Felietony {id:10, pr.90}
Premierka Domi Lasota? Owszem i szkoda czasu {id:182995}
Tak z grubej rury? A kto to w ogóle? Wystarczy wydać broszurkę w Krytyce Politycznej, by pojawiły się bezkrytyczny zachwyt i nowa idolka, i daleko zakreślone oczekiwania? A właściwie dlaczego nie? Jeśli taki Kaczyński, człowiek o realnym, przepotężnym wpływie na polską politykę ostatnich dekad, wysuwa na przyszłego premiera postać wuja knura Czarnka, to bez żadnego szacunku (bo niby skąd i dlaczego) dla tego „ruchu” wolę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że żyje w Polsce ktoś, kto politykuje i rokuje dużo lepiej, sensowniej i racjonalniej. To Dominika Lasota, dzisiaj 24-letnia, częściowo już rozpoznawalna postać aktywistycznej sceny klimatycznej. Lasota opublikowała właśnie krótką książeczkę (broszurę – stękną dziadersi) „Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]”. Jest to zapis niespełna (a może aż) 10-letnich doświadczeń aktywistki klimatycznej, a równocześnie osoby bardzo świadomie i sprawnie poruszającej się w najlepiej rozumianej przestrzeni politycznej, gdzie zarówno intelektualnie, jak i w działaniu rozkłada akcenty, tworząc wartościowy obraz tego, czym polityka winna być. Ma Lasota, w przeciwieństwie do niemal większości klasy politycznej w Polsce, rozpoznane hierarchie wartości i celów politycznych, kluczowych zagrożeń i problemów, ma umysł pokoleniowo oczyszczony z niezdrowych fascynacji kapitalistycznym stanem [...]
Nie mamy polityki wschodniej {id:182993}
Dyskusja po kolejnej bulwersującej Polaków decyzji prezydenta Zełenskiego pokazuje, jak niewiele w gruncie rzeczy wiemy o naszym sąsiedzie. Jedni widzą tam wszystko, co najgorsze. Triumfalny marsz banderyzmu i nacjonalistów po władzę. Korupcję o trudno wyobrażalnej skali, w której tkwią ludzie z najbliższego otoczenia Zełenskiego. I coraz częściej pojawiający się zarzut, że to prezydent jest patronem tego układu korupcyjnego. Tak szerokiego, że na korupcji przyłapano m.in. byłego prezesa Sądu Najwyższego. Na drugim biegunie są ci, którzy patrzą na Ukrainę z bezgraniczną wyrozumiałością. Jakby ciągle wierzyli niemądrej deklaracji, że
Baczność! Równaj w prawo! {id:183025}
Spokojna, wyważona wypowiedź wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Andrzeja Szeptyckiego, w której porównał żołnierzy UPA do naszych „żołnierzy wyklętych”, wywołała burzę. Szeptycki nie powiedział nic złego, w szczególności nieprawdziwego. Powiedział, mówiąc w skrócie, że tak jak jedni i drudzy walczyli z Sowietami, za co w swoich narodach zdobyli uznanie, jedni i drudzy robili też rzeczy niegodne, które ich narody im wybaczają, na które przymykają oko. Można dyskutować, czy zestawienie było trafne. Czy skala zasług obydwu formacji i skala popełnianych przez nie zbrodni była porównywalna. Czy ci pierwsi byli ludobójcami na dużo większą skalę niż „Łupaszka”, „Ogień” i „Bury”, którzy wprawdzie również byli ludobójcami, ale przecież na skalę dużo mniejszą. Czy sytuacja społeczeństw dokonujących tych ocen jest porównywalna? Wszak Ukraińcy jednak odpierają najazd rosyjski, codziennie grzebią swoich zabitych i tracą domy. Czy w tej sytuacji, gdy Ukraińcy potrzebują tak znanego u nas z czasów wojny i niewoli „pokrzepienia serc”, można akurat teraz domagać się od nich rozliczania z niechlubną przeszłością? Z niechlubną przeszłością, z którą my w czasach pokoju i spokoju także nie bardzo potrafimy się rozliczyć? Najpierw w Polsacie [...]
