Od kłamstwa do kłamstwa

Od kłamstwa do kłamstwa

Większość Polaków, co wynika z sondaży, popiera kolejne sankcje nakładane na Rosję. I większość, co wynika z moich obserwacji, nie wiąże tych sankcji z konsekwencjami, które będą musieli ponieść. Wierzą, że jakoś to będzie. I że państwo, zgodnie z obietnicami, wyrówna im wyższe koszty życia. Otóż nie. Nie da się tego zrobić. A wśród polityków brakuje chętnych do powiedzenia ludziom, co ich czeka, jak już pozakręcamy wszystkie kurki i uszczelnimy embarga. I wątpię, by politycy wyszli poza enigmatyczne opowieści, że wszyscy będziemy musieli zapłacić jakąś cenę za tę wojnę. Będą kluczyć i ściemniać. I atakować tych, którzy spróbują liczyć koszty sankcji po naszej stronie.

Ale ludzie już wiedzą, że przez ten kryzys nie przejdą suchą nogą. Widzą, jak rosną ceny. Jak codziennie zmienia się ich życie. Na gorsze.

Łatwiej by było to znosić, gdyby rządzący byli wiarygodni. Ale czy z premierem, który kłamie na taką skalę jak Morawiecki, jest to możliwe? A skoro premier bezkarnie oszukuje, to w jego ślady poszła armia kieszonkowych polityków i urzędników, którzy kłamią na swoich poletkach. Jak długo ten beznadziejny stan może trwać? Tu akurat odpowiedź jest dość prosta. Nie rządzą nami kosmici, w parlamencie też nie ma desantu z Marsa. Takie władze sobie z jakichś powodów wybraliśmy.

Jeszcze gorzej jest, gdy patrzymy na globalne problemy naszego pięknego, choć wstrząsanego kryzysami świata. Jakub Dymek pisze o globalnych korporacjach, które są już potężniejsze od państw narodowych. Mają tak wielką moc, że nawet amerykańskie władze są bezradne. Nic nie mogły zrobić, gdy Elon Musk kupił platformę społecznościową Twitter. Jeden człowiek ma teraz w ręku tak potężne narzędzie, że może wpłynąć na wybór prezydenta USA.

System korpokapitalizmu pozwala na gigantyczne operacje wymykające się spod kontroli państw. Wszystko jest tak zorganizowane, że przestępcy w garniturach są bezkarni. W praniu pieniędzy w rajach podatkowych, w złodziejskich obrotach nieruchomościami, w funduszach powierniczych, które są wydmuszkami, w anonimowych przepływach finansowych biorą udział banki, kancelarie prawne, firmy PR, media i cała rzesza podskubujących pieniądze kradzione własnym krajom.

Czy nie ma żadnych sposobów, aby ukrócić tę gigantyczną międzynarodową korupcję? Są, ale nie ma woli politycznej. Bo skala jest porażająca. Na wielkie kwoty okradziono nie tylko Rosję i Ukrainę. W korupcyjnej czołówce są Chiny i Indie, ale też USA. A czy w Polsce nie ma ludzi, którzy błyskawicznie dorobili się miliardów? Na razie międzynarodówka dojących świat rządzi. Na razie?

Wydanie: 20/2022

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy