2013

Powrót na stronę główną
Blog

Wileńskie wojny internetowe

Z BLOGOSFERY Podobno rok 2013 ma być ostatnim, w którym Warszawa finansuje wszystkie polskojęzyczne portale na Litwie. Według nieoficjalnych wiadomości polskie MSZ uprzedziło już wileńskich wydawców, że w przyszłym roku finansowanie dostanie tylko jeden polskojęzyczny portal internetowy, wokół którego będą musieli zjednoczyć wszystkie pozostałe. Trudno odmówić temu pomysłowi logiki: w miejsce kilkunastu kosztownych, ale niszowych portali, z których każdy zatrudnia po kilku dziennikarzy, a liczba użytkowników czasami waha się w granicach błędu statystycznego – stworzyć jeden

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dyplomato, szanuj Pałkiewicza

Niestraszne mu dżungle Amazonki, śniegi Syberii i pustynia Gobi. Znany podróżnik i odkrywca Jacek Pałkiewicz zorganizował setki wypraw i na świecie jest ikoną sukcesu. Twardy, niezniszczalny Polak. A na dodatek świetny gawędziarz i uroczy człowiek. Nic, tylko brać i korzystać z jego popularności. Nasi dyplomaci pewnie prześcigają się w zapraszaniu Pałkiewicza? A guzik! Wręcz odwrotnie, wstyd powiedzieć, bo bywa, że traktują go jak uprzykrzoną muchę. Taki np. konsul generalny w Szanghaju Krzysztof Smyk zorganizowanie 4 maja wieczoru autorskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Asystenci wybrali Siwca. Jednomyślnie

Marek Siwiec to bardzo obrotny człowiek. Gdyby w polityce obrotność była najważniejsza, byłby premierem albo prezydentem. Ale i tak zrobił wielką karierę. Niestety, jej finał jest byle jaki. Drogę polityczną miał Siwiec usłaną różami jak mało kto. I nie dziwota, że nie chce z tego eurodajnego dywanu zrezygnować. Bo Siwcowi zawsze lekko się żyło. Zawsze wiedział, gdzie stoją konfitury. Karmił go były prezydent Kwaśniewski. Karmiła matka partia. Bez większej wzajemności, ale i tak Siwiec pewno dociągnąłby w Brukseli do emerytury,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polska młodzież skręca na prawo?

Prof. Mirosława Grabowska, socjolog, dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej W pewnych obszarach postaw i przekonań – tak, w innych nie. Np. poglądy dotyczące aborcji wyrażane przez młodzież są raczej zbliżone do prawicowych, ale już gdy chodzi o tzw. etykę seksualną, może być zupełnie inaczej. Ostatnio z pewnym zaskoczeniem przyjęto preferencje młodych wyborców dla Ruchu Palikota. Z pewnością młodzież jest populacją bardzo zróżnicowaną w sensie ideowym. W niektórych środowiskach poglądy młodych są bardziej radykalne, nawet skrajne,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Głupi, głupszy, najgłupszy

Im więcej wokół mnie jazgotu i bredzenia wszechobecnych wielepów, czyli ludzi zawsze wiedzących lepiej od innych, tym częściej i życzliwiej myślę o kulturze. I to nie o tej masowej i popularnej, która jakoś sobie radzi, ale o niszowej, z górnej półki. Tej, której dziś jest najtrudniej. Bo nie mieści się w obecnym systemie zarządzania kulturą. Systemie, który opiera się na rozbudowanym kadrowo Ministerstwie Kultury i dziesiątkach instytucji centralnych. Czego efekt jest taki, że niewydolny, sformalizowany i zbiurokratyzowany system pożera większą część środków finansowych przeznaczonych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Notatki pospieszne

Najwięcej nadziei na wygranie wyborów Platforma Obywatelska pokładała w odrazie dużej części społeczeństwa do rządów PiS, jego czołowych postaci, a zwłaszcza posła Macierewicza, numeru dwa w tej partii. Ten atut wymyka się z rąk Platformie. Nie dlatego, że ludzie przestali się bać kaczyzmu, chociaż i tego można się doczekać. Nowy czynnik to pojawienie się w kręgu Platformy jej własnego „Macierewicza”, którym jest Roman Giertych. Ludzie łatwo zapominają, ale rolę, jaką odgrywał w rządzie Prawa i Sprawiedliwości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Zaproszenie

Dostałem niedawno list z Brzeżan (ukr. Bereżany). Pisany nieporadną polszczyzną informuje, że tamtejsze muzeum krajoznawcze wespół z Uniwersytetem Pedagogicznym im. Hnatiuka w Tarnopolu oraz Brzeżańskim Instytutem Agrotechnicznym zapraszają do udziału w organizowanej przez nie we wrześniu tego roku konferencji „Brzeżańskie gimnazjum – karty historii”. Jej tematem mają być dzieje gimnazjum, jego uczniowie, profesorowie, wybitne postacie narodu ukraińskiego i polskiego. Przypomnieć należy, że uczniami tego gimnazjum byli m.in. marszałek Edward Rydz-Śmigły, znany badacz kultury polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Autorytarne pokusy

Władza, nie będąc w stanie zapewnić obywatelom bezpieczeństwa socjalnego, obiecuje rozprawić się z „bandziorami, dilerami, aferzystami”. Państwo, nie radząc sobie z prądami ekonomicznymi, które występują na poziomie ponadnarodowym, pręży muskuły na krajowym podwórku. Scenografia tworzona przez czarne mundury służb specjalnych, kominiarki, broń maszynową, zaciśnięte pięści i wchodzenie do domu nad ranem razem z wyważonymi drzwiami – choć kojarzy się z reżimami faszystowskimi – ma symbolizować państwo w roli silnego i zdecydowanego kowboja. Telewizyjne programy informacyjne, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Towarzyska panienka u Fidela

Miał charyzmę, także w prywatnych kontaktach. Czuło się w nim macho z krwi i kości Dlaczego? Kiedy ma się 20 lat, naturalną potrzebą człowieka jest polaryzacja – bezkompromisowe oddzielanie czerni od bieli przy całkowitym braku tolerancji dla tego, co szare, pośrodku. A ja musiałam nauczyć się rozróżniać kolory, dostrzegając niuanse w ich odcieniach. Zasymilować ambiwalencje, by móc żyć w dwóch wrogich obozach jednocześnie. Trudna sztuka, lecz dająca umiejętność wrażliwego spojrzenia na człowieka. Im jestem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bułgarski pat trwa

Partia, która wygrała przedterminowe wybory, żąda ich unieważnienia Rewolucja została przegrana. To jedyna konkluzja, do jakiej można dojść po przeprowadzonych w Bułgarii 12 maja przedterminowych wyborach parlamentarnych. Wyborach, w których nikt nie wygrał. Najbliższa perspektywa dla tego najbiedniejszego kraju Unii Europejskiej jest ponura. Polityczny pat, seria biurokratycznych rozgrywek na górze i… kolejne przedterminowe wybory, które także żadnego przełomu nie zwiastują. Przegrali wszyscy – rządzący, opozycja i społeczeństwo. Nawet bułgarska oligarchia, będąca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.