Kraj {id:1, pr.88}
Perspektywy Women in Tech Summit 2026 {id:183000}
Kobiety zmieniają oblicze światowej technologii Konferencja Perspektywy Women in Tech Summit 2026, dwudniowe wydarzenie, które odbyło się 10 i 11 czerwca w halach warszawskiego centrum EXPO XXI, jest największym w tej części Europy świętem liderek z branży technologicznej i innowacji. Pokazuje ich ogromny wpływ na globalną naukę. Za całe to potężne przedsięwzięcie odpowiada Fundacja Edukacyjna „Perspektywy”, a hasłem spotkania było w tym roku dynamiczne „Unleash New Energy” (Uwolnij nową energię). I choć na tego typu imprezach naukowych spodziewać się można raczej garniturów i sztywnej atmosfery, wydarzenie z nudą nie miało nic wspólnego – całkowicie odbiegało od akademickiej sztampy. W programie konferencji były panele, prezentacje naukowe i wystawy gigantów technologicznych oraz znanych firm – od Netfliksa, przez Polskie Elektrownie Jądrowe, aż po Google’a. Tętniło też życie targowe, z interaktywnymi punktami doświadczalnymi oraz humanoidalnymi robotami AI. Różnorodność i wspieranie kobiet nie ograniczały się do marketingowych sloganów – organizatorzy realnie ułatwili życie uczestniczkom,
Przestępczy patronat Patryka Jakiego {id:183016}
Kulisy sprawy, za którą prokuratura chce postawić zarzuty europosłowi PiS „To jest ośmieszanie państwa. Zarzut polega na tym, że miałem przekroczyć uprawnienia (słynny art. 231 k.k.), rzekomo awansując kogoś na zastępcę dyrektora jakiegoś biura (co jest ciągłą praktyką za każdych rządów), a zacytuję – nie było to ich zdaniem uzasadnione »ważnymi potrzebami służby«. Kropka. Czy oni są normalni? I z tego powodu chcą robić cyrk na całą Europę z zatrzymaniem. Nie wiem, jakich będą musieli ustawić znów sędziów, aby coś tak absurdalnego przyklepali. Władza, która nie umie rządzić, ośmiesza się takimi wnioskami o prześladowanie swojej konkurencji”, poskarżył się na platformie X europoseł i wiceprezes PiS. Zdaniem prokuratury Patryk Jaki jako wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za Służbę Więzienną dopuścił się przestępstwa, bezprawnie awansując swojego zaufanego oficera Marcina Strzelca na kolejne stanowiska służbowe, dzięki czemu ten miał nie tylko większą pensję, ale i większą władzę w SW. Takie postępowanie było wyjątkowo naganne i demoralizujące dla tysięcy funkcjonariuszy z oddaniem pełniących służbę. Ludzie ci z oburzeniem patrzyli, jak człowiek, który nie przepracował ani jednego dnia w zakładzie karnym lub w areszcie śledczym, a do [...]
Wielki amunicyjny szwindel {id:182999}
Zapasy amunicji zgromadzone w magazynach Wojska Polskiego wystarczą na pięć dni „Czy prawdą jest, że zapasy amunicji Wojska Polskiego wystarczą na pięć dni wojny?”, zapytano 25 marca 2025 r. w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News gen. Dariusza Łukowskiego, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Człowieka, który miał dostęp do tajnych informacji o stanie polskiej armii. „Jest to możliwe w wielu obszarach, typach amunicji... Pięć dni. Może tydzień, może dwa. Potem – jak pomoc sojuszników nadejdzie w porę – być może zdarzy się jakiś cud”, odpowiedział generał. Zapytany o to samo minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz z lekką irytacją odparł, że „sytuacja wygląda inaczej”, i doprecyzował, że chodzi konkretnie o amunicję artyleryjską kal. 155 mm. Przyznał, że tej amunicji mamy mało i „nadrabiamy stracony przez wiele ostatnich lat czas”. Skala problemu szokuje, jeśli zestawimy ją z informacjami płynącymi z frontu ukraińskiego. Ukraińcy zużywają dziennie – w zależności od intensywności walk – 4-9 tys. pocisków kal. 155 mm. Szacuje się, że w latach 2022-2023 polski przemysł obronny produkował ok. 6 tys. takich pocisków rocznie! Coś z tym trzeba było zrobić. W sierpniu 2025 r. [...]
