47/2011

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Kraj

Notes dyplomatyczny

Dla ludzi dobrze wykształconych MSZ jest średnio atrakcyjnym miejscem spędzenia życia. 16 listopada MSZ obchodziło Dzień Służby Zagranicznej, więc pozostańmy w uroczystej atmosferze. Tę atmosferę wysokiego „c” zapewnił prezydent, który odznaczył Krzyżem Oficerskim i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski 14 dyplomatów. I tym samym uświetnił uroczystość. Szkoda jedynie, że nie przygotował na tę okoliczność krótkiego wystąpienia, tylko improwizował. Bo wyszło tak: „Jest dla mnie ogromnym źródłem satysfakcji to, że mogę dzisiaj tu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nomenklatura

W czasach PRL ogromnie irytowała nas instytucja nomenklatury. W okresie rewolucji „Solidarności” jednym z częściej zgłaszanych postulatów była likwidacja nomenklatury, w której widzieliśmy źródło wszelkiego zła. Na czym polegała ta instytucja? Otóż osoba, która znalazła się w nomenklaturze, czyli zyskała zaufanie partii, skazana była na piastowanie kierowniczych stanowisk. Dziś była dyrektorem tuczarni, jutro może operetki, pojutrze wodociągów. Nie liczyły się kwalifikacje, no, oczywiście poza kwalifikacją najważniejszą, jaką było zaufanie partyjnej instancji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Faszyści na ulicach, skinheadzi w parlamencie, obywatele pod kontrolą

Faszyści z łysymi pałami i w glanach na ulicach to nie tylko czubek góry lodowej, lecz także pewna esencja kompleksów, uprzedzeń i autorytaryzmu dręczących polskie społeczeństwo. Niechęć do innych, „obcych” i zamykanie się w jednorodnej twierdzy „swojaków” to dość powszechne nastroje w Polsce. Dodatkowo nawożone socjalno-ekonomiczną frustracją i niepewnością. To wyzwala agresję. A „inny” jest tylko wygodnym kierunkiem kanalizowania agresji. Zanim jednak „patriotyczna młodzież” pobiła się z policją w imię miłości do ojczyzny oraz niechęci do wszelkich odmieńców i zboczeńców, jej polityczni reprezentanci walczyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Hipokryzja narodowa

Nie należę do ludzi, którzy widzą różnicę między kijem użytym przez narodowca w czarnej masce a kijem w ręku lewicowca w białej kominiarce. Zachowania chuligańskie trzeba oceniać według kryteriów prawnych, a nie ideologicznych. Nie żyjemy przecież w państwie chaosu i bezprawia, w którym obywatele kierując się wyższą koniecznością, sami muszą bronić demokracji i wolności. I to na barykadach czy w blokadach. Czy przemarsz narodowców 11 listopada wymagał aż takiej mobilizacji lewicy, by ich za wszelką cenę zatrzymać? Nie sądzę. Ktoś tak oceniający sytuację mylił się. Chyba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tusk – drugie otwarcie

Premier zapowiada krew, pot i łzy, ale mało kto mu wierzy To jednak jest wejście z przytupem. Donald Tusk zagrał bardzo mocno – rząd, który powołał, jest de facto jego rządem autorskim, ułożył go, jak chciał. Plan działania tego rządu, który przedstawił w piątek, również jest autorski. Ale nie wołajmy, że Donald Tusk robi, co chce i jak mu się podoba. Program rządu, mocne zaciskanie pasa, które zapowiedział premier i które wygląda bardzo mało przyjemnie, to przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W poszukiwaniu drzwi

Włoch Eugenio Barba, którego mistrzem jest Jerzy Grotowski, niemal od pół wieku przewodzi międzynarodowej wspólnocie artystów, dążących do porozumienia przez teatr „The Chronic Life” to spektakl typowy dla Odin Teatret – powstawał drogą żmudnych ćwiczeń i poszukiwania formuły jako zbiór indywidualnych kreacji, inspirowanych i zorkiestrowanych przez Eugenia Barbę. Włoski artysta, który za swego guru obrał Jerzego Grotowskiego, a Danię za ojczyznę, niemal od pół wieku przewodzi międzynarodowej wspólnocie artystów, poszukujących porozumienia przez teatr. Spektakl

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak sobie najlepiej poprawić nastrój w listopadzie?

Barbara Wojtach, biometeorolog, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej W miesiącach jesiennych, gdy dominuje słota i niedostatek światła, u większości ludzi pojawia się obniżenie nastroju. Musimy przetrwać 60 dni, podczas których jest ciemno zarówno gdy wychodzimy do pracy, jak i gdy wracamy do domu. Można jednak temu przeciwdziałać, np. słuchając muzyki, zmieniając wystrój pomieszczeń, nawiązując pozytywne kontakty z ludźmi, szukając dobrych wiadomości i robiąc dobre wrażenie na innych. Nie trzeba żadnych leków. Warto też uświadomić sobie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Szkoląc się, pomagasz drugiemu

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego oceniło, że w ramach aktywizowania zawodowego ludzi 50+ przeszkolono ponad 160 tys. osób. Szkolenia były nieprzesadnie dostosowane do potrzeb i oczekiwań. Brakowało kursów angielskiego, rachunkowości i finansów, prawa jazdy kategorii C, obsługi komputerów i urządzeń biurowych itd. Mimo to zakończyły się one wielkim sukcesem, bo zapewniły dobrą pracę kilkunastu tysiącom ludzi organizujących i prowadzących szkolenia. A co ze szkolonymi? Tu pełnej wiedzy nie ma. Podobno co trzeci znalazł jakąś pracę, choć nie wiadomo,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Troskliwi pracodawcy

Polscy pracodawcy martwią się, że płacą bardzo wysokie koszty zwolnień lekarskich pracowników. Jest to tym dotkliwsze, że tracą podwójnie, bo płacą nie tylko za pierwsze 33 dni choroby, lecz także za tego, kto zastępuje chorego w jego obowiązkach. „Dlatego postulujemy skrócenie okresu pobierania wynagrodzenia za czas choroby do 14 dni, co pozwoli zaoszczędzić przedsiębiorcom 2,5 mld zł”, proponuje organizacja Pracodawcy RP. Ta prosta zmiana spowoduje zbawienne skutki. Przedsiębiorcy staną się bogatsi o wspomnianą kwotę, a pracownicy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Patentowane lenie

Apple walczy z Samsungiem na patenty Kiedy Apple zgłosił się do australijskiego sądu z pozwem o naruszenie patentów związanych z iPadem, świat nie zareagował zdziwieniem. Wśród firm z branży technologicznej spory patentowe to codzienność, a większość z nich i tak kończy się ugodą za zamkniętymi drzwiami. Potem tylko komunikat prasowy określający (lub nie) wysokość odszkodowań, zadowolenie z osiągniętego kompromisu i przyrzeczenie współpracy na przyszłość. Schemat, który powtarzał się wielokrotnie i pewnie jeszcze nieraz powróci. Dopiero wyrok sądu zakazujący sprzedaży koreańskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.