisku. Polskie media elektroniczne, które, kierując się wyłącznie wskaźnikiem oglądalności, popadają na co dzień w brukowe klimaty „Faktu”, w czasie turnieju piłki kopanej pobiły wszelkie rekordy infantylizmu
(K)raj dla wybranych, czyli demokracja dla bogatych
Z powodu Euro rok akademicki został skrócony we Wrocławiu do końca maja. Niedługo z powodu braku środków na naukę i badania trzeba będzie w całej Polsce nie tylko skrócić rok akademicki do kilku miesięcy, lecz także być może zlikwidować przy okazji kilka uniwersytetów. Przygotowywana przez wiele lat i obowiązująca od października zeszłego roku tzw. reforma min. Kudryckiej miała według rządowych głosów uzdrowić polską naukę. W rzeczywistości wprowadziła jedynie sporo zamieszania i dodatkowe obowiązki administracyjne dla pracowników
W kręgu fałszywych bogów
Klasyczne ujęcia zagrożeń dla wolności człowieka opisane przez Ericha Fromma w jego „Ucieczce od wolności” wskazywały na konformizm, skłonności destruktywne i autorytaryzm jako siły niszczące ludzką podmiotowość. W przeszłości rolę irracjonalnych autorytetów odgrywały religie, święte księgi, „ojcowie narodu”, różne bóstwa wzbudzające mniejszy lub większy strach. Zdaniem Fromma, u ludzi podległych oficjalnym autorytetom zawsze występuje „znamienna zależność od sił zewnętrznych, innych osób, instytucji, natury. Nieskorzy upierać się przy własnych
W Europie wieje z lewej strony, w Polsce na razie bez zmian
Francuzi jako kolejni Europejczycy zawiedli polskie media i wybrali lewicowego prezydenta. Dla premiera Donalda Tuska, który nie miał czasu spotkać się z kandydatem socjalistów podczas jego wizyty w Polsce, był to pewnie spory zawód. Podobnie jak dla dużej części polskich publicystów i komentatorów. Jacek Pałasiński w autorskim programie „Świat według Jacka” w TVN, w nadanym tuż przed wyborami króciutkim materiale relacjonującym końcówkę kampanii wyborczej pozwolił sobie na następujący komentarz: „Ciekawe, czy Francuzi wybiorą
Polski kapitalizm i europejskie podpowiedzi
Kiedy pod koniec marca na ulice zachodnioeuropejskich miast wyszli działacze lewicowych ruchów społecznych pod hasłami antykapitalistycznymi, w Polsce po raz kolejny rozpoczynały się debata o mgle smoleńskiej i maraton teorii spiskowych na temat polskiego piekiełka. To pokazuje dystans, jaki wciąż dzieli Polskę od Europy. Największymi barierami między Europą Zachodnią a społeczeństwem polskim są dziś nawet nie zapóźnienia gospodarcze ani różnice w poziomie dochodów mieszkańców, ale odmienne typy mentalności – na wschodzie Europy wciąż panuje swojski autorytaryzm.