Nie ma tabletki na samotność {id:183006}
Seniorów zostawia się na pastwę śmierci za życia, a nastolatki cierpią na stany lękowe – Zostawcie mnie na jeszcze jedną noc. Boję się, że umrę i nikt o tym nie będzie wiedział – prosi starsza kobieta w jednym z warszawskich szpitali. Z córką nie ma relacji. Nawet do głowy jej nie przychodzi, żeby „dziecko” ściągać z innego miasta. Do tego samego szpitala dzwoni córka pacjentki i prosi, żeby mamę na jeszcze jeden dzień zostawić na hospitalizacji. Szpital wyraża zgodę. Po czasie okazuje się, że córka następnego dnia wylatuje na zagraniczne wczasy. Dobrze wie, że nikt matki nie wypisze w próżnię, jeśli ona jej nie odbierze. Niezauważani Praga-Południe. Mocno starsza pani, taka z rodzaju: świadoma i wykształcona. Bezdzietna. Po śmierci męża została zupełnie sama. – Rozmawiałam z nią wielokrotnie, bo regularnie dzwoniła na nasz numer kontaktowy – opowiada Magdalena Rutkiewicz, prezeska fundacji Projekt Starsi, przeciwdziałającej przemocy wobec seniorów. – Kiedyś powiedziała, że najbardziej się boi wcale nie śmierci, boli tylko, że człowiek znika jeszcze za życia i nikt tego nie zauważa. Chodziła do lekarza, listonosz przynosił jej od czasu do czasu [...]
Premier na najtrudniejsze czasy {id:183010}
Pomnik Tadeusza Mazowieckiego będzie symbolem III RP Donald Tusk zaproponował budowę pomnika Tadeusza Mazowieckiego przed siedzibą rządu. – Postawmy mu pomnik, tu, przed Kancelarią Premiera, jego kancelarią – mówił. To znakomita inicjatywa, jedna z najlepszych w jego karierze politycznej. Dobra dla samego Tuska, bo pozwala mu wyjść z politycznej obłości i nijakości, która, jak pokazują sondaże, zupełnie mu nie służy. W dzisiejszej polityce potrzebny jest sztandar, sens działania, potrzebni są bohaterowie. Koalicja 15 Października ich nie ma, to dlatego ulega prawicy, napastliwym atakom. Gdyby wiedziała, jakiej Polski chce, sama mogłaby narzucać ton. Ale przede wszystkim to inicjatywa dobra dla Polski. Tej obecnej i tej, która będzie. Dla nas samych. Jako społeczeństwo jesteśmy zainfekowani kłótniami, coraz częściej traktujemy życie publiczne jako arenę wywoływania emocji, szczucia na aktualnych wrogów. Coraz częściej kierują nami emocje tłumu, bezustannie podpuszczanego przez żądnych władzy pseudopolityków. Sejm nie jest miejscem refleksji, ale awantur i swoistej rywalizacji, kto kogo mocniej obrazi. Pojawiają się nowe określenia: oburzing, zaoranie. To wszystko zwyczaje prymitywnej gawiedzi, której się schlebia. Innymi słowy, polityka przestała być sztuką, stała się awanturą. Kto kogo. A refleksja, [...]
Historia {id:6, pr.86}
Polska w czasie Wielkiego Kryzysu {id:183013}
Często pierwsi do zwolnienia byli ludzie najbardziej kosztowni dla pracodawców Dr Kamil Piskała – adiunkt w Katedrze Historii Polski Najnowszej na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego, autor książki „Zredukowani. O społecznych skutkach Wielkiego Kryzysu”. Czy doświadczenie Wielkiego Kryzysu z początku lat 30. odcisnęło się, obok traumy czasów okupacji, na postawach Polaków po wojnie, przyczyniając się do akceptacji zmiany ustrojowej? – Na pewno. I da się to wyczytać choćby z pamiętników wysyłanych na konkursy organizowane niedługo po wojnie. Szczególnie ze wspomnień pisanych przez chłopów. Nawet jeżeli Wielki Kryzys nie jest przywoływany wprost, to stanowi tło, punkt odniesienia dla zmian zachodzących po wojnie, np. w dziedzinie usług społecznych. Doświadczenia lat kryzysu miały istotny wpływ na wybory polityczne znacznej części społeczeństwa. Pamiętając o tym, można w głębszy sposób zrozumieć dylematy tamtych czasów i tym samym wykroczyć poza czarno-biały, komiksowy obraz pierwszych lat powojennych. Trzeba też dodać, że wiele wprowadzanych wówczas zmian szło w kierunku tego, co głoszono w programach i deklaracjach partii politycznych skupionych w obozie londyńskim. Odrzucenie paradygmatu wolnorynkowego i idea jakiegoś rodzaju gospodarki planowej były wówczas powszechne, a źródła miało to właśnie [...]
