44/2019

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aktualne Pytanie Tygodnia

Czytam książki Olgi Tokarczuk, bo…

Czytam książki Olgi Tokarczuk, bo… Prof. Zdzisław Jerzy Adamczyk, historyk literatury Przez długi czas powracały u nas wątpliwości, czy literatura, która wyrasta z narodowych dziejów, nie jest ograniczona w możliwościach docierania do odbiorców spoza Polski, z innych kręgów kulturowych. Okazało się, że pisarstwo Olgi Tokarczuk, tak głęboko zanurzone w naszych dziejach, tak wiele czerpiące z własnego podwórka, jakoś przebiło się do świata. Także z tego względu książki naszej noblistki zasługują na czytanie, a ona sama na podziw i wielką wdzięczność.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tęcza nad Kościołem

Episkopat coraz bardziej atakuje społeczność LGBT+, tymczasem na peryferiach Kościoła rozwijają się wspólnoty nieheteroseksualnych wiernych – Kościół w Polsce zachowuje się, jakby temat nie istniał. Nie mówimy tu nawet o akceptacji. Nie ma choćby jednego oficjalnego duszpasterstwa LGBT+. Także takiego, które pomagałoby żyć, zgodnie z oficjalnym nauczaniem, w czystości – mówi Michał, katolik i gej, inżynier mieszkający w Rzeszowie. Michał jest od pięciu lat animatorem rzeszowskiej grupy chrześcijan LGBT, działającej w ramach ogólnopolskiej wspólnoty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Wojciech Kuczok

Brecht przez łzy

„Nieznośnie jest żyć w kraju, w którym nie ma poczucia humoru, ale jeszcze nieznośniej jest tam, gdzie poczucie humoru jest do życia niezbędne”, powiadał Bertolt Brecht. Ha, nie słyszał dowcipu Andrzeja Dudy. Najnieznośniej jest tam, gdzie poczucie humoru odbiera chęć do życia. Kaczyści nigdy nie są bardziej zabawni niż wtedy, gdy robią srogie minki i z psychopatriotyczną powagą plotą tromtadrackie banialuki. Ale kiedy usiłują żartować, robi się przeraźliwie smutno. Ja mam wtedy ataki śmiechu jokerowskiego –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Handel przyszłością planety

Katastrofa klimatyczna może już niebawem spowodować, że światowe mapy handlu staną się nieaktualne Co roku pod koniec stycznia szwajcarskie Davos zamienia się na kilka dni w stolicę globalnej debaty ekonomicznej. Rokrocznie przedstawia się tam formułowane na okrągło diagnozy rzeczywistości i recepty na rozwiązanie światowych problemów, które jednak zawsze pozostają teorią i nie opuszczają kartek wielostronicowych raportów, publikowanych zaraz po tym, gdy wszyscy z Davos zdążą się zwinąć. Elity dyskutują tam we własnym gronie, coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Co dadzą Gryglasowi?

Mając poparcie 1011 wyborców, cztery lata temu Zbigniew Gryglas wjechał do Sejmu na plecach Ryszarda Petru (129 tys.) i wydawało się, że ma wobec Nowoczesnej wielki dług. Ale jak się kupuje kota w worku, to kot może nasikać do butów. Albo podrzeć firankę. Gryglas przebił tego kota. Po kabotyńskim występie w Sejmie z opaską Narodowych Sił Zbrojnych na ramieniu przeszedł do PiS. I jak każdy neofita bronił nowej matki żywicielki i każdej jej najgłupszej decyzji. Doczłapał do wyborów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wiedeńskie walce nad Wisłą

Organizują bale i konferencje naukowe. Ponad 900 członków Towarzystwa Polsko-Austriackiego świętuje właśnie 60 lat jego istnienia – Dlaczego akurat Austria? Zdziwi się pani: przez moją teściową. Opowiadała o Wiedniu, gdzie jej matka wyszła za mąż za Józefa Janikowskiego, działacza PPS, który współpracował z Tomaszem Arciszewskim i Józefem Piłsudskim. Skazany na zesłanie na Syberię zdołał w drodze zbiec do Wiednia. Tam poznał wiedenkę, pannę z rodziny von Marionów. Wzięli ślub, urodziły się im w Wiedniu dwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Witucki się pochyla

Ludzie zarabiają na życie, jak potrafią. Niektórzy mają taki dryg do kasy, że dostają więcej niż setki ich pracowników. Razem wziętych. Nie dlatego przecież, że są superkompetentni. Ot, jedna z tajemnic biznesu. Ale podobno Polacy chcieli takiego wilczego kapitalizmu. Więc mają. I będzie tak, dopóki wkurzony lud nie wywróci tego koślawego stolika. A myśl o tym chodzi nam po głowie, gdy słuchamy takich mądrali jak Krzysztof Kilian, a ostatnio Maciej Witucki. To on szefował agencji pracy Work Service.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Przyjaciel lasu

Skacząc po programach radiowych, przypadkiem, jak na kogoś dawno niewidzianego, wpadam na ojca dyrektora. Co za spotkanie. Słucham, jak mówi. Ileż uwodzicielskiej słodyczy w tym głosie hipnotyzującym lud radiomaryjny. Przypomina, że mamy już nowy Sejm i Senat, będą więc szły modlitwy wiernych za posłów i senatorów, rzecz jasna tylko tych propolskich. Nazwiska będą losowane, by sprawiedliwie i po równo obdarzać modlitwą polityków PiS. (Za Konfederację, jak rozumiem, też pójdą modlitwy). Słuchacze drogą telefoniczną mogą dowiadywać się,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co ma zrobić lewica?

Lewica odniosła w ostatnich wyborach względny sukces. Po czterech latach niebytu wróciła do Sejmu. Nie tylko wróciła. Stała się trzecią siłą w parlamencie. Mało tego, pokazała, że w Polsce jest szersza możliwość wyboru, nie tylko PiS lub Platforma. Co dalej? Po pierwsze, liderzy powinni powściągnąć indywidualne ambicje. Nie tylko jest to zgodne z ideami lewicy, ale też wymaga tego pragmatyzm chwili. Bez względu na to, jaki wynik osiągnął który lider i który segment, czy to Wiosna, Razem, czy SLD, wszyscy powinni się trzymać razem, stworzyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Nie okradaj suwerena

Gwar jak w szkole na przerwie. Stroje wyjściowe. Wyczytywanie kolejnych nazwisk. Dyplom w okładkach. Uścisk ręki. Zdjęcie. I tak ponad 400 razy. Ten wstęp może zmylić czytelników, ale to nie jest relacja z inauguracji roku szkolnego czy akademickiego. Choć wręczanie zaświadczeń o wyborze do Sejmu miało wiele wspólnego ze szkołą. A na dodatek Sejm ma być dla nas prawdziwą szkołą demokracji. Ma być. Ale wiadomo, że nie jest. Oglądałem długą relację z tej uroczystości w telewizji. I to z rosnącym zainteresowaniem. A to z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na prowadzącego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.