Od czytelników
Listy od czytelników 5/2015
Jeszcze nie jest za późno Z satysfakcją przeczytałem artykuł Leszka Konarskiego „Strach przed Oleksym” (PRZEGLĄD nr 4), który dotyczy niezrealizowanego projektu nadania Józefowi Oleksemu honorowego obywatelstwa Nowego Sącza. Byłem jedną z osób, które tę inicjatywę poparły. Opieszałość sądeczan, rozglądanie się wokół oraz lęk, czy ta decyzja nie urazi czyichś uczuć, były dla mnie niezrozumiałe. Zwłaszcza że zasługi Józefa Oleksego dla miasta jego urodzenia wszyscy znali i nikt ich nie kwestionował. Teraz, kiedy politycy różnych
Historia widziana na własne oczy
Do 19 stycznia 1945 roku mieszkałem pod okupacją niemiecką w Łodzi nazwanej przez okupanta Litzmannstadt. Całe 5 lat okupacji to okres najtragiczniejszy w całym moim długim życiu. Paniczny strach, śmierć, głód i zimno to była polska codzienność.
Listy od czytelników nr 4/2015
Lament nad rozlanym mlekiem Nie można się nie zgodzić z felietonem prof. Łagowskiego (PRZEGLĄD nr 1-2). Chętnie przypomniałbym jeszcze zawarcie w 2011 r. porozumienia między SLD a Business Centre Club, w którym znalazł się zapis o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Mówi się, że Palikot zmienia zdanie, ale kiedy się przyjrzeć rozbieżnościom między tym, co głosi, a co robi SLD, jego liderzy nie wydają mi się pod tym względem lepsi. Grzegorz Toryński Tak wychwalana przez niektórych droga zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji jest
Listy od czytelników 3/2015
Szwedzki model to już historia Prof. Modzelewski w wywiadzie „Wykonaliśmy komendę »równaj w prawo«” (PRZEGLĄD nr 1-2) myli się niestety. W Szwecji, gdzie mieszkam od 1975 r., przez ostatnie osiem lat rządziła koalicja burżuazyjna i wiele osiągnięć tzw. szwedzkiego modelu trafiło do lamusa. Są prywatne szkoły, domy starców, sprywatyzowane zostały niektóre szpitale. Wszystkie na bardzo niskim poziomie. Nie budowało się też prawie mieszkań czynszowych, a ceny mieszkań własnościowych bardzo wzrosły, podczas gdy w latach 70. i 80.
Listy od czytelników nr 1-2/2015
Bezpieczeństwo na pasach W odpowiedziach na „Pytanie tygodnia” dotyczące zmiany przepisów drogowych, tak by kierowcy musieli przepuszczać pieszego zbliżającego się do zebry (PRZEGLĄD nr 49), jedynie wypowiedź Jerzego Pomianowskiego jest w miarę sensowna. Zadziwia mnie odpowiedź psychologa Jacka Grunta-Mejera. Jaki wpływ na stan psychiczny kierowcy, a więc i jakość jego dalszej jazdy, będzie miało wymuszone takim przepisem zatrzymanie się przed przejściem i oczekiwanie, aby dwie paniusie, stojące tuż przy pasach, skończyły rozmowę i zdecydowały, w którym kierunku
Żołnierzy nie wysłano na wyniszczenie
Dobrze, że przynajmniej PRZEGLĄD – nie po raz pierwszy – tekstem „Masakra żołnierzy Berlinga” (nr 40) przypomniał udział żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego w próbach pomocy powstańcom Warszawy. Dobrze, gdyż w naszej historiografii oraz propagandzie stało się zasadą
Oblicza konfliktu
Podziały na Ukrainie mają różne oblicza. Konfliktu zbrojnego – mimo zawieszenia broni nie milkną strzały we wschodnich obwodach Ukrainy, donieckim i Ługańskim, a trwająca od kwietnia wojna odcisnęła swoje piętno na codziennym życiu mieszkańców. Walki o ocenę przeszłości
Zapomniana odbudowa Warszawy
Z zainteresowaniem przeczytałem wywiad z dr. Jarosławem Trybusiem „Warszawa z ruin powstała” („Przegląd” nr 4). Opinie dr. Trybusia na temat powojennej odbudowy Warszawy są sprzeczne z lansowaną nie tylko przez prawicowe media propagandą, która pomija bądź fałszuje ten okres dziejów miasta. Coraz mniej osób pamięta ten bohaterski okres odbudowy stolicy, a jeszcze mniej jest warszawiaków, którzy pamiętają Warszawę przedwojenną. Udaje się więc zamulić umysły średniego i młodego pokolenia warszawiaków fałszywym obrazem przedwojennej Warszawy jako Paryża
Dlaczego oficerowie nie salutowali
W artykule „Niesłuszna bitwa?” („P” nr 43) autorstwa Adama Bobryka zarzucono polskim oficerom, że w trakcie uroczystości przed mauzoleum z okazji obchodów 70. rocznicy bitwy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki pod Lenino nie oddawali honorów podczas grania hymnu Federacji Rosyjskiej. Takie stwierdzenie jest niezgodne z prawdą. W poprzednich latach i jeszcze do września tego roku przed mauzoleum w Lenino były cztery maszty i podnoszono cztery flagi: ZSRR, Polski, Białorusi i Rosji (flaga trójkolorowa). W trakcie tegorocznych
Pamiętajmy, żeby nie wróciło
Nie chcę dokonywać imiennego podziału środowisk politycznych i naukowych w związku z prowadzonym przez nie czczym dyskursem wokół nazwania rzezi wołyńskiej ludobójstwem. Taki podział jednak istnieje, ale nie chodzi przecież o formalne użycie tego pojęcia. Chodzi o budowanie współczesnej polityki Europy Wschodniej, chociaż może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. I nie wiem, która opcja jest bliższa szacunku dla narodu ukraińskiego. Tym, którzy chcieliby sprawę pamięci tamtych lat zamieść pod dywan, wydaje się, że zapobiegają poniżaniu narodu,






