Tag "PO"
Smogowy cokół
Ani stawianie pomników (smoleńskich, papieskich, kaczyńskich, katolickich, bitewnych), ani ich burzenie (gen. Świerczewskiego w Bieszczadach, kolejnych mauzoleów żołnierzy radzieckich, wycinka naturalnego lasu Puszczy Białowieskiej) nie rozwiązuje żadnego prawdziwego problemu w Polsce. Pochłania naszą uwagę, ogniskuje złość jednych albo schadenfreude drugich, tworzy wartość widmową do naszego niewidocznego życia. Lasy Państwowe, które są odpowiedzialne za nielegalną wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej, właśnie zajęły się rozbiórko-wyburzeniem pomnika „Waltera”. PiS, nie mając szans
Łachudry do czarnej dziury
Nie odpuszczajcie. Nie pozwólcie, by bezrozumne łachudry łamały wasze prawa i pluły na życiorysy. Milcząc i nie reagując na kretyńskie opisy PRL, rozzuchwalacie fałszerzy waszego życia. Hasają bezkarnie i opluwają was za wasze pieniądze. Z państwowego budżetu czerpią, ile tylko zechcą, IPN, media publiczne i prywatne powiązane interesami z partią władzy oraz setki przybudówek, które rozmnożyły się jak nigdy wcześniej. Wiele struktur, masa etatów, tysiące imprez, a wszystkie w identycznym tonie. Tak jakby partyturę napisał im jeden kompozytor. Prymitywny,
Desolidaryzacja jako dekomunizacja
W Polsce dekomunizacja de facto rozpoczęła się w 1956 r. i powoli acz systematycznie odbywała się jako odchodzenie od totalitaryzmu stalinowskiego. Polsce – patrząc na jakość polityki i polityków obozu prawicy, rządzącego faktycznie naszym krajem od 2005 r. (a w sferze medialnej
To będzie taki piękny rok
Nie ma żadnych wątpliwości, że to będzie inny, lepszy, radośniejszy rok. Wszystkie znaki to wieszczą, argumenty się kumulują, nadzieje potężnieją – rok nie ma wyjścia. Jak kapitalizm w latach 90.: There is no alternative, legendarna TINA, nie ma żadnej alternatywy, ponurackie wieszczenia odchodzą do historii, podobnie jak odszedł do historii Fukuyamowski „koniec historii”. Historia będzie się pisać na nowo, co tam, my będziemy ją pisać na nowo. Zacznijmy od samej daty, która wszakże jest liczbą. 2017 to liczba pierwsza, czyli niepodzielna
Kurczą się nasze wyspy
Spotkanie z młodymi. Pytam, czemu są obojętni wobec „dobrej zmiany”, czy nie widzą, że jest złowroga. „A co zrobicie, jak »dobra zmiana« przyjdzie i załomoce w wasze drzwi?”. „Wyjedziemy”, mówią spokojnie. • Monument upamiętniający Przemysława Gosiewskiego, wicepremiera w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, ma stanąć w przyszłym roku w Kielcach. Społeczny komitet budowy pomnika zawiązał się niedawno w Senacie. Przemysław koniecznie na koniu. Czym się zasłużył? Poległ bohatersko pod Smoleńskiem. Wiele czasu i wysiłku zajmie kiedyś depisyzacja polskich
Sprzątanie po POPiS-ie
Przeciwnikom rządów PiS, a jest ich – wbrew sondażom – coraz więcej, pozostaje nadzieja, że ta partia ma niezwykłą umiejętność przewracania się o własne nogi. I taki scenariusz jest bardziej prawdopodobny od tego, który zakłada błyskotliwe akcje opozycji. Dwa lata po wyborach, które bardzo szczęśliwie dla PiS skończyły się wyeliminowaniem lewicy i prawicy Korwin-Mikkego, władza ma dość komfortową sytuację. Jeszcze ma. Bo sądzę, że obserwujemy szczyt możliwości sprawczych tej formacji. To, co obiecano, a co było najważniejsze
Dwa cele lewicy
POLEMIKA Z RADOSŁAWEM S. CZARNECKIM Bycie symetrystą to nie jest dobra rada dla lewicy Artykuł Radosława S. Czarneckiego „Dlaczego jestem symetrystą” (PRZEGLĄD nr 42) zasługuje na poważną dyskusję z uwagi na osobę autora, jednego z najciekawszych publicystów lewicowych, i ze względu na wagę poruszanego zagadnienia, jakim jest pożądany kierunek myślenia o strategii politycznej lewicy. Podejmując polemikę w centralnej dla tego artykułu sprawie tzw. symetryzmu, zacznę od tego, w czym się z autorem zgadzam. Czarnecki ma rację, gdy wytacza
Symetryści
Do licznych podziałów w społeczeństwie doszedł jeszcze jeden. Przeciwnicy PiS dzielą się mianowicie na symetrystów i niesymetrystów. Niesymetryści uważają (wierzą?), że z PiS wygrać może jedynie Platforma Obywatelska, ewentualnie wsparta jakąś drobnicą, do której ostatnio, nad czym ubolewam, dopisała się Nowoczesna. Trzeba zatem wspierać ze wszystkich sił PO jako najpoważniejszą siłę opozycyjną. Wszelka jej krytyka, i za rządzenie w latach 2007-2015, i za czas bycia w opozycji po 2015 r., jest szkodliwa i obiektywnie służy PiS. Symetryści mają, zdaje się,
Dlaczego jestem symetrystą
PiS i PO więcej łączy, niż dzieli: klerykalizm, konserwatyzm, tradycjonalizm, neoliberalizm, rusofobia Przez nasz kraj przetaczają się różne, o zróżnicowanym stopniu namiętności, spory, dzielące i tak pokawałkowane na wielu płaszczyznach społeczeństwo. Jednym z takich starć jest dyskusja na temat symetryzmu, czyli postawienia znaku równości między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. W mediach zwolennikami tego poglądu – jak mi się wydaje na podstawie publikacji – są m.in. Robert Walenciak, Roman Kurkiewicz, Kuba Wątły, Marek Krak czy grono
Arytmetyka, głupcze!
Totalna krytyka poczynań PiS jest odbierana przez wielu wyborców jako jałowe krytykanctwo Rybę łowi się na to, co lubi ryba, a nie na to, co lubi rybak! Gen. Robert Baden-Powell, twórca skautingu W mediach, także w „Gazecie Wyborczej” i w „Polityce”, nastąpił wysyp filipik przeciw symetrystom, czyli osobom, które wytykają wady i błędy zarówno obozowi rządzącemu, jak i opozycji. No bo przecież wiadomo, że „Jarosław Kaczyński demoluje wszystkim, co robi, państwo polskie i zmierza do dyktatury”. Wobec tego opozycja






