19/2000

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Kraj

Niechciane wojsko

Pół tysiąca zawodowych wojskowych i 200 cywilów musi opuścić Jednostki Nadwiślańskie Mjr Wiktor Szopski, rzecznik prasowy Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, zazwyczaj wręcza gościom wydany na błyszczącym papierze kolorowy folder swojej formacji. Na fotografiach prezydent Lech Wałęsa i Mieczysław Wachowski obserwują poligonowe ćwiczenia nadwiślańczyków. Jan Paweł II przyjmuje od dowódcy jednostek prezent. Pozostałe zdjęcia dokumentują obowiązki żołnierzy z NJW. Podpisy pod zdjęciami: “Straż przed Pałacem Prezydenckim, Belwederem, siedzibami najwyższych instytucji państwowych, ambasadami”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Podstępny wirus ”ILoveYou”

Cybernetyczni piraci znów wstrząsnęli światowym systemem komputerów.A to dopiero początek  Był to najgroźniejszy dotychczas atak cybernetycznych piratów. Superszybki wirus, “wypuszczony” gdzieś na Filipinach, błyskawicznie rozprzestrzenił się po całym świecie, atakując banki, rządy, parlamenty i dziesiątki miliony komputerów osobistych. Zawiodły wszelkie filtry i programy ochronne. Wirus był ukryty w przesłaniach poczty elektronicznej, zatytułowanych “ILOVEYOU”, czyli “Kocham cię”. Zdaniem ekspertów, “mutacje” tego elektronicznego mikroba będą jeszcze grasować przez kilka tygodni.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Biała armia

Wprowadzenie jednakowych strojów w wielu parafiach położyło kres rewii komunijnej mody. Ale licytacja na prezenty i wielkość przyjęcia trwa nadal Przygotowania do Pierwszej Komunii, która odbywa się w maju we wszystkich parafiach, to gigantyczne przedsięwzięcie: co roku uczestniczy w nim bezpośrednio i pośrednio kilka milionów osób, jeśli uwzględnić oprócz samych dzieci ich rodziny, rodziców chrzestnych, katechetów, ludzi zatrudnionych przy szyciu strojów do komunii i cały “komunijny przemysł”. Według danych kościelnego Instytutu Statystycznego, prowadzonego przez ojców

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

SKL w pułapce Krzaklewskiego

Prawyborów prezydenckich na prawicy nie będzie, więc co będzie?   Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe znalazło się pod ścianą. Jeszcze niedawno, podczas kongresu, kiedy delegaci wiwatowali Maciejowi Płażyńskiemu, wydawało się, że SKL jest na najlepszej drodze do zajęcia centralnego miejsca w rządzącej koalicji. Teraz nastroje są inne. SKL, najsilniejsza kadrowo partia AWS, zamierzało stać się spinaczem koalicji AWS-UW. Miało ambicję patronowania prawyborom prezydenckim, czyli wyłanianiu wspólnego kandydata koalicji. I nie ukrywało, że znakomicie w tej roli wypadłby marszałek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Czy leci z nami złoty?

Sterujący naszą gospodarką nie przewidzieli tak nagłego spadku kursu złotego Tak nagłego i głębokiego załamania złotego wobec dolara nie notowały jeszcze wolnorynkowe dzieje polskiej gospodarki. W ub. tygodniu nasz pieniądz tracił i po 15 gr dziennie. W piątek po południu kantory sprzedawały dolary nawet po 4,80 zł, gdy natomiast kilka dni temu, po świętach wielkanocnych, ich cena nie przekraczała 4,35 zł. Prezes NBP, Hanna Gronkiewicz-Waltz, stwierdziła uspokajająco, iż nie powinno być istotnych zagrożeń dla kursu złotego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Luksusowi urzędnicy

W Polsce rośnie nie tylko kurs dolara. W piórka obrasta także coraz potężniejsza warstwa biurokratyczna. Coraz liczniejsza tam, gdzie sięgają państwowe urzędy, fundusze, agencje czy fundacje. Mości sobie wygodne, dobrze płatne miejsca, przytulona do państwowych pieniędzy. Do państwowych, czyli naszych, płaconych w formie podatków. Administracja centralna w okresie od 1990 do 1998 roku wzrosła z 46 do 126 tysięcy pracowników. Proszę pokazać pozaprodukcyjną dziedzinę, gdzie zatrudnienie wzrosłoby prawie trzykrotnie. Błyskawicznie rozrasta się też

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Bandyci i ofiary

Wymiar sprawiedliwości zupełnie nie jest zainteresowany ochroną świadków, ochroną pokrzywdzonych Rozmowa z Krzysztofem Orszaghiem – Gdyby nie śmierć Joli Brzozowskiej, siostry twojej żony, byłbyś normalnym człowiekiem zajmującym się swoimi, normalnymi sprawami… – Nadal jestem zwykłym, mam nadzieję, normalnym człowiekiem. Ale rzeczywiście, gdyby nie śmierć Joli, nie byłoby Stowarzyszenia, nie byłoby prawdopodobnie ruchu społecznego, który spowodował zauważenie problemu ofiar przestępstw, przemocy. Stowarzyszenie upodmiotowiło ofiary przemocy. Zwróciło uwagę na ich problemy – od pierwszej chwili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Czy tylko patologia?

Ktoś znający Polskę nie z własnych doświadczeń, lecz tylko z lektury czasopism musi mieć bardzo wypaczony obraz naszego kraju, bowiem w informacjach o Polsce dominuje patologia. Korupcja, napady rabunkowe, kradzieże, przekręty, kanty, łapówki, bez których nie można nic załatwić – krótko mówiąc – zgroza trudna do pojęcia. Czy to jest obraz całkiem fałszywy? Niestety nie, ale Polska nie stanowi wyjątku, gdyż spora część opisywanych tak chętnie zjawisk patologicznych da się zaobserwować w wielu innych krajach, w tej samej skali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Długi weekend

Długi weekend pozwala na zdarzenia nie całkiem przewidziane. Podczas długiego weekendu więc kupiłem przypadkowo na straganie antykwarycznym w Kazimierzu Dolnym niewielką, bo nie dokończoną, książeczkę Leopolda Tyrmanda “Wędrówki i myśli porucznika Stukułki”, którą przeczytałem ze wzruszeniem. Nie dlatego, że co trafniejsze myśli z tego utworu znałem już z opowiadań autora, przypominając sobie teraz nasze rozmowy, ani też nie dlatego, że w świetle “Stukułki” Tyrmand prezentuje się jednak całkowicie inaczej niż przedstawiają go jego dzisiejsi hagiografowie. Prostowanie ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Chłopka 2000

Dlaczego Marek Boligłowa ze wsi Boczkowice został Chłopem Roku 2000? Czyżby orał najrówniej, miał wychuchane bydlęta i najwyżej podrzucał rzepy? Na pewno okazał się chłopem na schwał! Ależ skąd. Marek Boligłowa przebrał się za kobietę, pomachał szeroką spódnicą, zachwycił swoimi zgrabnymi nogami. Za to dostał puchar premiera i pięć tysięcy złotych. Nikt nie sprawdzał jego orania i plonów. Jest to jedyna informacja z ostatnich dni, którą określiłabym jako triumfującą kobiecość. Choć i tu można mieć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.