Świat {id:3, pr.80}
Marsz po władzę {id:182992}
Alternatywa dla Niemiec Nacjonalistyczna prawica rośnie w siłę, bo trafnie odczytuje frustracje i lęki wyborców, którzy przestali ufać „starym” partiom. 5 czerwca oficjalny profil FB Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) opublikował rolkę „AfD – pod całkowitą kontrolą Putina”, wymierzoną w Markusa Frohnmaiera, rzecznika ds. polityki zagranicznej klubu parlamentarnego Alternatywy dla Niemiec. Frohnmaier – podobnie jak deputowany Bundestagu Steffen Kotré, deputowany Parlamentu Europejskiego Petr Bystron oraz przewodniczący AfD w Saksonii Jörg Urban – wziął udział w zorganizowanym przez Kreml tzw. rosyjskim Davos, Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu. Zignorował przestrogę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, że wyjazd na to zgromadzenie będzie niezgodny z polityką zagraniczną i polityką bezpieczeństwa rządu Friedricha Merza. Rosja kusi Autor zamieszczonej na Facebooku rolki zarzucił Frohnmaierowi wysługiwanie się Moskwie i brak patriotyzmu. W podobnym duchu wypowiadali się politycy reprezentujący partie czarno-czerwonej koalicji oraz pozostających poza nią Zielonych. Prześcigali się w potępianiu AfD, ich wypowiedzi nagłaśniały największe media – zarówno publiczne, jak i prywatne. Wyłaniał się z nich obraz Alternatywy jako partii, która ogłosiła kapitulację polityczną i klęczy przed Putinem, dąży do przekształcenia Niemiec w bastion Kremla. Sugerowano nawet, że niemieccy politycy w [...]
Stracone pokolenie? {id:183005}
Francuski system edukacji wyższej ponosi właśnie sromotną klęskę W 2025 r. we Francji ponad 20% osób poniżej 24. roku życia poszukiwało pracy – to najwyższy taki wskaźnik w całej Unii Europejskiej. A jeśli wziąć pod uwagę także ukryte bezrobocie, może on przekraczać 25%. Według oficjalnych informacji obecnie aż 21,5% aktywnych zawodowo młodych ludzi poszukuje pracy. W ostatnim kwartale 2025 r. odsetek bezrobocia w tej grupie wzrósł o 2,4 pkt proc. – znacząco w stosunku do ogólnego poziomu bezrobocia, które w tym samym okresie zwiększyło się jedynie o 0,2 pkt proc., osiągając w całym kraju 7,9%. Oznacza to, że pod koniec ubiegłego roku 742 tys. młodych ludzi pozostawało poza rynkiem pracy – o 126 tys. więcej niż rok wcześniej. Sytuacja z roku na rok się pogarsza – młodzi Francuzi, nawet po najlepszych uniwersytetach, nie mają perspektyw na pracę. W oczywisty sposób przekłada się to na nastroje społeczne i wzrost poparcia dla najbardziej skrajnych ugrupowań politycznych. Upadły mit merytokracji Problem bezrobocia młodych od lat pozostaje jednym z najbardziej palących wyzwań społecznych we Francji. Skala trudności, z jakimi mierzy się pokolenie wchodzące na [...]
