38/2002

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Przegląd poleca

Przegląd turystyczny

Warownie na Spiszu Wystarczy przekroczyć granicę na Łysej Polanie lub w Piwnicznej, by urządzić sobie krótką wycieczkę po słowackich zamkach Spośród warowni na słowackim Spiszu wybraliśmy trzy szczególnie zasługujące na uwagę, ze względu na piękno i niebanalną historię. Stara Lubownia To zamek znany choćby z „Potopu” Sienkiewicza. W jego wnętrzach przyjmował powracającego z wygnania króla Jana Kazimierza Lubomirski, tu na koniec uczty rozbijano sobie na głowach kryształowe puchary. W rękach polskich zamek był od początku XV w.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Naprawiamy niedopatrzenie. W czerwcu pisaliśmy o tym, że Bronisław Geremek kandyduje na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. To kandydowanie nie było znikąd, bo właśnie kończyła się kadencja Mary Robinson i trzeba było znaleźć jej następcę. Więc w kwietniu minister Cimoszewicz napisał do Kofiego Annana list rekomendujący Geremka na to stanowisko. Pisaliśmy też, że szanse Bronisława Geremka są iluzoryczne. To tylko w Krakowie i w Warszawie możemy sobie opowiadać o jego wielkości i światowych wpływach, bo rzeczywistość (ta światowa) weryfikuje te sądy. Szanse Geremka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Jan Frycz – marsowy herszt

CHARAKTER (Z) PISMA Obraz jego pisma odzwierciedla naturę dziwną, unikalną. To wielkie szczęście, że w młodości trafił do świata kultury. Duże odstępy między wyrazami oznaczają, że jest starannie zamkniętym w sobie indywidualistą, lekceważącym komplementy i zaszczyty, zachowującym dystans wobec ludzi. Potwierdza to fakt, iż większość kropek nad „i” stawia wysoko ponad trzonem. Podpis składa się z ostrokątnych majuskuł, imię jest czytelne („A” przekreślone zwrotnie, twarde i dynamiczne), zaś nazwisko – uproszczone, a litery

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

My, marnotrawcy

Już dziś moglibyśmy wykorzystywać zasoby naturalne czterokrotnie bardziej efektywnie Rozmowa z Andrzejem Kassenbergiem, prezesem Instytutu na rzecz Ekorozwoju, uczestnikiem Szczytu Ziemi w Johannesburgu – Czy po Szczycie Ziemi w Johannesburgu zasoby naturalne będą lepiej chronione? – Szczyt Ziemi był wydarzeniem bardzo medialnym. Było to o tyle dobre, że wzbudziło szerokie zainteresowanie sprawami ekologii. Niestety, jeśli chodzi o konkretne ustalenia, raczej nie ma się czym chwalić. Przyjęto dwa główne dokumenty – deklarację polityczną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Co w polskich realiach oznacza powrót do normalności?

Prof. Jerzy Duda-Gracz, malarz Jeśli mówimy o powrocie do normalności, znaczyłoby to, że kiedykolwiek byliśmy narodem normalnym. A ja w to nie wierzę. W naszym życiu zbiorowym muszą zaistnieć warunki ekstremalne, abyśmy coś potrafili zrobić; przykładem są ostatnie mistrzostwa świata w piłce nożnej. Potrzebne nam było lanie, aby odnieść moralne zwycięstwo, by „na dnie z honorem lec”. Gdy wszystko już przegrane, pokazujemy polski pazur, dlatego naszą nienormalność traktuję z ogromną sympatią, mówię o niej z ciepłem i jestem z niej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy należy przeglądać kieszenie policjantom?

PRO Krzysztof Janik, minister spraw wewnętrznych i administracji Jest to fragment większej całości, ale już dziś inspektorzy Komendy Głównej Policji mają prawo do takich działań, bo wiadomo, że policja jest narażona na korupcję. W jakiej skali to zjawisko występuje? Na pewno mniejszej, niż się powszechnie uważa, ale większej, niż twierdzą anonimowi policjanci. Trzeba więc walczyć z korupcją, korzystając z doświadczeń innych. W Niemczech np. policjant nie może mieć na służbie więcej niż 10 euro. W innych krajach funkcjonariusz na służbie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Perła Afryki

Jacek Pałkiewicz na Wybrzeżu Szkieletów w Namibii Na ciemnym, wulkanicznym piasku bieleją szczątki muszli, wyschnięte wodorosty, kości wielorybów, fok, a może nawet – któż to wie – marynarzy. O pustynny brzeg, który stał się grobem dla wielu żeglarzy, uderzają lodowate fale oceanu. Jak okiem sięgnąć, roztaczają się zachwycające widoki, piramidy piasku, rzeźbione wiatrem gigantyczne wydmy, jary i depresje wypełnione wodą przyciągające pustynne zwierzęta. Wokół panuje absolutna cisza. Jesteśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Oblicza polskiej pianistyki

Festiwal w Słupsku potrafi przyciągnąć miłośników muzyki fortepianowej Festiwal Pianistyki Polskiej w Słupsku w tym roku trwał od 9 do 13 września. Jest to najważniejsza krajowa impreza obrazująca stan i perspektywy tej dziedziny sztuki. Organizowana regularnie od 36 lat dopracowała się atrakcyjnych form przyciągających publiczność koncertową i fachowców – zarówno najbardziej doświadczonych znawców fortepianu, jak i pianistyczną młodzież. Nikt, kto liczył się w pianistyce polskiej, nie mógł więc ominąć słupskiego festiwalu. To tutaj wielu młodych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Pałac Młodzieży Wymarzonej

Niespełnione plany, strach przed złym towarzystwem, aspiracje – o tym myśli kolejka społeczna, w której stoją rodzice, by zapisać dzieci na zajęcia Pałac Młodzieży triumfuje. Po 1989 r. został skazany na powolną likwidację. Dostawał coraz mniej pieniędzy i jako przeżytek socjalistycznego wychowania powinien upaść. Najpierw miał być rozebrany z całym Pałacem Kultury, potem planowano, że we wnętrzach urządzi się wymarzony supermarket. Jednak Pałac Młodzieży przetrwał. Dzisiaj jest modnym miejscem. Wręcz wypada, by dziecko uczęszczało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

EURO nie dla nas

Wnioski o pieniądze z SAPARD-u złożyło tylko 79 rolników – Mnie bez różnicy, co lata nad stodołą. Polski bocian czy niemiecka wrona. Byleby był porządek i dali żyć. O pieniądzach z Unii trąbią od lat. Kto tu u nas je widział? Biorą ci, co wiedzą, jak kasztany wyjąć z ognia. Żeby skorzystać z SAPARD-u, trzeba być bogatym. O takich troszczą się banki. My czekamy na gospodarza. Twardej ręki potrzeba. Jak nie będzie porządku, pozdychamy z głodu albo nie wiem co się porobi – taką opinię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.