20/2005

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Przebłyski

Papież powiedział, ale co?

Nie ma takiej możliwości, żeby wierni Kościoła katolickiego w Polsce z programów informacyjnych dowiedzieli się, o czym papież Benedykt XVI nauczał w katechezie podczas audiencji generalnej. Dla dziennikarzy wszystkich polskich kanałów telewizyjnych ważne są bowiem tylko postępy, jakie papież czyni w nauce naszego języka oraz ile razy wspomni swojego poprzednika. I tu „Wiadomości” TVP odnotowały już pierwszą jego wpadkę, bo Benedykt XVI w ostatnią środę nie wymienił imienia Jana Pawła II. Czyżby nowy papież miał szansę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Niestrategiczna Lipińska

Prószyński i S-ka, wydawca nowej książki Olgi Lipińskiej „Mój pamiętnik potoczny”, zwrócił się do Programu 1 TVP z prośbą o patronat medialny. Telewizja odmówiła, uzasadniając, że „charakter tego przedsięwzięcia nie jest zbieżny ze strategią marketingową przyjętą na 2005 r.”, jak napisał Leszek Zaborowski, zastępca dyrektora TVP 1 ds. marketingu. Czyżby szefowie Jedynki, z którą Olga Lipińska związana jest od lat, przestraszyli się, że w pamiętniku znalazło się kilka słów prawdy o nich?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Polski dowcip

Okazuje się, że prof. Mirosław Piotrowski, europoseł z ramienia LPR, pozwolił się wybrać do Parlamentu Europejskiego tylko po to, by odgrywać tam rolę żartownisia. Ogłosił konkurs na największy unijny absurd, a nagrody zakupił ze swoich diet. Najśmieszniejszy okazał się m.in. przepis o zasadach higieny, których trzeba przestrzegać w restauracjach. Rzeczywiście, dla mieszkańca kraju, w którym Sanepid nie nadąża z wypisywaniem mandatów, obowiązek dokładnego mycia naczyń może wydawać się absurdalny. Ale czy aby to stwierdzić, warto było wyjeżdżać z Polski?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dwa lata Gelberga fachowca

Na dwa lata wystarczyło cierpliwości taksówkarzom z warszawskiego MPT dla dyrektora Andrzeja Gelberga, mianowanego na to stanowisko przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Taksówkarze znieśli spokojnie, jak były naczelny „Tygodnika Solidarność” ściągnął do firmy Jana Parysa, byłego wiceszefa fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, który zasłynął tym, że nie chciał oddać 100 tys. zł nienależnej premii. Ale kiedy dowiedzieli się, że dochody firmy spadły o prawie 3 mln, a 350 osób straciło pracę, zażądali odwołania Gelberga. My o jego los

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ciężka jazda Oleksego

Dla uczczenia Dnia Zwycięstwa przewodniczący SLD, Józef Oleksy, podjął w swoim gabinecie znanych z urody i występów w telewizji panów Mazurka i Zalewskiego, autorów programu „Lekka jazda Mazurka i Zalewskiego” (TVP 1), w którym za pieniądze z abonamentu reklamują tygodnik „Wprost”. Świadkowie, którzy widzieli, jak goście opuszczali siedzibę SLD na Rozbrat, zeznają, że przewodniczący znany z mocnej głowy bardzo panów Mazurka i Zalewskiego umordował. I podobno przekonał, że 9 maja to dzień Victorii, a nie zniewolenia Polski.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

El Dorado, polowanie na legendę

Jacek Pałkiewicz na tropie zagadki Inków Żar lejący się z nieba obezwładnia, paraliżuje ruchy. Koszula lepi się do pleców, pot wymieszany z repelentem drażni oczy. Nabrzmiałe wilgocią powietrze, wypełnione zapachem butwiejących roślin, dławi, odbiera oddech. Jesteśmy oblepieni mokrą, ciepłą watą. Lecz ta wata ciąży i dusi. W głowie kołacze jedynie myśl o odpoczynku, a zmęczenie łatwo przeradza się w agresję. – Oh, fuck! Fuck! – klnie z pasją Siergiej. Przed chwilą wsparł się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jak nadszarpnąć cnotę

Zdrada i pojednanie według Mozarta Spłoszone westchnienia i spojrzenia Moniki Lendzion, która jako przyłapana na zdradzie Dorabella nie miała sobie równych, pozostaną na długo w pamięci. Tak samo lekkie i pełne gracji akordy prowadzonej przez Tomasza Tokarczyka orkiestry w uwerturze granej na tle bachicznej kurtyny Siemiradzkiego oraz trącące komedią dell’arte pomysły reżysera, znajdujące kulminację w scenie fikcyjnego ślubu cnotliwych sióstr z rzekomymi Albańczykami. Rzadko się zdarza, by spektakl powstały w koprodukcji i próbujący godzić różne gusty przybrał tak spójną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy reklamy dyskryminują kobiety?

PRO Dr Magdalena Środa, minister, pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Pewnie, że tak. I robią to z narastającą od kilku lat siłą. Kiedyś dyskryminacja nie była tak powszechna i obrzydliwa. Seks nie był wtedy głównym elementem promocji towarów. W reklamach było więcej równości, mężczyźni brali np. udział w wielu pracach domowych. Teraz jednak wracają stare, złe zasady, które w innych krajach są już od dawna kontrolowane. Dobrze, że u nas zaczęto o tym mówić, bo może reklamodawcy się opamiętają.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Święto miłosnej ekstazy

9 maja brazylijskie miasto Esperantina obchodzi Dzień Orgazmu Brazylijczycy nie obchodzą Dnia Policjanta, Strażaka ani Kolejarza. Wolą hucznie świętować Dzień Orgazmu. Przynajmniej w 38-tysięcznym mieście Esperantina, położonym w interiorze, 2,1 tys. km na północ od Rio de Janeiro w stanie Piauí. Rada miejska postanowiła, że 9 maja będzie oficjalnym świętem Dia do Orgasmo, oczywiście wolnym od pracy. Festiwal miłosnej ekstazy odbywał się w Esperantinie już od czterech lat, miał wszakże charakter prywatny.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wydawca na unijnym gruncie

Łatwiej podpisywać umowy i drukować się za granicą, ale na dotacje trudno liczyć Rok minął i kolejne branże analizują, jak im się żyje po wejściu do Unii. Już wiadomo, że rolnikom całkiem nieźle, a rybakom – niekoniecznie. A polskie wydawnictwa książkowe? Co prawda, produkują towar na razie w Polsce niezbyt chodliwy, ale jeśli równać do pozytywnych standardów unijnych, to we wszystkim. Widać zatem jakieś zmiany? Kontakty i informacje – Z punktu widzenia naszego wydawnictwa wejście do Unii niewiele zmieniło – mówi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.