Kultura {id:4, pr.76}
Tajemnice „Japonki” Pankiewicza {id:183019}
Nic tak nie podnosi ciśnienia jak kwota z sześcioma zerami, a tu jest możliwość dołączenia nawet siódmego. Na stronie domu aukcyjnego DESA Unicum pojawiła się informacja: Józef Pankiewicz (1866 Lublin – 1940 La Ciotat, Francja). „Japonka”, 1906-08, olej/płótno, 199 x 93 cm, sygnowany p.d.: Pankiewicz, inne historyczne tytuły: „Japonka z wachlarzem”. Estymacja: 12 000 000 – 20 000 000 zł. Numer obiektu na aukcji – 8. Komentarz DESY: To oznacza, że „Japonka” ma szansę stać się jednym z najdrożej sprzedanych obrazów w historii polskiego rynku sztuki. Warszawa, Piękna 1A Każdy może sobie bezpłatnie obejrzeć dzieło Pankiewicza do 18 czerwca, kiedy o godz. 19 odbędzie się aukcja. W siedzibie DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A w Warszawie, obok kilkudziesięciu mniejszych płócien słynnych polskich malarzy (Boznańska, Hofman, Makowski, Mehoffer i inni), które szykowane są na aukcję sztuki dawnej pod hasłem: XIX w., modernizm, międzywojnie. W oddzielnym boksie znajduje się ONA, kobieta w japońskim kimonie obrócona do nas tyłem, trzymająca w ręku okrągłe lusterko,
Winny jestem losowi wdzięczność {id:183026}
Nagroda krytyków teatralnych dla Mirosława Baki Marka artystyczna Mirosława Baki jest stała i podkreślana przy okazji niemal każdego nowego spektaklu teatralnego. Aktor prawie 40 lat udowadnia, że jego wymagający zawód może być najwyższej próby, a rzemiosło w tym zawodzie w jego wykonaniu to klasa sama w sobie. Hamlet wiele wytrzyma Dojście do takiego poziomu, jaki dzisiaj prezentuje Baka, to lata różnych doświadczeń, wyrzeczeń, upadków w sensie dosłownym i przenośnym, ale przede wszystkim wielu znaczących sukcesów. Od tych ostatnich mogło zawirować w głowie, ale nie zawirowało, choć artysta dość odważnie przyznaje, że bywa próżny. Wielką radość sprawił mu album wydany z okazji 50-lecia festiwalu w Cannes, gdzie jest jego zdjęcie z pokazywanego tam w maju 1988 r. słynnego „Krótkiego filmu o zabijaniu” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego. Jednak owej okolicznościowej „próżności” nie zauważyłam na scenie. A mam to szczęście, że mogę obserwować od początku teatralne zmagania Mirosława Baki, a i filmowe i telewizyjne nie są mi obce. Kiedy się spotkaliśmy? W Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, w pierwszym sezonie Mirka Baki w tym zespole, a więc był to rok 1988. Oczywiście nie od [...]
Aktualne {id:5660, pr.}
Kto jest klasą próżniaczą: artyści czy politycy? {id:183032}
Katarzyna Krzywicka, socjolożka, współtwórczyni platformy Socjolozki.pl, prezeska i badaczka jakościowa w IRCenter W socjologii termin klasa próżniacza, wprowadzony przez Veblena, dotyczy osób, które demonstracyjnie konsumują i nie pracują. Aktorzy absolutnie nią nie są; ich wysiłek, sceniczna ekspozycja i plany zdjęciowe są pożyteczne oraz społecznie potrzebne. W przypadku polityków można dyskutować. U części z nich występuje ostentacyjny bezruch; status oznacza, że inni pracują dla ciebie, a działania bywają czystym PR – jak u aktywnego głównie medialnie Sławomira Mentzena. Szukanie „próżniaków” wśród artystów to robienie z nich kozła ofiarnego i wentyla bezpieczeństwa. Boimy się uderzyć w prawdziwą klasę próżniaczą: rentierów i najbogatszych, ukrytych za fasadą filantropii. Łatwiej przykleić tę łatkę aktorom, gdy stają się celebrytami. Izabela Leśniewska, doradca podatkowy z kancelarii ALO-2, specjalizująca się w składkach na ubezpieczenia społeczne Dyskusję o „klasie próżniaczej” rozpala dziś pomysł dofinansowania z budżetu do ubezpieczeń społecznych dla artystów. Choć głosy, że inni będą dopłacać, budzą sprzeciw, problem ma podłoże systemowe. Artyści pracują na umowę o dzieło, a takich umów nie ma jak przekształcić w składkę. Często z braku wiedzy ekonomicznej nie odkładali oni kapitału, co [...]
