47/2021

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Felietony Tomasz Jastrun

Wesele i pogrzeb

Jadę na film „Wesele” Wojciecha Smarzowskiego. Za oknem szarobury czyściec, a ja dobrowolnie skazuję się na polskie piekło. Film wstrząsający. Popękany, pada ofiarą emocji polskiej wojny domowej, nie zawsze więc udany artystycznie, wklejone są klisze wszystkich filmów tego zdolnego reżysera, ale sięga do mrocznego jądra polskości. W czarnym worku jest wszystko, czasami chaotycznie pomieszane: antysemityzm, Holokaust, grzechy Kościoła, LGBT, imigranci, kibole, narodowcy, polskie cwaniactwo, pijaństwo, okrutne zarzynanie świń. Jak może być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Płużański o Rydzu-Śmigłym

Od odlotu do odlotu. Z cmentarza na cmentarz. Jeden grób słuszny, drugi na śmietnik historii. A decyzje trzyma w ręku on – Tadeusz Płużański, rekordzista dojnej zmiany w opisywaniu niedorzecznych historyjek. Takich jak ta o Rydzu-Śmigłym. Według Płużańskiego to propaganda komunistyczna opisywała marszałka Rydza-Śmigłego słowami hańba, zdrada. A przecież Rydz-Śmigły „dowodził dobrze, a wojna i tak była przegrana”. Prawdziwa sensacja. Wodzuś nie uciekł. Nie porzucił armii. Ani narodu, któremu obiecał, że nie odda nawet guzika.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Zarabianie na biciu kobiet

To było ponure widowisko. Dwóch facetów zlało dwie kobiety. W klatce. W świętym mieście Częstochowie. Zorganizował to niemający skrupułów głupek w ramach walk MMA, czyli czegoś kompletnie debilnego. Dostał zgodę, zarobił kasę, a prokuratura Ziobry udaje, że nic się nie stało. Na ściganie opozycji i Banasia prokuratorzy mają czas. Ale na przerwanie tego koszmaru brakuje chęci. Może nie wiedzą, że kobiety pobili Piotr Lisowski i Michał Przybyłowicz. Świadków mają. Hala była pełna. Są filmy i zdjęcia. Pora

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Św. Roch zamiast szczepionki

Mądre głowy kombinują, skąd u części Polaków taki opór przed szczepieniami. Może uwierzyli, że skuteczniejsza od zastrzyku jest modlitwa do św. Rocha? Zachęcają do niej księża. W przekonaniu, że święty ma taką moc, że pomoże powstrzymać zarazę. „Skieruj wzrok na nas poranionych na duszy i ciele, udziel nam uzdrowienia fizycznego i duchowego. Oddal wszelkie epidemie od naszego kraju, uwolnij nas od naszego samolubstwa, byśmy wolni od dóbr ziemskich, za Twoim przykładem służyli biednym”. Jaka jest skuteczność? Co dzień więcej chorych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

Kolega Dyzmy z Oksfordu

Tak wiceministra Pawła Jabłońskiego nazywają pracownicy podległych mu departamentów, czyli ekonomicznego oraz Afryki i Bliskiego Wschodu. I nie chodzi im o akcent przełożonego. Nie ma niestety pan Jabłoński swojego Kunickiego vel Kunika. Dlatego też nie jest w stanie błysnąć planem odbudowy promocji eksportu czy polskiej pozycji politycznej i gospodarczej na Bliskim Wschodzie. Własnymi rękami rozmontował system promocji gospodarczej, a na Bliskim Wschodzie się nie zna, bo PiS wyczyściło do spodu specjalistów arabistów znających się na regionie. Jabłoński, jako nadzorca polityki RP na Bliskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Raport z granicy człowieczeństwa

Strach – o rodzinę, o ludzi umierających w lasach, przed mundurowymi, przed sąsiadem. To codzienność mieszkańców Narewki O Narewce, którą odwiedziłam i opisałam na początku stanu wyjątkowego, teraz głośno w całej Polsce. Do tamtejszej placówki Straży Granicznej patrole odwożą (lub twierdzą, że odwiozą) znalezionych w lesie ludzi. Mundurowych śledzą aktywiści. W tej nowej rzeczywistości na początku listopada pod Narewką napadnięto na osoby, które pomagały ukrywającym się w lesie. Napastnicy, firmowani przez Straż Graniczną tajniacy, mieli na twarzach maski halloweenowe, posługiwali się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rycerze kontrrewolucji

Ordo Iuris: jaką Polskę chcą nam urządzić? Tu przypadków nie ma. Pięści i gardła młodzieńców z Marszu Niepodległości, zaciśnięte usta adwokatów Ordo Iuris i Jarosław Kaczyński – jakże to dziś do siebie pasuje. Siła, idea i sprawczość. Gdy w Polsce trwały manifestacje związane ze śmiercią Izabeli z Pszczyny, Jerzy Kwaśniewski, szef Ordo Iuris, pisał na Twitterze: „Uliczna i międzynarodowa presja, rozgrywanie emocji, manipulacje faktami, w celu uderzenia w ochronę życia. Nie wolno się ugiąć. Trzeba wyjaśniać, bo prawda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Proszę o konsolę do gier

Dwa morderstwa prostytutek w lesie pod Warszawą Daniel P. beznamiętnym głosem opisuje śledczemu umieranie prostytutki. „Podczas duszenia białka jej oczu zrobiły się czerwone, język wypadł z ust. Ciało wrzucone do dołu ze śmieciami drgało konwulsyjnie”. Stracił cierpliwość, dlatego uderzył kobietę kamieniem w głowę i stanął na gardle. Dla pewności szyję przeciął nożem. W komendzie policji trwa alarm – w ciągu kilku ostatnich miesięcy już drugą kobietę zamordowano w paśmie leśnym przy drodze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ekstremiści w sieci

Skrajnie prawicowe grupy wykorzystują gry komputerowe i internet do radykalizowania młodych ludzi Co mają wspólnego rzymskie pozdrowienie, Holokaust i kilka rozpikselowanych figurek monotonnie przesuwających się po ekranie komputera? Dla postronnego użytkownika internetu – pewnie nic. Ale dla osób głęboko osadzonych w rzeczywistości gier, które oparte są na tworzeniu całych światów – to może być właśnie podstawa uniwersum, w którym na co dzień żyją. Wspomniany zlepek odnosi się do jednej z najgłośniejszych kontrowersji w historii internetowych przestrzeni z grami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Co tam się stanie – cztery dni wcześniej

Polskie Święto Niepodległości, obchodzone tradycyjnie 11 listopada, w tym roku przypadło pechowo w czwartek. Pechowo, bo trzeba o nim napisać, zanim będzie wiadomo, co się stanie, chociaż wiadomo, co się stanie, bo dzieje się mniej więcej to samo od prawie dekady. To, że wypadło w czwartek, to także szczęśliwy traf, bo powstał kolejny długi weekend. Osoby o mniejszym stopniu wzmożenia niepodległościowego, patriotycznego, faszystowskiego, prawicowego, pisowskiego czy choćby politycznego wyjechały sobie, jeśli mogły, gdzieś w Polskę. Ci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.