49/2014

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Felietony Jan Widacki

Tandeta

Wszyscy jesteśmy już chyba zmęczeni polityką. Po nieudolnie zorganizowanych, ale przecież uczciwych wyborach samorządowych czeka nas jeszcze „stan wojenny”. Jarosław Kaczyński zamierza go wprowadzić w Polsce 13 grudnia, zapowiadając wyjście na ulice w proteście przeciw demokratycznym instytucjom i procedurom, czyli faktycznie przeciw państwu polskiemu, którego konstytucyjnych władz nie uznaje, odkąd z woli wyborców PiS straciło władzę. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie polityka dostarczy nam wiele emocji. Spróbujmy zatem choćby na krótko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kierowcy miłują Kulczyka

Kierowcy z Poznania mają kolejny powód, by kochać dr. Jana. Bo przecież Kulczyk to – jak na Wielkopolskę przystało – chłop wielce gospodarny. Swojej kasy bardzo nie lubi wydawać. Lubi za to, i to bardzo, bardzo, dostawać coś od państwa za półdarmo. Oczywiście tylko wtedy, gdy nie da się tego czegoś dostać całkowicie za friko. A co mają do tego kierowcy? Ano to, że kompletnie się zatkała obwodnica Poznania. Ta, którą Kulczyk dostał od państwa w bezpłatne użytkowanie. 13 km między

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jakie programy, tacy komentatorzy

Trzeba wyrafinowania producentów programów telewizyjnych w TVN 24 i TVP Info, by do komentowania wyborów samorządowych na okrągło zapraszać Zbigniewa Ziobrę i Michała Kamińskiego. Finezja i liczne walory tak bardzo faworyzowanych polityków niewątpliwie dodają licznym dyrektorom w TVN i w TVP Info powagi w oczach nielicznych telewidzów. Upojeni sukcesami o kimś jednak zapomnieli. O Jacku Kurskim. Takie trio Ziobro-Kurski-Kamiński mogłoby od razu po programie politycznym trafić do programu kabaretowego. Będzie jeszcze taniej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ślub poczty z Axelem Springerem

Jak przegrywać, to z przytupem. A może z tupetem? Myśleć za to powoli. Bo może wtedy mniej uwiera? Tak jak, wypisz wymaluj, Poczta Polska. Biedaczka! Nie dość, że gnębiona przez konkurencję, to jeszcze sama sobie ciągle strzela w stopę. I robi, co może, by zniechęcić do siebie kolejnych klientów. Otwartych okienek na poczcie ciągle ubywa. A w tych, które jeszcze przyjmują interesantów, przybywa batoników, baloników i bzdecików. Kto chce, wykorzystuje tę państwową przecież firmę do własnych interesów. A skoro tak, to skorzystał i Ringier Axel Springer,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powinno się zmienić przepisy drogowe, tak by kierowcy musieli przepuszczać pieszego zbliżającego się do zebry?

Beata Bublewicz, posłanka PO, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Jestem pomysłodawczynią tego projektu, który zbliży nasze przepisy do standardów obowiązujących w wielu krajach Unii Europejskiej. W Niemczech np. przepis ten jest jeszcze bardziej radykalny, ale tam ofiar śmiertelnych wśród pieszych jest o połowę mniej. Statystyki podają, że w Polsce w zeszłym roku zginęły na przejściach 232 osoby, więc trzeba sprawić, by kierowcy, zbliżając się do zebry, zachowywali większą ostrożność. Jerzy Pomianowski, prezes Fundacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wojny powyborcze

No i po wyborach. W samorządach nareszcie wiadomo, kto wygrał i może odbierać gratulacje, a kto musi zacząć pracować na lepszy wynik. Najlepiej od razu, bo szanse na poparcie wyborców będzie miał większe. Oprócz protestów, które trafiają do sądów, warto by jeszcze wyjaśnić, co się stało z armią obserwatorów delegowanych przez wszystkie partie do patrzenia na ręce komisjom wyborczym. Gdzie są ci mężowie zaufania, ta rzesza ludzi, która była przy wyborach właśnie dlatego, by teraz dać świadectwo faktom? Nie sądzę jednak, by podpisali się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zalegalizowani

Barack Obama jedną decyzją umożliwił 4 mln nielegalnych imigrantów legalizację pobytu Mało jest na świecie spraw, na które przedstawiciele Partii Republikańskiej i Partii Demokratycznej mieliby zbieżny punkt widzenia. Jednym z takich wyjątków jest polityka imigracyjna, a i to nie pod każdym względem. Przedstawiciele obu głównych partii politycznych, podobnie jak wszyscy specjaliści, a także większość mieszkańców, są przekonani, że reforma polityki imigracyjnej jest niezbędna, jeżeli Stany Zjednoczone mają sobie poradzić z napływem nielegalnych bądź

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Neoliberalizm boli i słono kosztuje – rozmowa z Rafałem Wosiem

Sądzę, że wkrótce rządzące Polską elity wyrosną z prostackiego liberalizmu, nieefektywnego i wątpliwego moralnie Rafał Woś – dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” nominowany w listopadzie do nagrody Grand Press Economy, autor książki „Dziecięca choroba liberalizmu”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Studio EMKA. Pozostał pan w OFE czy zaufał ZUS? – Zdecydowałem się na ZUS. Leszek Balcerowicz nazywa tę instytucję reliktem PRL. Wydawałoby się, że pana pokolenie – wychowane i ukształtowane w III RP – powinno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lody śmigłem kręcone

Dlaczego Amerykanie zażądali zmiany warunków przetargu na helikoptery dla polskiego wojska Wart prawie 11 mld zł przetarg na zakup 70 nowych śmigłowców dla Wojska Polskiego wszedł w decydującą fazę. A to oznacza niespodziewane zwroty akcji, niemal jawnie stawiane zarzuty korupcji i szczególną aktywność lobbystów. Sprawa jest poważna, a kwota niebagatelna. Należałoby oczekiwać, że wszystko będzie przebiegało z zachowaniem najwyższych standardów przejrzystości. Tymczasem w środowisku wojskowych i osób związanych z przemysłem obronnym krąży

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kościół

W Watykanie porządki. A w Polsce?

Nawet najbardziej otwarci uczestnicy synodu nie postulowali odejścia od doktryny, tylko domagali się zmiany języka Prof. Stanisław Obirek – teolog, historyk, antropolog kultury, pracuje w Ośrodku Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, w 2005 r. wystąpił z zakonu jezuitów i zrezygnował z kapłaństwa. Panie profesorze, dlaczego właśnie teraz hierarchowie Kościoła katolickiego zebrali się na synodzie, aby dyskutować o rodzinie, ale głównie o stosunku do rozwiedzionych i homoseksualistów? – Nie ma jakiejś bezpośredniej przyczyny, którą moglibyśmy wskazać. Poza tym jest nowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.