Listy od czytelników nr 25/2026 {id:183028}
Krótka pamięć apologetów NSZ Twierdzenie, że Wierzchowiny były największą zbrodnią w Europie tuż po zakończeniu II wojny światowej, to rażący błąd i fałsz, który całkowicie ignoruje przerażającą skalę powojennych czystek etnicznych i politycznych na kontynencie. Wystarczy wspomnieć dokonaną przez komunistyczną partyzantkę Tity w maju i czerwcu 1945 r. masakrę w Bleiburgu oraz powiązane z nią marsze śmierci, gdzie bez sądu zamordowano od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. wziętych do niewoli żołnierzy i uciekających z nimi cywilów. W tym samym czasie w trakcie brutalnych wysiedleń Niemców Sudeckich doszło do takich potworności jak masakra w Postoloprtach, gdzie czechosłowackie wojsko rozstrzelało ponad 2 tys. osób, czy marsz śmierci z Brna, który kosztował życie tysiące cywilów. Śmierć każdego niewinnego człowieka w Wierzchowinach to potworny dramat,
Pytanie Tygodnia {id:591, pr.}
Kto jest klasą próżniaczą: artyści czy politycy? {id:183032}
Katarzyna Krzywicka, socjolożka, współtwórczyni platformy Socjolozki.pl, prezeska i badaczka jakościowa w IRCenter W socjologii termin klasa próżniacza, wprowadzony przez Veblena, dotyczy osób, które demonstracyjnie konsumują i nie pracują. Aktorzy absolutnie nią nie są; ich wysiłek, sceniczna ekspozycja i plany zdjęciowe są pożyteczne oraz społecznie potrzebne. W przypadku polityków można dyskutować. U części z nich występuje ostentacyjny bezruch; status oznacza, że inni pracują dla ciebie, a działania bywają czystym PR – jak u aktywnego głównie medialnie Sławomira Mentzena. Szukanie „próżniaków” wśród artystów to robienie z nich kozła ofiarnego i wentyla bezpieczeństwa. Boimy się uderzyć w prawdziwą klasę próżniaczą: rentierów i najbogatszych, ukrytych za fasadą filantropii. Łatwiej przykleić tę łatkę aktorom, gdy stają się celebrytami. Izabela Leśniewska, doradca podatkowy z kancelarii ALO-2, specjalizująca się w składkach na ubezpieczenia społeczne Dyskusję o „klasie próżniaczej” rozpala dziś pomysł dofinansowania z budżetu do ubezpieczeń społecznych dla artystów. Choć głosy, że inni będą dopłacać, budzą sprzeciw, problem ma podłoże systemowe. Artyści pracują na umowę o dzieło, a takich umów nie ma jak przekształcić w składkę. Często z braku wiedzy ekonomicznej nie odkładali oni kapitału, co [...]
Od czytelników {id:52, pr.}
Listy od czytelników nr 25/2026 {id:183028}
Krótka pamięć apologetów NSZ Twierdzenie, że Wierzchowiny były największą zbrodnią w Europie tuż po zakończeniu II wojny światowej, to rażący błąd i fałsz, który całkowicie ignoruje przerażającą skalę powojennych czystek etnicznych i politycznych na kontynencie. Wystarczy wspomnieć dokonaną przez komunistyczną partyzantkę Tity w maju i czerwcu 1945 r. masakrę w Bleiburgu oraz powiązane z nią marsze śmierci, gdzie bez sądu zamordowano od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. wziętych do niewoli żołnierzy i uciekających z nimi cywilów. W tym samym czasie w trakcie brutalnych wysiedleń Niemców Sudeckich doszło do takich potworności jak masakra w Postoloprtach, gdzie czechosłowackie wojsko rozstrzelało ponad 2 tys. osób, czy marsz śmierci z Brna, który kosztował życie tysiące cywilów. Śmierć każdego niewinnego człowieka w Wierzchowinach to potworny dramat,
Czekaj, trwa ładowanie!
To może potrwać sekundę lub dwie.





















